O fotel prezesa banku centralnego Norwegii stara się sekretarz generalny NATO i były premier kraju Jens Stoltenberg. Media wytykają jego bliskie związki z rządzącą Partią Pracy i przyjaźń z szefem rządu, poddając w wątpliwość jego niezależność. Liderka opozycji nazywa wybory "farsą".


Po 11 latach ze stanowiskiem szefa Norges Banku żegna się Øystein Olsen. W wyścigu o jego fotel liczą się dwie osoby - obecna wiceprezes dr Ida Wolden Bache, która w razie wygranej byłaby pierwszą kobietą stojącą na czele norweskiego banku centralnego, oraz sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.
Druga kandydatura budzi kontrowersje. Stoltenberg był prominentnym politykiem Partii Pracy - dwukrotnie stał na czele norweskiego rządu, a wcześniej był szefem resortów finansów i przemysłu. Bloomberg nazywa Stoltenberga "przyjacielem i byłym mentorem" obecnego szefa norweskiego rządu Jonasa Gahr Støre. Polityczna przeszłość może mu stanąć na przeszkodzie - rodzić pytania o niezależność banku centralnego - komentuje Erica Blomgren Dalsto z SEB.
Premier przyznał w poniedziałek - w odpowiedzi na pytania opozycji - że w październiku sekretarz generalny NATO wspomniał w prywatnej rozmowie o zainteresowaniu stanowiskiem. Støre miał stwierdzić, że nie mogą o tym dyskutować. Jeszcze w grudniu zapewniał, że takie rozmowy nie miały miejsca.
Wybór szefa Norges Banku zatwierdza rada państwa, w skład której wchodzą najważniejsi ministrowie. Kilku z nich już miało zasięgnąć opinii prawnych, czy powinni wyłączyć się z procesu z powodu powiązań ze Stoltenbergiem. Taką decyzję ogłosił już sam premier Norwegii. "To coraz bardziej wygląda na farsę" - komentuje liderka opozycji Sylvi Listhaug. Norweskie media twierdzą, że większość parlamentu jest przeciwna kandydaturze.

Analitycy wskazują również, że Stoltenbergowi zostało jeszcze ponad pół roku kadencji na czele Sojuszu. Ponadto nie ma on doświadczenia w bankowości centralnej. Jest jednak z wykształcenia ekonomistą.
Norwegia jest jednym z nielicznych krajów rozwiniętych, które rozpoczęły już cykl podwyżek stóp procentowych w obliczu gospodarczego odbicia i wysokiej inflacji. We wrześniu Norges Bank podniósł podstawową stopę z 0 do 0,25 proc., a w grudniu dodał kolejne 25 pb. Tymczasem tempo wzrostu cen konsumenckich przekracza 5 proc., a cel inflacyjny jest wyznaczony na poziomie ok. 2 proc. w długim okresie.
Maciej Kalwasiński
































































