REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Do 900 tys. rocznie dla lekarza. Premier: Dość wyzyskiwania NFZ. Koniec z pracą po 72 godziny na dobę

2026-09-22 13:47, akt.2026-09-22 14:06
publikacja
2026-09-22 13:47
aktualizacja
2026-09-22 14:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Zmiany, jakie proponujemy, uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ - powiedział premier Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów, która zajmuje się we wtorek m.in. zmianami w wynagrodzeniach lekarzy. Poinformował, że w projekcie skrócono czas na dostosowanie się placówek do nowych wymogów z 12 do 6 miesięcy.

Do 900 tys. rocznie dla lekarza. Premier: Dość wyzyskiwania NFZ. Koniec z pracą po 72 godziny na dobę
Do 900 tys. rocznie dla lekarza. Premier: Dość wyzyskiwania NFZ. Koniec z pracą po 72 godziny na dobę
fot. KPRM / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Na wtorkowe posiedzenie rządu skierowanych zostało pięć projektów ustaw przygotowanych przez resort zdrowia. Jednym z nich jest propozycja zmian w wynagradzaniu lekarzy - wprowadzenie limitu zarobków w publicznej ochronie zdrowia oraz zasady, że maksymalnie pracować można na dwóch etatach.

Praca na dwóch etatach pozwoli zarobić do 900 tys. zł rocznie

W ostatnich tygodniach debata miała charakter ogólnonarodowy: ile lekarze będą zarabiać, ile będą pracować i czy możliwy jest system, w którym pieniądze nie są marnowane. Ludzie oczekują szybkich zmian. Długo rozmawialiśmy z Ministerstwem Zdrowia, jak przygotować projekty ustaw i możliwie szybko wprowadzić modyfikacje, szczególnie te oczywiste i bezdyskusyjne – powiedział premier.

Stwierdził, że najważniejsze z proponowanych rozwiązań uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ, m.in. poprzez nieuzasadnione, wysokie zarobki czy nieścisłości w czasie pracy lekarzy.

Podał przykłady: ortopedy z Grójca, który zarobił 3,2 mln zł w ciągu roku i medyka z Braniewa, który zadeklarował, że w ciągu doby przepracował 72 godziny.

Jak zaznaczył, Polacy uważają, że lekarze powinni zarabiać dobrze - co będzie nadal możliwe po reformie systemu ochrony zdrowia. Przypomniał, że projekt zakłada maksymalne zarobki w publicznym systemie (w przypadku pracy na dwóch etatach) na poziomie ponad 70 tys. zł miesięcznie (brutto - PAP), co rocznie daje ok. 900 tys. zł (brutto - PAP). Zaznaczył, że jest to wynagrodzenie „nie tylko godne, ale jedno z najwyższych w Europie”.

Scammingout

Dodał, że jednocześnie lekarze chcą mieć system, w którym nikt nie będzie podejrzewał ich o nadużywanie władzy czy pieniędzy. - Podjęliśmy decyzję, aby w projektach ustaw ograniczyć te kominy, założyć pułap górny zarobków. On nie jest dotkliwy dla ludzi, którzy chcą pracować uczciwie - powiedział Donald Tusk.

Rząd skraca okres przejściowy dla reformy zdrowia

Szef rządu przekazał, że w projekcie skrócono czas przewidziany na wejście w życie nowych zasad.

Z informacji przekazanych przez Donalda Tuska wynika, że placówki medyczne otrzymają maksymalnie pół roku na dostosowanie obowiązujących umów do nowych zasad. - Ustawa będzie dziś przesłana do Sejmu - wejdzie w życie miesiąc po uchwaleniu. Nowe umowy będą obowiązywały w rygorze nowej ustawy. Umowy stare, które nie wygasają w tej chwili, będą wymagały dużo pracy od placówek medycznych. Postanowiliśmy z panią minister zdrowia skrócić czas przygotowania jednostek do nowego systemu. To nie będzie 12 miesięcy, tylko maksimum 6 miesięcy - wyjaśnił szef rządu.

Do tej pory resort zdrowia planował przyznanie świadczeniodawcom zawierającym umowy z medykami 12-miesięcznego okresu przejściowego na dostosowanie dotychczasowych kontraktów.

Rząd przyjął we wtorek pakiet ustaw reformujących system ochrony zdrowia

Rada Ministrów przyjęła we wtorek pakiet projektów ustaw reformujących ochronę zdrowia. Nowe regulacje wprowadzają m.in. górne limity wynagrodzeń dla medyków. Zmiany uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ – powiedział o proponowanych regulacjach premier Donald Tusk.

Na wtorkowym posiedzeniu Rada Ministrów zajęła się projektami pięciu ustaw resortu zdrowia. Najważniejsza z nich dotyczyła limitu wynagrodzeń oraz czasu pracy medyków.

Przed posiedzeniem rządu do propozycji odniósł się premier Donald Tusk. – Zmiany, jakie proponujemy, uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ – powiedział.

Jak zaznaczył, Polacy uważają, że lekarze powinni zarabiać dobrze – co będzie nadal możliwe po reformie systemu ochrony zdrowia.

Przypomniał, że projekt zakłada maksymalne zarobki w publicznym systemie (w przypadku pracy na dwóch etatach) na poziomie ponad 70 tys. zł miesięcznie (brutto - PAP), co rocznie daje ok. 900 tys. zł (brutto - PAP). Zaznaczył, że jest to wynagrodzenie „nie tylko godne, ale jedno z najwyższych w Europie».

Zgodnie z projektem projekt nowelizacji ustawy zdrowotnej dotyczącej płac, górna granica wynagrodzeń dla lekarzy udzielających świadczeń w placówkach publicznych oraz prywatnych posiadających kontrakt z NFZ wyniesie zasadniczo 8-krotność minimalnego wynagrodzenia. W wymiarze jednego etatu oznacza to limit 38 400 zł brutto (lub maksymalnie 76 800 zł brutto przy dwóch etatach).

- Wyjątkiem są specjaliści transplantologii i centrów urazowych, gdzie stawki podniesiono do 12-krotności, czyli 57 600 zł - poinformowała na konferencji po posiedzieniu rządu minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Podmioty lecznicze będą miały 6 miesięcy na dostosowanie się do nowych przepisów (w przypadku starych umów - PAP), natomiast nowe umowy będą zawierane na zasadach obowiązujących w ustawie.

W pakiecie ustaw znalazły się również regulacje, które mają za zadanie upublicznić konkursy rozstrzygane w szpitalach.

- Te konkursy będą transparentne, zamieszczane na jednej platformie. Będziemy mogli wtedy dowiedzieć się, na jakich warunkach zostały rozstrzygnięte, czyli jaki medyk, za jakie środki, w jakiej liczbie godzin będzie w tym danym podmiocie zatrudniony - powiedziała szefowa MZ.

Dodała, że wydłużona zostanie o dwa lata sieć szpitali - do połowy 2029 roku. Ma to na celu zapewnienie bezpieczeństwa finansowania szpitalom działającym w ramach PSZ, które wejdą na ścieżkę restrukturyzacji i konsolidacji.

- Bacznie przyglądamy się w tej chwili dokonywanym zmianom profili w szpitalach, temu, co się dzieje w procesach konsolidacyjnych — wskazała.

Sobierańska-Grenda zaznaczyła, że oprócz pakietu projektów ustaw procedowanych podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów, uzupełnieniem zmian są rozporządzenia Ministra Zdrowia.

- Takich rozporządzeń jest pięć. Trzy już są opublikowane. Czwarte zostało zgłoszone do publikacji, piąte jest w trakcie konsultacji - poinformowała.

Czwarty procedowany projekt ustawy (o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw) dotyczył usprawnienia polskiego systemu opieki zdrowotnej oraz ubezpieczeń – głównie poprzez dostosowanie przepisów do prawa unijnego i orzecznictwa TSUE. Ustawa ma zlikwidować luki prawne umożliwiające nieopłacanie składek zdrowotnych od świadczeń emerytalno-rentowych z zagranicy.

Rząd przyjął również projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Zakłada on zmiany w finansowaniu diagnostyki HCV u osób przebywających w zakładach penitencjarnych oraz umożliwienie bezpłatnego leczenia HIV osobom nieposiadającym ubezpieczenia zdrowotnego.

Przyjęte przez Radę Ministrów ustawy wejdą w życie po upływie miesiąca od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw - przekazał resort zdrowia.

Rzecznik rządu Adam Szłapka powiedział podczas konferencji po Radzie Ministrów, że Sejm będzie mógł zająć się projektami na posiedzeniu, które rozpoczyna się 6 października. (PAP)

kub/ akar/

Alkohol, akcyza i prezydenckie weto w tle. Batalia o miliardy na podreperowanie budżetu

Premier zwrócił się również do prezydenta w sprawie podniesienia akcyzy na alkohol, nawiązując do zaplanowanego na obecne posiedzenie rządu projektu nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. - Proponujemy ustawę, w której wprost zapisane jest: wpływ – 1,4 mld złotych w 100 proc. trafi na zdrowie. Taka była zresztą zawsze nasza intencja. Panie prezydencie, mam nadzieję, że do Stanów Zjednoczonych dotrze ten głos - proszę nie ulegać żadnemu lobbingowi w tej sprawie. Wiemy, kto jest zainteresowany tym, żeby nie było tej podwyżki. Nawet jeśli ktoś przyjdzie i zaoferuje 200 tys. dolarów za spotkanie, proszę ich nie słuchać - powiedział.

Tusk zaapelował do prezydenta, aby podpisał ustawy, które będą sprzyjać pacjentom i systemowi zdrowia. - Panie prezydencie, jeszcze raz przypominam: na zdrowie te pieniądze - zaznaczył.

Zgodnie z porządkiem posiedzenia rządu procedowanych ma być pięć projektów Ministerstwa Zdrowia. Dotyczą one m.in. wprowadzenia limitów wynagrodzeń i czasu pracy medyków, zwiększenia jawności postępowań konkursowych oraz regulacji dotyczących opłacania składek zdrowotnych z zagranicy. Część z projektów to efekt ultimatum, jakie premier Donald Tusk postawił latem minister zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie, zlecając jej przygotowanie propozycji zmian w ochronie zdrowia. Była to reakcja na ujawnione nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w tym sprawę lekarza i byłego radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka. Jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym medyk miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Z ustaleń Kanału Zero wynikało również, że politycy KO mieli być rejestrowani, badani i przyjmowani przez lekarzy bez kolejki. (PAP)

kub/ gkc/ akar/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (30)

dodaj komentarz
f_kruggeri
"Dość wyzyskiwania NFZ" - ale podatników nadal będzie można! xD
teo1958
Rozumiem że te 900 tys zł to lekarz będzie mógł zarobić w jednym szpitalu ?!.
lebero654
A pamiętam jak medycy walcząc o podwyżki argumentowali to zdrowiem i życiem pacjenta. Tymczasem pazerność ludzka i brak etyki są nienasycone. Premier zamiast wywalić na zbity pysk cały zarząd NFZ za elementarny brak kontroli wydatków wziął się za medyków, którzy i tak wywiną jakieś nowe numery. Jak można zatwierdzać wydatki służby A pamiętam jak medycy walcząc o podwyżki argumentowali to zdrowiem i życiem pacjenta. Tymczasem pazerność ludzka i brak etyki są nienasycone. Premier zamiast wywalić na zbity pysk cały zarząd NFZ za elementarny brak kontroli wydatków wziął się za medyków, którzy i tak wywiną jakieś nowe numery. Jak można zatwierdzać wydatki służby zdrowia nie sprawdzając relacji wynagrodzeń do pozostałych kosztów? I do tego potrzeba dodatkowych 400 kontrolerów czyli wychodzi jeden na każdy szpital w Polsce? Co on będzie robił? Chciałbym zarabiać rocznie 900 tys. czyli 200 tys. Euro. Kasta mandarynów.
yaro800
Lekarze i paliwo drogie jak ..... i takie są te rządy Tuska.
jan888
Ryży się obudził i zaczyna dostrzegać problem ;)). Tymczasem NFZ dalej jest okradany przez "lekarską" klikę, Kasprzyk dalej nie przesłuchany (wykonuje zawód lekarza jak gdyby nigdy nic), a oferowanie lekarzom zarobków do 1 mln zł rocznie (na państwowej umowie) to naplucie Polakom w twarz. Oby do wyborów.
bha
Te 900 tyś w rok to chyba jakeś 15 lat pracy w wielu, wielu obecnie zawodach ludzi na Rynku i w Gospodarce i to w wielu branżach czyli w tu 2 lata pracy - a tu aż 30 lat to są dopiero Niesamowicie Sprawiedliwe Proporcje zarobkowania w tym Naszym kraju w tzw. budżetówce i nie tylko w niej ??????????.
innowierca
ale zostawmy na chwile specjalistow. Czy moze ktos takze zreformowac tych lekarzy 1 kontaktu, czy tam rodzinnych w przychodniach. Po pierwsze do takiej pracy nie powinny byc wymagane studia. Praca lekarza z przychodni polega na skierowaniu goscia z bolem ucha do specjalisty od ucha, a z bolem w tylnej czesci ciala do proktologa chocby ale zostawmy na chwile specjalistow. Czy moze ktos takze zreformowac tych lekarzy 1 kontaktu, czy tam rodzinnych w przychodniach. Po pierwsze do takiej pracy nie powinny byc wymagane studia. Praca lekarza z przychodni polega na skierowaniu goscia z bolem ucha do specjalisty od ucha, a z bolem w tylnej czesci ciala do proktologa chocby .....itd. Czyli taki lekarz ma znac kilka nazw lekarzy i ktorymi czesciami ciala sie zajmuja. Do tego oni maja liste lekow ktore na dany czas wolno im przepisywac (sami nie decyduja), bo liste dozwolonych do przepisania lekow dostaja "odgornie". Teraz jest komputeryzacja, ale jeszcze 20 lat zanim wszystko sie na maxa skomputeryzowalo, to trzymali w szufladzie encyclopedie lekow, plus wydruk z opisem na co jaki przepisac. Dzis jest to samo. Tylko "szuflade " maja w komputerze :) To maksymalnie powinien byc 6 miesieczny w pelnym wymiarze kurs do takiej roboty, no niech bedzie 35 godzin tygodniowo. Obawiam sie, ze material do nauki dla takiego ogolnego lekarza 1 kontaktu, to by sie skonczyl po 3 miesiacach.
Zastanowcie sie ludzie przez chwile :) No wiadomo podstawowe depresanty tez przepisze :). Gdzie to studio do tego ?
.
f_kruggeri
I tu wjeżdża AI, całe na biało! xD
bha
Cóż... 900 tyś dla lekarza ? tylko w samej publicznej jego pracy to w zasadzie po myśleć teraz o jakimś wyjeżdzie Zagranicę. Naprawdę reforma niesamowita i bardzo oszczędnościowa ??? przecież już średnio obecnie wydawane jest ponad 80 % tylko na same pensje. Czyli z około 250 Miliardów złotych wydawanych z budżetu już na służbę zdrowia Cóż... 900 tyś dla lekarza ? tylko w samej publicznej jego pracy to w zasadzie po myśleć teraz o jakimś wyjeżdzie Zagranicę. Naprawdę reforma niesamowita i bardzo oszczędnościowa ??? przecież już średnio obecnie wydawane jest ponad 80 % tylko na same pensje. Czyli z około 250 Miliardów złotych wydawanych z budżetu już na służbę zdrowia wydajemy co roku na tylko same pensje ponad 200 Miliardów złotych!!!!!! ,a ta niestety niewielka reszta pozostała tych niecałych już 20 % w porywach jeszcze nie Wszędzie No jak ona może na resztę wystarczyć na cały rok funkcjonowania w blisko 40 milionowym społeczeństwie???. Bogaty i nie zadłużony jest ten Nasz Budżet społeczno-krajowy ??? skoro stać Nas chyba teraz Najwyższe płace w służbie w całej Unii Europejskiej. Brak na to wszystko naprawdę więcej już słów
prawiezaratustra
Pan Premier D. Tusk to dobry pan jest. Tako rzeczą dostawcy pizzy.

Powiązane: Reforma ochrony zdrowia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki