Celem najbliższego szczytu NATO będzie pokazanie jedności - ocenili w piątek wicepremierzy, szefowie MSZ i MON: Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz. Zdaniem Sikorskiego, gdyby Władimir Putin zdecydował się przetestować teraz jedność NATO nieprzemyślanymi działaniami, byłoby to szaleństwem.


Wicepremierzy Sikorski i Kosiniak-Kamysz wzięli w piątek udział w konferencji prasowej poświęconej zaplanowanemu na przyszły tydzień szczytowi NATO; obaj udadzą się na niego wraz z prezydentem Karolem Nawrockim. Szczyt ten odbędzie się w dniach 7-8 lipca w Ankarze, stolicy Turcji.
Szef MSZ poinformował, że Rada Ministrów uchwaliła stanowisko na szczyt Sojuszu, które w piątek przekazał prezydentowi. - Sądzę, że zgodzi się z każdym słowem tam zawartym, więc mamy perspektywę dobrego dla Polski szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego - podkreślił Sikorski.
Naród wymaga, aby w sprawach bezpieczeństwa wszystkie siły polityczne, cała Polska mówiła i działała jednym głosem, i tak się właśnie dzieje - powiedział Sikorski.
Jak przypomniał, po wejściu do NATO „wszyscy kolejni ministrowie obrony, ministrowie spraw zagranicznych, prezydenci i premierzy, zabiegali o to, aby rola Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim rosła”. - I wzrosła. Nigdy przedtem nie nazywano nas modelowym sojusznikiem - mówił minister SZ.
Ostre słowa w stronę Kremla. Polska jednoczy siły
Szef dyplomacji powiedział, że celem najbliższego szczytu NATO będzie „pokazanie Putinowi jedności Zachodu”. - Rosja prowadzi wojnę hybrydową. Prowadzi wojnę kognitywną. Próbuje nas skłócić między sobą. Próbuje nas skłócić pomiędzy sojusznikami i próbuje skłócić z walczącą Ukrainą, a my tymczasem pokażemy, że Sojusz jest nie tylko zjednoczony, ale - po wejściu Szwecji i Finlandii - wzmocniony - powiedział Sikorski.

Przeczytaj także
Minister spraw zagranicznych ocenił, że „będzie wielką nieostrożnością i szaleństwem, gdyby Władimir Putin zdecydował się teraz przetestować jedność Sojuszu jakimiś nieprzemyślanymi działaniami”. - Mamy nadzieję, że szczyt potwierdzi, że większość krajów jest na drodze do wypełnienia postanowień z poprzednich szczytów, o wydawaniu takich pieniędzy na obronność, które przekonają każdego potencjalnego adwersarza, że z nami nie ma co zaczynać - zaznaczył Sikorski.
Rekordowe wydatki na armię i plany wobec Patriotów
Jak podkreślił z kolei szef MON, szczyt będzie „momentem pokazania jedności Sojuszu”. Jak mówił Kosiniak-Kamysz, „Polska ma wszelakie prawo zająć kluczową rolę na spotkaniu państw natowskich”. „Spełniamy wszystkie wyznaczone przez ostatni szczyt w Hadze kryteria lojalnego, modelowego, dobrego sojusznika” - mówił, wskazując, że Polska w tym roku osiąga już wyznaczony na szczycie w Hadze w ub. roku próg wydatków na bezpieczeństwo 5 proc. PKB.
Według niego, polskie wydatki na szeroko rozumiane bezpieczeństwo mogą wynosić już nawet 6-7 proc. PKB.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że głównymi zagadnieniami poruszanymi w Ankarze będą m.in. zagadnienia przemysłu zbrojeniowego, w tym także przenoszenie do Europy z USA produkcji pocisków obrony powietrznej, których produkcja w USA obecnie nie nadąża za zapotrzebowaniem. - Jesteśmy jak najbardziej zainteresowani, żeby z USA przenosić linie produkcyjne (...) szczególnie do systemów Patriot - wskazał szef MON.
Dodał, że istotną kwestią jest także rozwój systemów dronowych i antydronowych, zdolności do uderzeń na dalekich dystansach oraz sztucznej inteligencji. - W tych obszarach NATO podejmie wszelkie działania, żeby wzmacniać potencjał produkcyjny - zapewnił szef MON.
Reuters: państwa NATO na szczycie potwierdzą zobowiązane do wzajemnej obrony zgodnie z art. 5
Liderzy państw NATO potwierdzą na szczycie w Ankarze „żelazne zobowiązanie” do wzajemnej obrony zgodnie z art. 5 traktatu waszyngtońskiego - wynika z zatwierdzonej przez ambasadorów deklaracji końcowej, do której dotarła w piątek agencja Reutersa.
W deklaracji końcowej napisano również, że Rosja stanowi „długoterminowe zagrożenie” dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego. Państwa członkowskie Sojuszu mają się zobowiązać do przekazania w 2026 r. pomocy wojskowej dla Ukrainy w wysokości co najmniej 70 mld euro oraz „co najmniej równej wielkości” w 2027 r.
Jak podaje Reuters, w deklaracji końcowej napisano, iż liderzy państw budują „silniejszą Europę w silniejszym NATO” i zgodzą się, iż kraje europejskie i Kanada przejmą większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo.
Liderzy państw członkowskich mają także zgodzić się co do tego, że Iran nigdy nie powinien mieć broni nuklearnej i wezwać ten kraj, by w pełni respektował swobodę żeglugi przez cieśninę Ormuz.
Tegoroczny szczyt NATO odbędzie się w Ankarze w dniach 7-8 lipca. (PAP)
bjn/ mal/
wni/ rbk/






























































