REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zamieszanie z Hennig-Kloską. Szłapka: Rekonstrukcji rządu nie planujemy

2026-04-22 07:16
publikacja
2026-04-22 07:16

Po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem wykluczony jest scenariusz, żeby Polska 2050, będąca częścią koalicji rządowej, głosowała przeciwko koalicyjnemu ministrowi – powiedział w wywiadzie dla środowej „Rzeczpospolitej" rzecznik rządu Adam Szłapka.

Zamieszanie z Hennig-Kloską. Szłapka: Rekonstrukcji rządu nie planujemy
Zamieszanie z Hennig-Kloską. Szłapka: Rekonstrukcji rządu nie planujemy
/ Kancelaria Premiera

Pytany czy koalicja rządowa jest na zakręcie odparł, że szefowa Polski 2050 minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zadeklarowała, że będzie głosować przeciwko wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski.

„Po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem wykluczony jest scenariusz, żeby Polska 2050, będąca częścią koalicji rządowej głosowała przeciwko koalicyjnemu ministrowi” - stwierdził Szłapka.

Dopytywany, czy w najbliższym czasie jest przewidziana rekonstrukcja rządu odparł, że nie.

Na pytanie, czy stanowisko ministra zdrowia zachowa Jolanta Sobierańska-Grenda, czy koalicjanci się wyłamią Szłapka odpowiedział, że nie ma wątpliwości, że jest większość, która zagłosuje przeciwko wnioskowi o wotum nieufności.

Wakacje na giełdzie

Rzecznik zapowiedział w wywiadzie, że opinia publiczna dowie się więcej o sprawie kryptowalut i m.in. powiązań Zondacrypto z PiS. Jego zdaniem prezydent Karol Nawrocki w sprawie kryptowalut w przyszłości może trafić do prokuratury „w charakterze świadka lub podejrzanego”.

Źródła PAP: w klubie Polski 2050 wciąż przeważają opinie, by głosować za odwołaniem Hennig-Kloski

W klubie Polski 2050 wciąż przeważają opinie, by głosować za odwołaniem ministry klimatu - wynika z informacji PAP. - Jeśli Paulina Hennig-Kloska nie spotka się z nami i nie rozwieje wątpliwości m.in. w sprawie programu „Czyste Powietrze”, to nie będziemy jej bronić - mówi polityk zbliżony do zarządu partii.

W ub. tygodniu liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz spotkała się z premierem Donaldem Tuskiem m.in. w sprawie złożonego w marcu wniosku o wotum nieufności wobec Hennig-Kloski - byłej członkini Polski 2050, obecnie w ugrupowaniu Centrum. Po spotkaniu Tusk podkreślił, że głosowanie to będzie „testem koalicyjnej lojalności”. - Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy — zwrócił się wówczas do Polski 2050. Pełczyńska-Nałęcz oceniła natomiast, że język ultimatum to łamanie umowy koalicyjnej.

W rozmowach z PAP politycy klubu Polski 2050 utrzymują, że stanowisko ich klubu po spotkaniu z szefem rządu nie uległo zmianie i dalej przeważają opinie, by głosować za odwołaniem Hennig-Kloski. Jak jednocześnie deklarują, mogliby pójść na kompromis i zagłosować za tym, by szefowa MKiŚ pozostała na stanowisku, pod warunkiem że ta przyjmie zaproszenie na spotkanie z klubem i „rozwieje wszelkie wątpliwości” związane z działaniami resortu.

- Jeżeli Paulina przyjdzie na spotkanie i pokaże, jak chce rozwiązać te problemy, może liczyć na głosy. Oczekujemy przede wszystkim, że przedstawi plany naprawcze dla programu „Czyste Powietrze”, systemu kaucyjnego i wyjaśni kwestię skandalicznych decyzji personalnych w Banku Ochrony Środowiska. Dodam, że tu nie chodzi o osobę nominowaną przez Polskę 2050 - powiedział w rozmowie z PAP jeden z polityków zbliżonych do zarządu ugrupowania.

Inny parlamentarzysta Polski 2050 wyraził jednak wątpliwość, że ministra klimatu i środowiska przyjmie zaproszenie na spotkanie z klubem. - Jeżeli minister koalicji rządzącej nie może znaleźć czasu na rozmowy z posłami tej koalicji, to niech nie liczy na to, że ci posłowie będą jej bronić — dodał. Według niego przed głosowaniem nad wnioskiem o wotum Pełczyńska-Nałęcz ma ponownie spotkać się jeszcze z premierem.

Rozmówca PAP wskazał, że sposób, w jaki klub zagłosuje ws. Hennig-Kloski, będzie także uzależnione od tego, czy premier zdecyduje się poprzeć postulat Polski 2050 o podniesieniu drugiego progu podatkowego i czy zostanie „odmrożony” projekt ustawy dotyczący runku kryptowalut i tzw. projekt ustawy „AntyPolExitowej”. Polityk zadeklarował jednocześnie, że posłowie jego klubu „zagłosują odpowiedzialnie”. - Nie sądzę, by to doprowadziło do odwołania Hennig-Kloski, ale może doprowadzić do sytuacji, w której uzyska najniższy wynik poparcia spośród wszystkich ministrów, których próbowano odwołać w trakcie tej kadencji — ocenił.

Inny polityk Polski 2050, z którym rozmawiała PAP, ocenił, że ultimatum postawione przez premiera po spotkaniu z Pełczyńską-Nałęcz było „oburzające”. Wskazał jednocześnie, że relacje z premierem, choć „napięte”, są „konstruktywne”.

Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska, pod którym podpisało się ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS, trafił do Sejmu pod koniec marca. We wniosku minister zarzucono m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu „Czyste Powietrze”, a także zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego, jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26 czy „sabotaż państwa” przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.

Z przepisów wynika, że wniosek musi być rozpatrzony najpóźniej na posiedzeniu, które zaplanowane jest w dniach 28-30 kwietnia.

W miniony czwartek szefowa MKiŚ chciała spotkać się w czwartek ze wszystkimi klubami koalicji rządzącej, a według informacji PAP, z zaproszenia na spotkanie nie skorzystały kluby Polski 2050 i PSL. Posłowie tych klubów absencje argumentowali tym, że wcześniej to oni zaprosili Hennig-Kloskę na spotkania swoich klubów oraz że siedziba ministerstwa nie jest adekwatnym miejscem do rozmów politycznych.

Ma być on poddany pod głosowanie najpóźniej na posiedzeniu Sejmu, zaplanowanym w dniach 28-30 kwietnia.

We wtorek Centralne Biuro Antykorupcyjne zabezpieczyło dokumenty dotyczące programu „Czyste Powietrze” w kilkunastu urzędach. To program, z którego właściciele domów jednorodzinnych mogą otrzymać dotacje do wymiany starych pieców na bardziej ekologiczne np. pompy ciepła (obecnie nie można uzyskać wsparcia do zakupu pieców gazowych), a także do termomodernizacji budynku.

Funkcjonariusze CBA byli m.in. resortach klimatu i funduszy, KPRM i instytucjach wojewódzkich. Śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z opracowaniem i wdrożeniem kolejnych etapów programu wszczęła Prokuratura Europejska. Podstawą były m.in. doniesienia medialne, które wskazywały na możliwe nieprawidłowości mogące powstać już na wstępnym etapie tworzenia programu.

Szefowa MKiŚ Paulina Hennig-Kloska zapewniła we wtorek, że program „Czyste Powietrze” jest obecnie bezpieczny dla beneficjentów oraz finansów publicznych, a zaległości w rozpatrywaniu wniosków o płatność zostały w praktyce zlikwidowane. Jak wskazała, w ostatnich dwóch latach resort prowadził działania naprawcze programu, który wcześniej – jej zdaniem – był narażony na nadużycia i wyłudzenia. Przypomniała też, że resort pracuje nad projektem specustawy, która ma pomóc osobom poszkodowanym w programie „Czyste Powietrze”.

Patryk Barej (PAP)

ago/ ktl/ pab/ sdd/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
samsza
Pan Czarasty uderzając w posła Berkowicz udowodnił, że ta kolicja to marionetki Izraela.
Zgłosili się na współsprawców.
Jak elektorat chce dołączyć do tych współsprawców, to dołączy.
toporski
Przedstawianie energii wiatrowej jako całkowicie czystej i nieszkodliwej alternatywy dla konwencjonalnych źródeł energii jest starannie opracowaną strategią marketingową, mającą na celu ukrycie istotnych realiów przemysłowych.
Kiedy podniesiemy zasłonę PR, staje się jasne, że farmy wiatrowe to ogromne obiekty przemysłowe, które
Przedstawianie energii wiatrowej jako całkowicie czystej i nieszkodliwej alternatywy dla konwencjonalnych źródeł energii jest starannie opracowaną strategią marketingową, mającą na celu ukrycie istotnych realiów przemysłowych.
Kiedy podniesiemy zasłonę PR, staje się jasne, że farmy wiatrowe to ogromne obiekty przemysłowe, które uwalniają, koncentrują i rozprowadzają niebezpieczne substancje do środowiska – przede wszystkim substancje perfluoroalkilowe i polifluoroalkilowe (PFAS) . Główny nurt dyskursu na temat wytwarzania energii elektrycznej z energii kinetycznej wiatru konsekwentnie pomija te skutki przemysłowe. Jesteśmy świadkami ewidentnego zaniedbania przepisów, gdzie skupienie się na jednym celu – rzekomej redukcji emisji CO₂ – jest wykorzystywane do uzasadnienia powszechnego, niekontrolowanego uwalniania syntetycznych, trwałych zanieczyszczeń przemysłowych do naszego środowiska.
Żródło: - tkp
toporski
Wiatraki mają się dobrze!
devu
Ten rzad jest kompletnie skompromitowany. Zamiast fachowców wybiera ludzi ideologii. Może to celowe działanie rudej wrony?
tomkooo
mierni bierni ale wierni, pis i po niczym sie tu nie roznia
prawnuk
dziś kanclerz Niemiec powiedzial, że Niemców nie stać na obecny system emerytalny.
A prokurator idzie tam na emeryturę często 30 lat pózniej niż w Polsce, i ma emeryturę 5 razy niższą....
U nas cisza.....

Tam są fachowcy - u nas populiści
tomitomi
.... to nie będą leczyć Pauliny ?? ,,za karę ?
goscgumka
No i super!
Ona jest tak znienawidzona, że będzie tylko większy huk za dwa lata.
Szkoda tylko, że my zapłacimy za to wszystko.

Powiązane: Rząd Donalda Tuska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki