W pobliżu granicy Ukrainy z Polską odnotowano atak rosyjskiego drona; nastąpił on w okolicach ukraińskiego przejścia granicznego Jagodzin (Dorohusk po stronie polskiej), ale bezpośrednio w przejście nie trafił – podały w poniedziałek ukraińskie media z powołaniem na źródła.


Agencja Interfax-Ukraina napisała, że rosyjski dron uderzeniowy trafił w miejsce oddalone o kilkaset metrów od granicy.
"Przejście graniczne Jagodzin nie ucierpiało" – powiedział rozmówca agencji.
Informację o uderzeniu przekazał też wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Przekazał, że odrzutowy dron uderzył w poniedziałek ok. 2 km od polsko-ukraińskiego przejścia granicznego w Dorohusku. Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej - podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Interfax-Ukraina przypomniał, że wcześniej, 13 września wojska rosyjskie zaatakowały lokomotywę pociągu pasażerskiego ukraińskich kolei w obwodzie wołyńskim, także 2 km od granicy z Polską.

Według przewoźnika kolejowego Ukrzaliznycia, krótko przed tym atakiem na stacji znajdował się pociąg dyplomatyczny, którym podróżowali doradcy ds. bezpieczeństwa kilku państw członkowskich UE oraz byli europejscy przywódcy, w tym były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. W chwili ataku na stacji stał natomiast inny pociąg, w którym znajdował się były szef CIA David Petraeus.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ kar/ js/
































































