Zmiany, jakie proponujemy, uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ - powiedział premier Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów, która zajmuje się we wtorek m.in. zmianami w wynagrodzeniach lekarzy. Poinformował, że w projekcie skrócono czas na dostosowanie się placówek do nowych wymogów z 12 do 6 miesięcy.


Na wtorkowe posiedzenie rządu skierowanych zostało pięć projektów ustaw przygotowanych przez resort zdrowia. Jednym z nich jest propozycja zmian w wynagradzaniu lekarzy - wprowadzenie limitu zarobków w publicznej ochronie zdrowia oraz zasady, że maksymalnie pracować można na dwóch etatach.
Praca na dwóch etatach pozwoli zarobić do 900 tys. zł rocznie
W ostatnich tygodniach debata miała charakter ogólnonarodowy: ile lekarze będą zarabiać, ile będą pracować i czy możliwy jest system, w którym pieniądze nie są marnowane. Ludzie oczekują szybkich zmian. Długo rozmawialiśmy z Ministerstwem Zdrowia, jak przygotować projekty ustaw i możliwie szybko wprowadzić modyfikacje, szczególnie te oczywiste i bezdyskusyjne – powiedział premier.
Stwierdził, że najważniejsze z proponowanych rozwiązań uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ, m.in. poprzez nieuzasadnione, wysokie zarobki czy nieścisłości w czasie pracy lekarzy.
Podał przykłady: ortopedy z Grójca, który zarobił 3,2 mln zł w ciągu roku i medyka z Braniewa, który zadeklarował, że w ciągu doby przepracował 72 godziny.
Jak zaznaczył, Polacy uważają, że lekarze powinni zarabiać dobrze - co będzie nadal możliwe po reformie systemu ochrony zdrowia. Przypomniał, że projekt zakłada maksymalne zarobki w publicznym systemie (w przypadku pracy na dwóch etatach) na poziomie ponad 70 tys. zł miesięcznie (brutto - PAP), co rocznie daje ok. 900 tys. zł (brutto - PAP). Zaznaczył, że jest to wynagrodzenie „nie tylko godne, ale jedno z najwyższych w Europie”.

Dodał, że jednocześnie lekarze chcą mieć system, w którym nikt nie będzie podejrzewał ich o nadużywanie władzy czy pieniędzy. - Podjęliśmy decyzję, aby w projektach ustaw ograniczyć te kominy, założyć pułap górny zarobków. On nie jest dotkliwy dla ludzi, którzy chcą pracować uczciwie - powiedział Donald Tusk.
Rząd skraca okres przejściowy dla reformy zdrowia
Szef rządu przekazał, że w projekcie skrócono czas przewidziany na wejście w życie nowych zasad.
Z informacji przekazanych przez Donalda Tuska wynika, że placówki medyczne otrzymają maksymalnie pół roku na dostosowanie obowiązujących umów do nowych zasad. - Ustawa będzie dziś przesłana do Sejmu - wejdzie w życie miesiąc po uchwaleniu. Nowe umowy będą obowiązywały w rygorze nowej ustawy. Umowy stare, które nie wygasają w tej chwili, będą wymagały dużo pracy od placówek medycznych. Postanowiliśmy z panią minister zdrowia skrócić czas przygotowania jednostek do nowego systemu. To nie będzie 12 miesięcy, tylko maksimum 6 miesięcy - wyjaśnił szef rządu.
Do tej pory resort zdrowia planował przyznanie świadczeniodawcom zawierającym umowy z medykami 12-miesięcznego okresu przejściowego na dostosowanie dotychczasowych kontraktów.
Rząd przyjął we wtorek pakiet ustaw reformujących system ochrony zdrowia
Rada Ministrów przyjęła we wtorek pakiet projektów ustaw reformujących ochronę zdrowia. Nowe regulacje wprowadzają m.in. górne limity wynagrodzeń dla medyków. Zmiany uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ – powiedział o proponowanych regulacjach premier Donald Tusk.
Na wtorkowym posiedzeniu Rada Ministrów zajęła się projektami pięciu ustaw resortu zdrowia. Najważniejsza z nich dotyczyła limitu wynagrodzeń oraz czasu pracy medyków.
Przed posiedzeniem rządu do propozycji odniósł się premier Donald Tusk. – Zmiany, jakie proponujemy, uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ – powiedział.
Jak zaznaczył, Polacy uważają, że lekarze powinni zarabiać dobrze – co będzie nadal możliwe po reformie systemu ochrony zdrowia.
Przypomniał, że projekt zakłada maksymalne zarobki w publicznym systemie (w przypadku pracy na dwóch etatach) na poziomie ponad 70 tys. zł miesięcznie (brutto - PAP), co rocznie daje ok. 900 tys. zł (brutto - PAP). Zaznaczył, że jest to wynagrodzenie „nie tylko godne, ale jedno z najwyższych w Europie».
Zgodnie z projektem projekt nowelizacji ustawy zdrowotnej dotyczącej płac, górna granica wynagrodzeń dla lekarzy udzielających świadczeń w placówkach publicznych oraz prywatnych posiadających kontrakt z NFZ wyniesie zasadniczo 8-krotność minimalnego wynagrodzenia. W wymiarze jednego etatu oznacza to limit 38 400 zł brutto (lub maksymalnie 76 800 zł brutto przy dwóch etatach).
- Wyjątkiem są specjaliści transplantologii i centrów urazowych, gdzie stawki podniesiono do 12-krotności, czyli 57 600 zł - poinformowała na konferencji po posiedzieniu rządu minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Podmioty lecznicze będą miały 6 miesięcy na dostosowanie się do nowych przepisów (w przypadku starych umów - PAP), natomiast nowe umowy będą zawierane na zasadach obowiązujących w ustawie.
W pakiecie ustaw znalazły się również regulacje, które mają za zadanie upublicznić konkursy rozstrzygane w szpitalach.
- Te konkursy będą transparentne, zamieszczane na jednej platformie. Będziemy mogli wtedy dowiedzieć się, na jakich warunkach zostały rozstrzygnięte, czyli jaki medyk, za jakie środki, w jakiej liczbie godzin będzie w tym danym podmiocie zatrudniony - powiedziała szefowa MZ.
Dodała, że wydłużona zostanie o dwa lata sieć szpitali - do połowy 2029 roku. Ma to na celu zapewnienie bezpieczeństwa finansowania szpitalom działającym w ramach PSZ, które wejdą na ścieżkę restrukturyzacji i konsolidacji.
- Bacznie przyglądamy się w tej chwili dokonywanym zmianom profili w szpitalach, temu, co się dzieje w procesach konsolidacyjnych — wskazała.
Sobierańska-Grenda zaznaczyła, że oprócz pakietu projektów ustaw procedowanych podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów, uzupełnieniem zmian są rozporządzenia Ministra Zdrowia.
- Takich rozporządzeń jest pięć. Trzy już są opublikowane. Czwarte zostało zgłoszone do publikacji, piąte jest w trakcie konsultacji - poinformowała.
Czwarty procedowany projekt ustawy (o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw) dotyczył usprawnienia polskiego systemu opieki zdrowotnej oraz ubezpieczeń – głównie poprzez dostosowanie przepisów do prawa unijnego i orzecznictwa TSUE. Ustawa ma zlikwidować luki prawne umożliwiające nieopłacanie składek zdrowotnych od świadczeń emerytalno-rentowych z zagranicy.
Rząd przyjął również projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Zakłada on zmiany w finansowaniu diagnostyki HCV u osób przebywających w zakładach penitencjarnych oraz umożliwienie bezpłatnego leczenia HIV osobom nieposiadającym ubezpieczenia zdrowotnego.
Przyjęte przez Radę Ministrów ustawy wejdą w życie po upływie miesiąca od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw - przekazał resort zdrowia.
Rzecznik rządu Adam Szłapka powiedział podczas konferencji po Radzie Ministrów, że Sejm będzie mógł zająć się projektami na posiedzeniu, które rozpoczyna się 6 października. (PAP)
kub/ akar/
Alkohol, akcyza i prezydenckie weto w tle. Batalia o miliardy na podreperowanie budżetu
Premier zwrócił się również do prezydenta w sprawie podniesienia akcyzy na alkohol, nawiązując do zaplanowanego na obecne posiedzenie rządu projektu nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. - Proponujemy ustawę, w której wprost zapisane jest: wpływ – 1,4 mld złotych w 100 proc. trafi na zdrowie. Taka była zresztą zawsze nasza intencja. Panie prezydencie, mam nadzieję, że do Stanów Zjednoczonych dotrze ten głos - proszę nie ulegać żadnemu lobbingowi w tej sprawie. Wiemy, kto jest zainteresowany tym, żeby nie było tej podwyżki. Nawet jeśli ktoś przyjdzie i zaoferuje 200 tys. dolarów za spotkanie, proszę ich nie słuchać - powiedział.
Tusk zaapelował do prezydenta, aby podpisał ustawy, które będą sprzyjać pacjentom i systemowi zdrowia. - Panie prezydencie, jeszcze raz przypominam: na zdrowie te pieniądze - zaznaczył.
Zgodnie z porządkiem posiedzenia rządu procedowanych ma być pięć projektów Ministerstwa Zdrowia. Dotyczą one m.in. wprowadzenia limitów wynagrodzeń i czasu pracy medyków, zwiększenia jawności postępowań konkursowych oraz regulacji dotyczących opłacania składek zdrowotnych z zagranicy. Część z projektów to efekt ultimatum, jakie premier Donald Tusk postawił latem minister zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie, zlecając jej przygotowanie propozycji zmian w ochronie zdrowia. Była to reakcja na ujawnione nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w tym sprawę lekarza i byłego radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka. Jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym medyk miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Z ustaleń Kanału Zero wynikało również, że politycy KO mieli być rejestrowani, badani i przyjmowani przez lekarzy bez kolejki. (PAP)
kub/ gkc/ akar/



























































