REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zatrudnieni na B2B mogą odetchnąć. Ministerstwo ugięło się pod naciskami

2025-12-05 12:10
publikacja
2025-12-05 12:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Przyjdzie kontrola z Państwowej Inspekcji Pracy i zamieni umowę-zlecenie lub B2B na umowę o pracę - tak miała wyglądać rzeczywistość w 2026 r. I choć dalej będzie to możliwe, to resort pracy uległ krytykom i złagodził dwa kluczowe zapisy reformy - o ściąganiu zaległych składek i podatków oraz o rygorze natychmiastowej wykonalności decyzji.

Zatrudnieni na B2B mogą odetchnąć. Ministerstwo ugięło się pod naciskami
Zatrudnieni na B2B mogą odetchnąć. Ministerstwo ugięło się pod naciskami
/ Kancelaria Premiera

Mało który projekt ustawy budzi takie emocje jak ten o reformie Państwowej Inspekcji Pracy. Jej wprowadzenie jest konieczne do realizacji kamieni milowych (A71G i A72G) Krajowego Planu Odbudowy, do czego jako państwo się zobowiązaliśmy. Jak poinformowano w komunikacie, 4 grudnia 2025 roku Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt ustawy i trafił on do rządu.

Projekt ten zakłada umożliwienie Państwowej Inspekcji Pracy nie tylko wskazywanie, że Kodeks Pracy jest naruszany, ale też pozwoli te naruszenia likwidować i - na mocy decyzji administracyjnej zmieniać - fikcyjne umowy o dzieło, zlecenia czy B2B na umowy o pracę. W projektowanej ustawie zagwarantowana jest ścieżka odwoławcza dla stron, które nie zgodzą się z decyzją Inspektora Pracy. Od decyzji okręgowego inspektora będzie przysługiwało odwołanie do Głównego Inspektora Pracy. Na końcu drogi odwoławczej jest sąd pracy.

Biznes boi się nadgorliwości urzędników

Już kilka miesięcy temu, w artykule Dominiki Florek pt. "Firmy biją na alarm. Nowe przepisy dadzą PIP władzę, jakiej nie miał żaden urząd" opisywaliśmy obawy biznesu związane z proponowanymi przepisami.

– Przedsiębiorcy nie boją się rzetelnych kontroli, ale mają obawy, że nadgorliwość urzędników będzie generować problemy. Nie każda relacja z pracownikiem powinna mieć charakter etatu. Elastyczność zatrudnienia jest ceniona przez np. pracowników sezonowych czy osoby pracujące w kilku miejscach jednocześnie - wskazywała Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Wakacje na giełdzie

PIP zamieni umowę-zlecenie w umowę o pracę? Pracodawcy alarmują, że pójdą z torbami

Organizacje pracodawców, opiniujące projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy wskazują na jej możliwe negatywne konsekwencje, m.in. ograniczenie elastyczności rynku pracy. Resort pracy zapewnia z kolei, że regulacje mają na celu zapobiegać nadużyciom i chronić pracowników.

Zaległe składki do zapłaty? Resort się poddał

Bardzo duże kontrowersje wywołały propozycje dotyczące odprowadzania zaległych danin. Zgodnie z pierwotną wersją, jeśli inspektor stwierdziłby, że ktoś powinien być zatrudniony na etacie, a pracował na B2B, mógł się on domagać odprowadzenia składek i podatków wstecz, i to było żadnych ograniczeń czasowych.

Z czasem resort pracy "wymiękał" i zaproponował ściąganie składek maksymalnie za 3 lata wstecz, później do 12 miesięcy wstecz. Jak informuje Wyborcza.biz, to było za mało dla innych resortów i Rządowego Centrum Legislacji. Ostatecznie Ministerstwo Pracy zdecydowało się na radykalny krok i postanowiło wykreślić z projektu możliwość wydawania decyzji z mocą wsteczną i tym samym ściągania zaległych składek.

Znika rygor natychmiastowej wykonalności 

To jednak nie koniec zmian. Stały Komitet Rady Ministrów doszedł też do kompromisu w sprawie tzw. rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji inspektora. Zgodnie z pierwotną propozycją, decyzja administracyjna inspektora o zamianie dotychczasowej umowy na umowę o pracę miała podlegać natychmiastowemu wykonaniu, co oznaczałoby, że od momentu jej wystawienia przedsiębiorca musiałby przekształcić kontrakt w etat i płacić wyższe daniny. Nawet w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie zgadzałby się z tą decyzją i odwoła by się do sądu.

W czwartek resort pracy skapitulował i na tym froncie. Z projektu ustawy wykreślono zapis o rygorze natychmiastowej wykonalności.

- Otóż cały proces o wydawaniu decyzji będzie podlegał przepisom Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Kodeks ten reguluje m.in. wzajemne relacje podmiotów gospodarczych. A to oznacza, że przedsiębiorca od niekorzystnej decyzji będzie mógł się odwołać do Głównego Inspektora Pracy, a gdy to nie poskutkuje do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, czy w końcu będzie mógł złożyć skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. I dopiero od czasu wydania prawomocnego wyroku będzie obowiązywać decyzja inspektora o przekształceniu B2B w etat – tłumaczy w Wyborczej.biz Przemysław Hinc, doradca podatkowy i członek zarządu PJH Doradztwo Gospodarcze.

W tle reformy miliardy złotych

Realizacja kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy to tylko jeden z powodów, dla których powinniśmy to zrobić. Drugim, najważniejszym, jest walka z patologiami rynku pracy, których konsekwencje ponosimy wszyscy. Tak jak walczymy z luką VAT, tak powinniśmy walczyć z luką śmieciową, ze śmieciowym zatrudnieniem, ponieważ wiążą się z nimi ogromne koszty społeczne - wskazała w komunikacie ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Jak mówiła w jednym z wywiadów Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, fikcyjne B2B według Ministerstwa Finansów to ponad 2 mld zł strat rocznie. "W całym rządzie jest zrozumienie, że ten system trzeba po prostu uszczelnić. Tak jak walczy się z luką VAT, tak samo powinniśmy walczyć z luką śmieciowego zatrudnienia" - dodała wówczas ministra.

Najnowsze dane ZUS ujawniają, że ponad 151 tys. firm zatrudnia wyłącznie na umowach-zleceniach, pozostając całkowicie poza kontrolą Państwowej Inspekcji Pracy. Jak wskazuje Liwiusz Laska z MRPiPS, w efekcie praca nawet kilkuset tysięcy osób nie podlega dziś żadnemu nadzorowi. Więcej na ten temat pisała Dominika Florek w ponizszym tekście

Rewolucja w prawie pracy. Przedsiębiorcy i pracownicy na zleceniach z nowymi uprawnieniami ws. stażu

Od 1 stycznia 2026 roku zmienią się zasady ustalania stażu pracy. Do okresów uwzględnianych przy jego obliczaniu zostanie zaliczony nie tylko etat, ale również prowadzenie działalności gospodarczej czy wykonywanie pracy na podstawie umowy-zlecenia. Co ważne, ustawa obejmie także okresy z lat poprzednich – dzięki czemu osoby, które przez długi czas pracowały poza etatem, zyskają potwierdzenie swojego doświadczenia zawodowego oraz uprawnienia pracownicze kiedy zdecydują się na etat.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
goscgumka
Bardzo proszę redaktorów bankiera o nie umieszczanie fotografii diabła piszczałki. Spać nie mogę. Śnią mi się horrory.
carlito1
Standard działania... proponujemy coś bardzo radykalnego, jak ludzie się oburzą to powiemy, że to nie tak i w ogóle.... za chwilę proponują coś podobnego ale lżejszego co już przechodzi...

To tak jak by ktoś przyszedł i powiedział nakładam na Ciebie karę za oddychanie 1 000 000zł ale jak to???? dobra niech będzie 100 000zł
Standard działania... proponujemy coś bardzo radykalnego, jak ludzie się oburzą to powiemy, że to nie tak i w ogóle.... za chwilę proponują coś podobnego ale lżejszego co już przechodzi...

To tak jak by ktoś przyszedł i powiedział nakładam na Ciebie karę za oddychanie 1 000 000zł ale jak to???? dobra niech będzie 100 000zł ufffff ale ulga....
nostsherlock
Kolejny skok na kasę. Chyba trzeba sobie powoli szukać alternatyw w B2B za granicą, bo jakoś sobie nie wyobrażam pracy projektowej, gdzie jakiś urzędas siłą mi chce przeksztalcić umowę na etat mimo iż projekt jest przewidziany np. na rok albo 6 miesięcy
pozhoga
Nie cieszmy się: POlszewickie państwo i tak będzie niszczyć biznes, tylko chwilowo trochę mniej.
bart39
No tak, przecież zarabiający co najmniej 12 tys. brutto nie będą bulić 32% PIT, tylko kawałeczek ryczałtu, minimalny ZUS i obniżoną składkę zdrowotną, bo to Pani Jadzia z Dino ma się składać na państwo, oni muszą mieć na leasing na nowe BMW z salonu.
samsza
pani Jadzia wybrała bezpieczeństwo, a bezpieczeństwo kosztuje, w czym problem?

poczytaj ile biznesu ma problemy finansowe i nie zarabia, oni bezpieczeństwa nie mają
bart39 odpowiada samsza
Od problemów finansowych nie płacisz 32% PIT, ale jak najbardziej możesz dostać nerwicy, na którą zapiszesz się do lekarza, mimo że płacisz niższą składkę i będziesz domagał się równego traktowania. Tak samo za 30 lat będziesz strajkował pod sejmem, bo JDG mają miniaturowe emerytury, nie? Całe życie w stylu Od problemów finansowych nie płacisz 32% PIT, ale jak najbardziej możesz dostać nerwicy, na którą zapiszesz się do lekarza, mimo że płacisz niższą składkę i będziesz domagał się równego traktowania. Tak samo za 30 lat będziesz strajkował pod sejmem, bo JDG mają miniaturowe emerytury, nie? Całe życie w stylu "dej".
jakgol odpowiada bart39
To może równa kwotowo stawka dla wszystkich. Skoro równo w tej kolejce mają czekać na specjalistę na NFZ. Nie widzę powodu dla którego ktoś co zarabia więcej ma się składać bardziej na to samo. W restauracji za ten sam obiad wszyscy płacą tyle samo.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki