Marzec 2026 roku na rynkach kapitałowych przypominał trudną przeprawę przez gęstą mgłę. Wojna na Bliskim Wschodzie sprawiła, że wybory ekspertów Portfela Gwiazd poddane były ciężkiemu ostrzałowi ogniem zaporowym. Przebić się przez niego i osiągnąć dodatnią stopę zwrotu udało nielicznym. Kluczem do sukcesu okazała się ekspozycja na rynek ropy, krótka pozycja na srebrze oraz cherry picking z GPW.


Gdy zbieraliśmy prognozy na marzec do Portfela Gwiazd konflikt na Bliskim Wschodzie jeszcze nie wybuchł, ale depesze agencyjne informowały o toczących się rozmowach USA i Iranu w sprawie perskiego programu nuklearnego oraz przesuwaniu się amerykańskich sił wojskowych w rejon Zatoki Perskiej. Kto postawił, że w negocjacjach Stany Zjednoczone wykorzystają argument siły, wspieranej przez Izrael, ten mógł przejść przez marzec suchą stopę.
Wojna rządziła rynkami w marcu
Można było to zrobić na kilka sposób, ale głównie licząc na wzrosty cen surowców energetycznych oraz kursu dolara oraz spadki metali szlachetnych oraz szerokiego rynku akcji. Dlaczego złoto taniało, gdy w kolejny rejon świata ogarniała wojna? Odpowiedź przynoszą właśnie ceny ropy, gazu czy węgla.
Rosnące ryzyko inflacyjne będące konsekwencją wyższych cen energii nie sprzyja tradycyjnej funkcji złota jako bezpiecznej przystani. Znów więc zadziałała odwrotna korelacja złota z dolarem i rentownościami amerykańskich obligacji skarbowymi, która oznacza, że cena złota podąża w odwrotnym kierunku niż kurs amerykańskiej waluty i rentowności obligacji rządowych Wuja Sama.
Przy rosnących rentownościach obligacji apetyt na ryzyko był mały, a gdy nawet metale szlachetne nie dawały schronienia odpływającemu z giełd akcji kapitałowi trudno było szukać dodatnich stóp zwrotu. Tymczasem, gdy złoto spadało, a cena ropy rosła, zyskiwał… bitcoin, czyli aktywo wysokiego ryzyka, często pojawiające w portfelach naszych Gwiazd.

O tym dlaczego bitcoin w marcu zachował się lepiej niż indeksy akcji tracące w granicach 6 proc. (S&P500), a w porywach około 10 proc. (Korea), odpowiedzi szukał Janusz Krypto, który na łamach Bankier.pl zgłębia tajniki kryptowalut. W skrócie pomagać mogły porozumienie amerykańskich nadzorców w sprawie kontroli nad rynkiem krypto, moment wykorzystania dołka na zakupy (kryptowaluty traciły od kilku miesięcy), czy w końcu próba obstawienia szybkiego zakończenia wojny, przez najbardziej skory do ryzyka kapitał.
Na tym niełatwym polu inwestycyjnej bitwy tylko nieliczni zdołali utrzymać pozycje nad kreską. Na czele zestawienia stanęli eksperci, którzy trafnie zdiagnozowali zmianę rynkowych nastrojów lub w swojej ostrożności zabezpieczyli portfel aktywem, które w razie ”W” zrównoważy negatywny wpływ trybu risk off i zahamuje obsunięcie kapitału – najważniejszego narzędzia w rękach każdego inwestora.
Laureaci marcowej edycji Portfela Gwiazd
Zastawiając już rynkowe tło przedstawmy zwycięzców marca, którzy niczym żołnierze z pola bitwy wrócili z tarczą, czyli z dodatnią stopą zwrotu. Dywersyfikacja i zabezpieczenie okazały się zbawienne dla Marcin Materny z BM Millennium, który zwyciężył w marcowej edycji z wynikiem (3,46%). To przede wszystkim efekt zabezpieczenia portfela funduszem ETF na sektor paliwowy (14,7%). Z nawiązką zrównoważył on spadki funduszy na brazylijski rynek akcji i spółki SaaS (1%).
Drugie miejsce zajął stały bywalec podium, czyli Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu doradztwa Inwestycyjnego w Ipopema Securities, który na akcjach Ambry zyskał 1,65%. Niewątpliwie pomocną dłoń wyciągnęło BM Millenium, dla którego pracuje zwycięzca, bowiem jego analitycy podwyższyli w marcu rekomendację dla tej spółki do „kupuj”, dostrzegając jej defensywny potencjał w niepewnych czasach. Trzecie miejsce zajął Piotr Kuczyński z DM Xelion, którego wynik na poziomie 1,5% ocaliła krótka pozycji na srebrze (19,9%). Była ona przeciwwagą dla spadków Hang Seng Tech o ponad 9%, przecenie WIG o przeszło 3% oraz spadkach funduszy dłużnych o 0,8%.
Najlepsi w Portfelu Gwiazd po I kwartale
W przeglądzie wyników Portfela Gwiazd w 2026 r. porównujemy także wyniki po każdym miesiącu z uwzględnieniem wypracowanej narastająco stopy zwrotu. Podsumowując pierwszy kwartał okazuje się, że mimo iż głównodowodzący rankingu, prof. Krzysztof Borowski z SGH w Warszawie, musiał w marcu przejść do defensywy, ponieważ jego portfel zanotował stratę na poziomie -2,71%, co było wynikiem zadyszki indeksu giełdy w Caracas (-2,86%) oraz spadku cen litu (-1,33%), to pozycja jego pozostaje niezagrożona. Dzięki spektakularnym sukcesom ze stycznia i lutego, jego trzymiesięczna stopa zwrotu (117,6%) stanowi potężny mur obronny przed atakami reszty ekipy.
Niżej, mimo przeceny DataWalk po około 9% w lutym i marcu, wzrost o blisko 65% w styczniu na tej spółce wystarczył Albertowi Rokickiemu z portalu Lonterm.pl, by z wynikiem 36,8% zajmować drugie miejsce po trzech miesiącach. Trajektoria jest jednak spadkowa, za to w każdym z trzech miesięcy na plusie był Marcin Materna z BM Milenium, który może pochwalić się stopą zwrotu na poziomie 32%. Tuż za nim, z solidnym dorobkiem 26,9 proc., melduje się Michał Krajczewski z BM BNP, stosujący „cherry-picking” wśród spółek z GPW. Na sporym plusie jest jeszcze Sobiesław Kozłowski (25,3 proc.), a za nim Komitet Inwestycyjny Kobiet (6,7%), Adam Drozdowski (0,3%), Kazimierz Szpak (0,1 proc.).
Geopolityka rozdaje karty. W co grają Gwiazdy Bankiera w kwietniu?
Wojny, napięcia i niepewność – rynki wchodzą w kolejny miesiąc pod presją wydarzeń, których nie sposób przewidzieć. W takich warunkach inwestorzy skracają horyzont i szukają okazji „tu i teraz”. Sprawdzamy, gdzie widzą je uczestnicy Portfela Gwiazd Bankier.pl.
O Portfelu Gwiazd
Projekt „Portfel Gwiazd” to edukacyjna inicjatywa Andrzeja Steca, redaktora naczelnego Bankier.pl, w której swoimi inwestycyjnymi pomysłami na dany miesiąc dzielą się znane osoby z polskiego świata finansów i giełdy. W jego ramach grono uczestników wybiera aktywa, które ich zdaniem przyniosą w danym miesiącu największy zwrot.
Przypomnijmy, że inwestycyjne wybory do Portfela Gwiazd Bankier.pl są wynikiem indywidualnego spojrzenia, a nie rekomendacją. Mogą stanowić jednak wskazówkę, w jakich grupach aktywów rynkowi eksperci upatrują szans na zyski.































































