REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ukraina tworzy fundusz odbudowy kraju. Europejscy przywódcy deklarują dalsze wsparcie

2022-05-05 14:15, akt.2022-05-05 15:36
publikacja
2022-05-05 14:15
aktualizacja
2022-05-05 15:36
Dodaj Bankier.pl w Google

- Wszystko, co zniszczyła wojna, zostanie odbudowane - oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Wezwał też zagranicznych partnerów do objęcia patronatem gałęzi ukraińskiej gospodarki, które ucierpiały w wyniku wojny.  - Tworzymy fundusz odbudowy naszego kraju. Chcemy nie tylko odbudować to, co zostało zniszczone, ale chcemy także zbudować nowe państwo europejskie oparte na zielonej technologii i nowych środkach - przekazał natomiast szef ukraińskiego rządu Denys Szmyhal.

Ukraina tworzy fundusz odbudowy kraju. Europejscy przywódcy deklarują dalsze wsparcie
Ukraina tworzy fundusz odbudowy kraju. Europejscy przywódcy deklarują dalsze wsparcie
fot. Ukraine Presidency/Ukraine Presi / / ZUMA Press

Na Stadionie Narodowym w Warszawie trwa Międzynarodowa Konferencja Darczyńców na rzecz Ukrainy mająca na celu zebranie funduszy dla ogarniętego wojną kraju. Inicjatorami konferencji są premierzy Polski i Szwecji, Mateusz Morawiecki i Magdalena Andersson, a partnerami wydarzenia jest przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Prezydent Ukrainy łącząc się zdalnie z uczestnikami konferencji podkreślił, że spotkanie w tym formacie ma pokazać, że Ukraina i cały świat jednoczy się we wspólnym celu. "Nasz kontynent jest zjednoczony, miliony osób na całym świecie wspiera nas w tym, żeby tyrania przegrała" - powiedział Zełenski.

Zaznaczył, że siły ukraińskie walczą z rosyjską agresją, ale to, jak zakończy się wojna zależy nie tylko od tego, co się zdarzy na polu bitwy. Podkreślał wagę wsparcia zarówno humanitarnego, jak i wysiłków w przywróceniu normalnego życia na terenach wyzwolonych. Zełenski zaznaczył, że Ukrainie, która ma potrzeby społeczne, humanitarne i obronne, potrzebne są zasoby finansowe.

Prezydent Ukrainy powiedział, że przygotowywany jest kompleksowy plan odbudowy jego kraju po zakończeniu wojny. "Musimy skorzystać z pomocy partnerów międzynarodowych. Potrzebujemy pieniędzy, technologii, ekspertów i możliwości, które pozwolą nam na przywrócenie normalnego życia" - powiedział Zełenski.

Wakacje na giełdzie

Zapewnił, że wszystko to, co zniszczyła wojna zostanie odbudowane. "Agresor musi wiedzieć, że nie pokona wolnej Europy" - podkreślił.

Wezwał zagranicznych partnerów do objęcia "patronatem tych gałęzi gospodarki Ukrainy, które ucierpiały przez wojnę, tak, żeby zapewnić Ukrainie odbudowę regionów, miast i sektorów, które zostały zniszczone".

"Taki patronat może stanowić historyczny przykład partnerstwa pomiędzy krajami wolnego świata" - powiedział Zełenski.

Prezydent podkreślił również, że "Ukraina potrzebuje szybko dołączyć do Unii Europejskiej, uzyskując status państwa kandydującego, który może zostać udzielony już teraz pod pewnymi warunkami i w trybie przyspieszonym".

"Wojna Rosji przeciwko Ukrainie została przygotowana jako wprowadzenie do zadania ciosu zjednoczonej Europie" - zaznaczył ukraiński prezydent.

Według niego, większe zjednoczenie Europy "będzie dobrą odpowiedzią". "Nie liczymy tylko na same obietnice, ale oczekujemy konkretnych kroków. Wiem, że jesteśmy gotowi na te kroki i państwo również o tym wiedzą. Jestem przekonany, że większość z państwa jasno rozumie te uwarunkowania" - powiedział Zełenski, zwracając się do uczestników konferencji.

Podziękował premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i premier Szwecji Magdalenie Andersson za zorganizowanie konferencji.

Wyraził również wdzięczność wobec przewodniczącego Rady Europejskiej Charles'a Michela i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen "za ich przywództwo, które sprawia, że Europa jest obrońcą wolności".

"Jestem wdzięczny wszystkim uczestnikom konferencji za to, że z nami są i walczą, opowiadając się za wolnością dla milionów mieszkańców Europy, nie tylko Ukraińców, ale wszystkich tych, którym może zagrażać tyrania. Jestem przekonany, że Europa pokaże dzisiaj swoją siłę" - powiedział prezydent Ukrainy.

Premier Ukrainy: Tworzymy fundusz odbudowy naszego kraju

Tworzymy fundusz odbudowy naszego kraju. Chcemy nie tylko odbudować to, co zostało zniszczone, ale chcemy także zbudować nowe państwo europejskie oparte na zielonej technologii i nowych środkach - powiedział w czwartek w Warszawie premier Ukrainy Denys Szmyhal.

Szmyhal, który wystąpił podczas konferencji, wskazał, że "w Ukrainie trwa wojna, która ma niszczący wpływ na gospodarkę kraju, nasze społeczeństwo". Jak przypomniał, "pięć milionów Ukraińców opuściło kraj, uciekając przed wojną". "Ponieśliśmy ogromne straty finansowe. Część ukraińskiej gospodarki zaprzestała działalności" - mówił.

"Jesteśmy teraz w Polsce. Ukraińcy walczą za naszą i waszą wolność. Żeby dalej kontynuować tę walkę, potrzebujemy broni i środków finansowych. Potrzebujemy sankcji, aby powstrzymać agresora przed możliwością finansowania wojny" - podkreślił premier Ukrainy.

Szmyhal poinformował, że "jako Ukraina przygotowujemy plan odbudowy kraju". "Tworzymy fundusz odbudowy naszego kraju. Chcemy nie tylko odbudować to, co zostało zniszczone przez agresora, ale chcemy także zbudować nowe państwo europejskie oparte na zielonej technologii i nowych środkach w sektorze rolniczym, klimatu i modernizacji. Chcemy mieć nowoczesny rynek europejski, nowoczesne obszary miejskie" - wyjaśnił.

Podkreślił ponadto, że "teraz to wszystko planujemy i pragniemy wstąpić do Unii Europejskiej". "Potrzeba nam rozpoznania ze strony społeczności europejskiej. Rozumiemy, że nasze cele są ambitne, ale liczymy, że cały świat nas wesprze, jeśli chodzi o finanse, prawodawstwo, że każde z państwa może przyczynić się do tego, aby Ukraina była odbudowana jako kraj zielony. I to nie jest metafora" - powiedział.

Premier Ukrainy poinformował, że do funduszu odbudowy Ukrainy "wszyscy mogą wpłacać środki, każdy może dołożyć swoją cegiełkę". Zapewnił ponadto, że "wszystko będzie przeprowadzane w sposób przejrzysty, wszystko będzie raportowane". "Tworzymy plan odbudowy Ukrainy i chcemy, żeby wszystkie kraje w nim uczestniczyły. Tworzymy parametry odbudowy Ukrainy, będziemy decydować o tym, jak będą wyglądać odbudowane miasta, jak powinna funkcjonować gospodarka Ukrainy oraz jakie technologie i obszary będą naszymi priorytetami" – mówił. Jak zaapelował, "zapraszamy wszystkie kraje, regiony i miasta świata, by wniosły wkład do odbudowy Ukrainy".

Morawiecki: Ukraina walczy również o naszą wolność

Ukraina walczy dziś nie tylko o swoją niepodległość i wolność, ale i naszą. W dalszym ciągu będziemy was wspierać w każdy możliwy sposób, razem pokażemy, że wartości europejskie to nie są czcze słowa, tylko idą za nimi działania - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji Darczyńców dla Ukrainy.

W czwartek na Stadionie Narodowym w Warszawie pod przewodnictwem premierów Polski i Szwecji Mateusza Morawieckiego i Magdaleny Andersson odbywa się międzynarodowa konferencja Darczyńców dla Ukrainy, której celem jest zebranie dodatkowych środków na wsparcie humanitarne dla tego kraju.

Inicjatorami konferencji, która odbywa się w formule hybrydowej, są premierzy Polski i Szwecji, a partnerami wydarzenia: przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

"Wasza obecność tutaj pokazuje, że nie jesteśmy obojętni na cierpienie, które powoduje ta niesprawiedliwa, brutalna wojna. Że robimy wszystko co w naszej mocy, aby powstrzymać Rosję i zapewnić Ukrainie zwycięstwo" - mówił szef polskiego rządu otwierając konferencję.

Podkreślał, że Polska i Szwecja to przyjaciele i sojusznicy, którzy od 13 lata wspólnie pracują na rzecz rozwoju stosunków między UE a sąsiadami na wschodzie. "Nasze partnerstwo nigdy nie było jednak tak istotne jak dziś, w obliczu brutalnej agresji Federacji Rosyjskiej" - zaznaczył premier Morawiecki.

"Wspieramy Ukrainę w bardzo wielu wymiarach, między innymi na szczeblu politycznym, pomocy wojskowej, jak i pomocy humanitarnej" - podkreślił szef polskiego rządu.

Zwrócił uwagę, że sytuacja na Ukrainie ulega pogorszeniu i wskazywał, że ponad 25 proc. populacji tego kraju musiały go opuścić lub zostały przesiedlone.

"Rosjanie atakują, gwałcą, torturują, odmawiają stworzenia korytarzy humanitarnych i wymuszają deportację. To wszystko sprawia, że warunki na Ukrainie są coraz gorsze" - mówił polski premier.

"Ukraina potrzebuje 12 ton pomocy humanitarnej codziennie. Taką informację otrzymaliśmy od naszych przyjaciół z Ukrainy. W tej chwili tylko trzy tysiące ton takiej pomocy jest dostarczane; to mniej niż 25 procent potrzeb" - powiedział Mateusz Morawiecki.

"Potrzebujemy więcej funduszy na produkty spożywcze, artykuły higieniczne. Mam nadzieję, że dzisiejsza konferencja pozwoli nam zmobilizować takie środki, to niesłuchanie ważne" - podkreślił.

Dziękował też za pomoc udzieloną uchodźcom z Ukrainy, wspominając, że granicę Polski przekroczyło już ponad 3 mln osób, głównie kobiety z dziećmi.

"Mamy miliony osób w Polsce, które otworzyły swoje serca: wolontariusze, rodziny, strażacy, policjanci, a także różne instytucje, NGO-sy i bardzo wiele innych grup. Ponad 180 tysięcy ton pomocy humanitarnej zostało przekazane Ukrainie przez Polskę. Podobne wysiłki czynią inne kraje, zwłaszcza Europa Środkowa oraz kraje skandynawskie" - mówił premier, dziękując też m.in. osobom oraz instytucjom rządowym, którzy pomagają uchodźcom za zorganizowanie wsparcia.

Podkreślił przy tym, że "największą wdzięczność należy wyrazić w stosunku do Ukrainy i ludności Ukrainy". Zwracając się do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz mieszkańców tego kraju, mówił: "Wiemy bardzo dobrze, że dziś walczycie nie tylko o waszą ojczyznę, nie tylko o waszą niepodległość i wolność, ale i naszą".

"W dalszym ciągu będziemy was wspierać w każdy możliwy sposób. Wygracie tę wojnę, wygramy ją razem. Razem pokażemy, że wartości europejskie, to nie są czcze słowa, tylko idą za nimi działania" - zapewnił Morawiecki. 

Michel: Wspólnie odbudujemy Ukrainę, w której będzie panował dobrobyt

Wspólnie odbudujemy Ukrainę, w której będzie panował dobrobyt - powiedział w czwartek przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel podczas Konferencji Darczyńców dla Ukrainy. Chcemy jak najwięcej zdziałać każdym zainwestowanym euro, żeby Ukraina podążała ścieżką przyłączenia do UE - mówił.

W wystąpieniu Michel przypomniał, że na ostatnim spotkaniu Rady Europejskiej w marcu zdecydowano o utworzeniu funduszu solidarności z Ukrainą. "Jest to konkretny wymiar naszego zaangażowania we wsparcie Ukrainy" - stwierdził.

Dodał, że Rada Europejska chce również wesprzeć zewnętrznych darczyńców. "Skupiamy się na trzech obszarach: pomocy humanitarnej, krótkoterminowej płynności i odbudowie Ukrainy" - mówił.

Michel podkreślił, że Ukraina potrzebuje finansowego wsparcia, żeby utrzymać swoją gospodarkę. "Wspólnie z naszymi przyjaciółmi i partnerami zapewniamy finansowanie, ale nie możemy osiąść na laurach. Musimy zrobić więcej, żeby zapewnić praktyczne wsparcie już teraz, żeby pielęgniarki, lekarze i nauczyciele otrzymywali regularne pensje oraz żeby Ukraina nadal normalnie funkcjonowała" - podkreślił przewodniczący Rady Europejskiej.

"Chciałbym również przekazać osobiste przesłanie nadziei i zachęty dla wszystkich Ukraińców, dla żołnierzy na polu bitwy, dla wszystkich Ukraińców, którzy wspierają działania wojenne i dla milionów uchodźców, którzy uciekli przed wojną. Pomożemy wam w odbudowie gospodarki, waszych domów, szkół, szpitali, firm. Przyszłość Ukrainy będzie wsparta odpowiednim wsparciem finansowym i to nie jest tylko wizja teoretyczna. Odbudowa zaczyna się już teraz" - stwierdził.

Jak zapewniał Michel "wspólnie odbudujemy Ukrainę, w której będzie panował dobrobyt". "Ukraina ma przyszłość w naszej wspólnej europejskiej rodzinie. Chcemy jak najwięcej zdziałać każdym zainwestowanym euro, żeby odbudować wasz kraj, żeby dokonać przeobrażenia gospodarki Ukrainy, żeby podążała ścieżką przyłączenia do Unii Europejskiej" - mówił.

Wyjaśnił, że koncepcja partnerstwa między regionami UE będzie źródłem odbudowy w tych regionach Ukrainy, które tego potrzebują. "Jestem głęboko przekonany, że solidarność musi być punktem wyjścia dla planu odbudowy Ukrainy, który będzie sprzyjał dobrobytowi całej Europy" - ocenił.

Michel zaznaczył, że w czasie swojej wizyty w Borodziance widział posąg ukraińskiego poety Tarasa Szewczenki, który miał przez Rosjan postrzeloną głowę. "To tak jakby chcieli przeprowadzić egzekucję Ukrainy. Ale nie udało im się i nie uda im się. Pomnik poety nadal tam stoi, stoi tam dumnie, podobnie jak Ukraina, dumnie opierając się najeźdźcy" - ocenił.

Inicjatorami konferencji są premier Mateusz Morawiecki i premier Szwecji Magdalena Andersson, a partnerami wydarzenia - przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Von der Leyen zadeklarowała 200 mln euro dla osób przesiedlonych wewnętrznie w Ukrainie

200 mln euro dla osób przesiedlonych wewnętrznie w Ukrainie zadeklarowała w czwartek przewodnicząca KE Ursula von der Leyen podczas Międzynarodowej Konferencji Darczyńców na rzecz Ukrainy. Jak mówiła, UE zmobilizowała już 4 mld euro pomocy na rzecz uchodźców.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej mówiła podczas swojego wystąpienia w Warszawie o "szokującej brutalności ataku Rosji na Ukrainę", czego była świadkiem podczas wizyty w Buczy, gdzie - jak opisywała - na własne oczy ujrzała "masowe groby, worki ze zwłokami, poranionych ludzi w szpitalach, zniszczone szkoły i przedszkola".

"To, co się tam dzieje, jest przerażające. To jest zbrodnia wojenna, która dzieje się każdego dnia na terytorium Ukrainy, dlatego jesteśmy z wami" - podkreśliła.

"Nie jesteśmy w stanie dorównać wam w odwadze i poświęceniu, ale możemy was wspierać, możemy być po waszej stronie" - dodała.

Zaznaczyła, że Europa wspiera Ukrainę m.in. poprzez nakładanie sankcji gospodarczych, wskazując, iż szósty pakiet sankcji powinien "bardzo głęboko przeorać gospodarkę Rosji".

"Putin musi zapłacić cenę za tę agresję, ale mamy też inne możliwości wsparcia gospodarczego. 10 tygodni wojny, 4 mld euro - tyle warta jest nasza dotychczasowa pomoc finansowa. Zmobilizowaliśmy 3,5 mld euro pomocy na rzecz uchodźców w UE, ale co najważniejsze 3 tygodnie temu tu, w Warszawie 1,8 mld - tyle zobowiązaliśmy się przekazać na rzecz przesiedleńców w Ukrainie" - opisywała. Podkreśliła jednak, że to nie wystarczy.

"Mam niesłychany przywilej rozpocząć tę rundę zobowiązań - z naszej strony 200 mln euro dla osób przesiedlonych wewnętrznie w Ukrainie. Mam nadzieję, że wiele innych państw pójdzie tymi śladami" - zadeklarowała.

Dodała, że potrzebna jest pomoc na rzecz odbudowy Ukrainy, aby budować "konkurencyjny kraj marzeń". "Jeśli uda nam się zainwestować te setki miliardów euro, przeprowadzić reformy, to nie tylko od nowa odbudujemy Ukrainę, ale też utorujemy waszą drogę do Unii Europejskiej" - powiedziała.

Szefowa Komisji Europejskiej przedstawiła w środę w Parlamencie Europejskim szczegóły szóstego pakietu sankcji, które mają zostać nałożone przeciwko Rosji w odpowiedzi na jej inwazję na Ukrainę. Wśród nich znalazł się całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy. W ciągu pół roku ma zostać całkowicie wstrzymany import ropy naftowej, a produktów rafinowanych do końca roku. Aby sankcje weszły w życie potrzebna jest jednak zgoda wszystkich 27 państw członkowskich UE.

Celem międzynarodowej konferencji Darczyńców dla Ukrainy jest zebranie dodatkowych środków na wsparcie humanitarne dla tego kraju. Konferencja pod przewodnictwem premierów Polski i Szwecji Mateusza Morawieckiego i Magdaleny Andersson odbywa się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Inicjatorami konferencji są premierzy Polski i Szwecji, a partnerami wydarzenia: przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Europejscy przywódcy deklarują solidarność i dalsze wsparcie dla Ukrainy

Premier Finlandii Sanna Marin podkreśliła podczas debaty, że sytuacja humanitarna w Ukrainie jest ekstremalnie trudna i konieczna jest sprawna ewakuacja ludności cywilnej. Jak zaznaczyła, trzeba pomóc Ukraińcom w najtrudniejszej sytuacji - kobietom, dzieciom i osobom z niepełnosprawnościami.

Marin dodała, że jej kraj współpracuje z ukraińskimi władzami w celu przewiezienia grupy osób z niepełnosprawnościami do Finlandii. Poinformowała, że Finlandia przeznaczyła miliony euro na pomoc uchodźcom, a także zdecydowała o wysłaniu dodatkowego sprzętu wojskowego Ukrainie. Marin wskazywała też, że Finlandia jest gotowa wzmocnić sankcje przeciwko Rosji i będzie przedstawiać KE propozycje w tym zakresie. Według fińskiej premier solidarność państw zachodu jest kluczowa, jeśli chodzi o wspieranie Ukrainy, która walczy o Europę.

Premier Gruzji Irakli Garibashvili zwracał uwagę, że wojna na Ukrainie przesądzi i zredefiniuje przyszłość europejskiego bezpieczeństwa. Podkreślił, że kryzys humanitarny wymaga natychmiastowej reakcji społeczności międzynarodowej. Zadeklarował pełną solidarność gruzińskiego rządu z Ukrainą, a także dalsze wsparcie. Garibashvili poinformował, że Gruzja przekazała na wsparcie Ukrainy 7 mln dolarów i ponad 500 ton pomocy zostało wysłane do Ukrainy.

Również premier Islandii Katrín Jakobsdottir wyraziła pełną solidarność z Ukrainą w obliczu brutalnej agresji ze strony Rosji. Mówiła, że jej kraj przekazał 4,2 mln euro na pomoc Ukrainie oraz otworzył drzwi dla uchodźców. Zwracała uwagę na przemoc seksualną dotykającą kobiety w Ukrainie.

Także premier Słowacji Eduard Heger podkreślając, że w Ukrainie mamy do czynienia z brutalną wojną zauważył, że Ukraina walczy o nasze europejskie wartości i płaci za to krwią. Jak ocenił, ważne jest dostarczanie broni i pomocy humanitarnej Ukrainie. Dodał, że jego kraj będzie, definitywnie wspierać Ukrainę. Dodał, że Ukraińcy zasługują na wolność i są jednymi z nas, Europejczykami.

Szefowie rządów m.in. Słowenii, Chorwacji także zapewniali o pełnej solidarności i wsparciu dla Ukrainy.

Szef MSZ Węgier Peter Szijjarto podkreślił, że Węgrzy wspierają Ukrainę i suwerenność tego kraju. "Trzeba rozróżnić pomiędzy tymi, którzy atakują, a tymi, którzy są ofiarą ataku. Potępiamy agresję wojskową, której dopuszcza się Federacja Rosyjska wobec Ukrainy. Potępiamy naruszenia praw człowieka" - oświadczył Szijjarto.

Poinformował też o kilku obszarach, w których Węgrzy chcą udzielić pomocy Ukrainie. "Chcemy wziąć udział w odbudowie, jeśli chodzi o szkolnictwo i szpitale w regionie Kijowa" - powiedział węgierski minister. Zapowiedział, że Węgry będą też fundować stypendia dla studentów z Ukrainy, "aby mogli kontynuować studia lub je rozpocząć". Oprócz tego - jak dodał - "oferujemy pomoc medyczną i leczenie żołnierzom ukraińskim w naszych szpitalach bez żadnych ograniczeń liczbowych".

"Chcemy również umożliwić hospitalizację dla 130 kobiet i dzieci z Ukrainy" - podkreślił szef MSZ Węgier. Poinformował, że łączna pomoc od Węgier warta jest 37 mln euro. (PAP)

Autorzy: Iwona Żurek, Edyta Roś, Karol Kostrzewa, Małgorzata Werner-Woś, Anna Kruszyńska

mww/ ann/ iżu/ ero/ kos/ godl/ akr/ itm/ mok/ rbk/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
faramir_z_gondoru
A kto będzie pilnował wydawania środków w tym kraju przeżartym korupcją? Na dzień dobry 30% środków zniknie, tak jak i 3 tysiące wagonów zboża (wg ich ministerstwa rolnictwa "myszy zjadły") i miliardy m3 gazu z magazynów podziemnych. Do tej pory nie wiedzą jak.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki