REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Za oszczędności polskiego rządu w Iraku zdrowiem i życiem zapłacili ludzie

2007-11-27 07:18
publikacja
2007-11-27 07:18
Dodaj Bankier.pl w Google
Za oszczędności polskiego rządu w Iraku zdrowiem i życiem zapłacili ludzie - pisze "Dziennik". Polscy dyplomaci pracujący w Bagdadzie przez rok nie byli w stanie doprosić się o przeniesienie ambasady do bezpieczniejszej tak zwanej Zielonej Strefy.

Spowodowane to było faktem, że rząd nie chciał stracić około 100 tysięcy dolarów zapłaconych z góry za wynajem budynku, w którym urzędowali aż do ataku na ambasadora Pietrzyka. Dopiero po nim zostali przeniesieni na teren placówki USA - podkreśla "Dziennik".

Na razie polscy dyplomaci mieszkają w dwóch barakach na terenie ambasady Stanów Zjednoczonych. Tymczasem od ponad roku polscy urzędnicy, w trosce o własne życie, bez skutku alarmowali Ministerstwo Spraw Zagranicznych i poprzednią szefową resortu Annę Fotygę, by przenieść placówkę. W dodatku w ambasadzie było zbyt wielu ludzi, co dodatkowo utrudniało ich ochronę. Nasze MSZ zmniejszyło liczbę urzędników dopiero po zamachu na ambasadora Edwarda Pietrzyka 3 października tego roku.

Ambasady jednak nie przeniesiono w odpowiednim czasie ponieważ, według informacji "Dziennika", rząd i minister Fotyga nie chcieli stracić około 100 tysięcy dolarów, które płaci się za roczny wynajem budynku. Umowa z najemcą była podpisana bowiem na dwa lata. Gdyby ją zerwano, pieniądze przepadłyby.

Więcej o sytuacji i bezpieczeństwie polskich dyplomatów - w "Dzienniku".

"Dziennik"/iar/lm /kal
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki