"Wczoraj polska waluta nieznacznie zyskała, pomimo spadków kwotowań eurodolara, zwyczajowo uznawanego za wskaźnik awersji do ryzyka na rynkach. Pozytywne nastroje rynkowe, które zapanowały na rynkach po aukcji hiszpańskiego długu zostały zanegowane przez późniejsze słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie potwierdziły się obawy, iż ewentualna poprawa tego sektora w USA będzie powolna i nierównomierna" poinformował analityk DM BOŚ Konrad Ryczko.
Na dziś nie zaplanowano żadnych znaczących publikacji makro z krajowego rynku. Inwestorzy na złotym będą więc, w ocenie analityka, skupiać się na dwóch czynnikach: sytuacji na rynku polskiego długu oraz wydarzeniach w Europie w postaci komentarzy po unijnym szczycie.
"W przypadku pierwszego czynnika na rynku w dalszym ciągu obserwujemy transfer kapitałów w kierunku polskiego długu, gdzie inwestorzy starają się dokonać inwestycji przed potencjalną obniżką stóp procentowych w listopadzie. Spadek rentowności polskiego długu w ostatnich miesiącach wyraźnie wspiera również notowania polskiej waluty. Drugi z czynników, a więc zakończenie dzisiejszego szczytu Unijnego traktować należy jako wydarzenie, które może zawieść oczekiwania części inwestorów" - ocenił Ryczko.
Rynek spekulował, iż podczas trwającego szczytu może wyjaśnić się sprawa pomocy dla Hiszpanii oraz kolejnej transzy pomocowej dla Grecji. Tymczasem podstawowym tematem spotkań euro-decydentów jest kwestia nadzoru bankowego w strefie euro. Wątpliwym jest, aby w komentarzach po-szczytowych usłyszelibyśmy deklaracje związane z ww. państwami peryferyjnymi.
"Z technicznego punktu widzenia polska waluta ponownie zeszła w ramy krótkoterminowej konsolidacji z zakresu 4,08 – 4,10 EUR/PLN. Podczas sesji europejskiej oczekiwać należy, iż część traderów ponownie przystąpi do wyprzedaży polskiej waluty. Kluczowym obszarem pozostają tutaj okolice 4,11 EUR/PLN, gdzie przebiega 1,5-miesieczna linia trendu spadkowego na parze - podsumował Ryczko.
W piątek,ok godz 9:40 jedno euro kosztowało 4,1057 zł, zaś dolar 3,1416 zł. Kurs euro/dolara wynosił 1,3068.
W czwartek, ok. godz. 9:40 jedno euro kosztowało 4,0922 zł, a dolar 3,1795 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,2864.
(ISBnews)
(agencja@isbnews.pl)

























































