Zakład Ubezpieczeń Społecznych zamierza odesłać na emeryturę wszystkich uprawnionych do tego pracowników. Umowy nie zostaną również przedłużone tym etatowcom, którzy w tym roku osiągną wiek emerytalny. Taka polityka będzie obowiązywać we wszystkich oddziałach ZUS-u w kraju.
W instytucji zatrudnionych jest obecnie 46 500 urzędników. Decyzja o restrukturyzacji zatrudnienia zapadła na półgodzinnym spotkaniu dyrektorów oddziałów ZUS z całego kraju. Doniesienia o zwolnieniach potwierdził już ZUS – pisze tvn24bis.pl. Rzecznik instytucji podkreśla, że już od kilku lat zatrudnienie w oddziałach jest systematycznie ograniczane.
– W porównaniu z 2010 r. dziś w ZUS pracuje ponad 1000 osób mniej. Średnia pensja w Zakładzie jest o ok. 800 zł mniejsza niż w sektorze przedsiębiorstw. Nakłady finansowe na funkcjonowanie ZUS nie rosną, a biorąc pod uwagę inflację – spadają. Musimy więc racjonalnie gospodarować ograniczonymi środkami i jednocześnie utrzymać wartościowych pracowników, którzy niejednokrotnie odchodzą do sektora prywatnego – tłumaczył w rozmowie z tvn24bis.pl rzecznik ZUS-u, Wojciech Andrusiewicz.
ReklamaZobacz także
W rozmowie z Bankier.pl, Andrusiewicz zaprzecza, jakoby takie działania były realizowane w poprzednich latach. Nie wiadomo także, kiedy rozmowy z pracownikami zostaną zakończone. – Nie obowiązuje tu jeden termin. Toczą się rozmowy z pracownikami w każdym z oddziałów ZUS i to od ich zakończenia zależy termin w jakim będzie postępować ograniczenie zatrudnienia - tłumaczy.
6-miesięczne odprawy dla tych, którzy zgodzą się na rozwiązanie umowy
Redukcja etatów będzie skupiała się najpierw na najstarszych pracownikach, którzy już posiadają prawa emerytalne. Rzecznik podkreśla, że rozmowy z nimi są już prowadzone, a w ramach rozwiązania umowy przysługiwać im będą nawet 6-miesięczne odprawy.

Prawo jednak nie zobowiązuje pracowników uprawnionych do pobierania emerytury do zaprzestania pracy zawodowej, jeśli odbywa się to na ich własne życzenie. Rzecznik ZUS uspokajał, że pracownicy, których sytuacja życiowa zmusza do dalszej aktywności zawodowej, zostaną objęci szczególną ochroną.
Nie wiadomo jaką strategię przyjmie instytucja, jeśli zbyt mała liczba pracowników objętych rozmowami zdecyduje się na odejście z pracy. – Za wcześnie by o tym mówić. Rozmowy trwają. Poczekajmy na ich efekty – powiedział Andrusiewicz w rozmowie z Bankier.pl. Zapewnił też, że pozostali pracownicy nie zostaną obłożeni dodatkowymi obowiązkami, realizowanymi dotychczas przez kwalifikujących się do redukcji etatów.
Jak powinien wyglądać dobry system emerytalny?

Po decyzji o likwidacji OFE zabrakło w Polsce dyskusji na temat docelowego modelu emerytalnego. A sprawa zaczyna robić się pilna, bo po roku 2020 grozi nam emerytalna katastrofa.
/mg



























































