REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Wynajem czy kredyt na mieszkanie?

    2010-01-25 15:00
    publikacja
    2010-01-25 15:00
    Co mają zrobić młodzi ludzie, którzy chcą wyprowadzić się od rodziców i zacząć życie na własny rachunek? Czekać, bo mieszkania będą tanieć, a oferta kredytowa banków będzie lepsza - mówi Michał Macierzyński z Bankier.pl
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (31)

    dodaj komentarz
    ~gość
    ... to spec od wszystkiego :/
    ~miki
    No niestety Wasze słowa są puste i bez poparcia - jeśli coś piszecie to podeprzyjcie się obliczeniami i konkretnymi wynikami.

    Po pierwsze : 6 tys/m2 można wytargować w wielu miejscach - jak ktoś nie ma tych umiejętności - jego problem

    Po drugie : Pamiętajcie, że kupno samochodu również się NIE OPŁACA - lepiej wynajmować
    No niestety Wasze słowa są puste i bez poparcia - jeśli coś piszecie to podeprzyjcie się obliczeniami i konkretnymi wynikami.

    Po pierwsze : 6 tys/m2 można wytargować w wielu miejscach - jak ktoś nie ma tych umiejętności - jego problem

    Po drugie : Pamiętajcie, że kupno samochodu również się NIE OPŁACA - lepiej wynajmować np. na wakacje + jeździć taksówką - wyliczcie sobie to zobaczycie - tylko przypadkiem nie pomińcie straty wartości, ubezpieczeń, napraw, przeglądów, itd.

    Po trzecie : Nadal podtrzymuje moje wyliczenia, a tak na marginesie to nikt nie jest w stanie przewidzieć cen wynajmu w ciągu 30 lat, jak i cen mieszkań

    Po czwarte : Argument z utratą pracy jest jedyny konstruktywny - przyznaję, w tym wypadku kredyt ma same minusy !!!
    ~M.
    Czyje argumenty są puste?

    Nie da się przewidzieć cen mieszkań, cen wynajmu i inflacji w przeciągu 30 lat. Dlatego należy przyjąć do obliczeń stan bieżący. TU I TERAZ wynika, że nie opłaci się kupować. Kiedy sytuacja się zmieni, można szybko kupić. Nie mamy do czynienia ze skrajnościami: to ten, co kupi, ma większy problem
    Czyje argumenty są puste?

    Nie da się przewidzieć cen mieszkań, cen wynajmu i inflacji w przeciągu 30 lat. Dlatego należy przyjąć do obliczeń stan bieżący. TU I TERAZ wynika, że nie opłaci się kupować. Kiedy sytuacja się zmieni, można szybko kupić. Nie mamy do czynienia ze skrajnościami: to ten, co kupi, ma większy problem (bo trudniej jest sprzedać i zacząć wynajmować).

    Jeśli masz takie zdolności negocjacyjne, żeby SENSOWNE mieszkanie w Warszawie (nie na wygwizdowie) kupić 6tys/m2, to też bez problemu wynajmiesz za 1500zł/miesiąc. Więc Twoje przykłady nie mają sensu. Ja podaję realne, przeciętne ceny.
    ~miki odpowiada ~M.
    no niestety nadal nie są to argumenty poparte dowodami, macierzyk obliczenia oparł jedynie na jednym drogim kredycie w pln. niestety nie porównał z dofinansowanymi i innych tańszych w walucie - punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia
    ~M. odpowiada ~miki
    w ślepy róg i już nie masz argumentów.

    Ja podaję przykłady, ty tylko piszesz, że ktoś nie ma racji, bo takie jest twoje widzimisię. To faktycznie "intelignetne".


    > nie poprawię bo nie znalazłem w niższej cenie w ofertach wynajmu adekwatnego wyposażonego tak jak ja mogę wykończyć za 50tys po swojemu
    w ślepy róg i już nie masz argumentów.

    Ja podaję przykłady, ty tylko piszesz, że ktoś nie ma racji, bo takie jest twoje widzimisię. To faktycznie "intelignetne".


    > nie poprawię bo nie znalazłem w niższej cenie w ofertach wynajmu adekwatnego wyposażonego tak jak ja mogę wykończyć za 50tys po swojemu w moim stylu

    Oczywiście znalazłeś dobrych dzielnicach miasta, nie rozwalające się mieszkanie urządzone w twoim stylu za 6tys/m2, prawda?
    ~alno odpowiada ~M.
    Dnia 2010-01-29 o godz. 08:48 ~M. napisał(a):
    > w ślepy róg i już nie masz argumentów.

    Ja podaję
    > przykłady, ty tylko piszesz, że ktoś nie ma racji, bo takie
    > jest twoje widzimisię. To faktycznie
    > "intelignetne".


    > nie poprawię
    > bo nie znalazłem w niższej
    Dnia 2010-01-29 o godz. 08:48 ~M. napisał(a):
    > w ślepy róg i już nie masz argumentów.

    Ja podaję
    > przykłady, ty tylko piszesz, że ktoś nie ma racji, bo takie
    > jest twoje widzimisię. To faktycznie
    > "intelignetne".


    > nie poprawię
    > bo nie znalazłem w niższej cenie w ofertach wynajmu
    > adekwatnego wyposażonego tak jak ja mogę wykończyć za 50tys
    > po swojemu w moim stylu

    Oczywiście znalazłeś dobrych
    > dzielnicach miasta, nie rozwalające się mieszkanie
    > urządzone w twoim stylu za 6tys/m2, prawda?

    Hmm, może coś dodam od siebie. Za 6 tys/m2 można znaleźć bardzo ciekawe mieszkanie u małego dewelopera na przykład na Pradze Południe w kameralnych inwestycjach - oczywiście nie każdemu tego typu rejony pasują i tutaj racja po ich stronie.

    Z tego co wyczytałem, to "miki" dodał, że 50000 pln jest ceną za dodatkowe wykończenie - wtedy cena końcowa to 7000 pln/metr - a to IMHO już "zwyczajna" i realna jak na warszawski rynek.

    No i widzę, że nikt nie ustosunkował się do zaciągniecia kredytu na taką kwotę przy oprocentowaniu łącznym w graniach 3% w eur/chf a nie 6.5% w pln, bo tutaj jest "piesek pogrzebany" hihi - zresztą istnieje podejście przez refinansowanie, a zawsze jest się już na swoim :)
    ~Adam odpowiada ~alno
    fajne macie tam ceny w tej Wawie - wyzsze niz w Barcelonie, ale palma jest tylko jedna.
    6000-8000 zl/m2 - jakas abstracja, na poludniu Polski poza Wrocławiem i Krakowem bez trudu kupujesz mieszkania po remoncie, w ocieplonym bloku z nowymi oknami w cenie 2000 zl/m2. 6000 zl/m2 w Warszawie - po co?
    1500 euro to zwykła cena w
    fajne macie tam ceny w tej Wawie - wyzsze niz w Barcelonie, ale palma jest tylko jedna.
    6000-8000 zl/m2 - jakas abstracja, na poludniu Polski poza Wrocławiem i Krakowem bez trudu kupujesz mieszkania po remoncie, w ocieplonym bloku z nowymi oknami w cenie 2000 zl/m2. 6000 zl/m2 w Warszawie - po co?
    1500 euro to zwykła cena w wiekszosci miast zachodniej europy gdzie zarobki dla kazdego stanowiska zaczynaja sie na takim poziomie na jakim w Polsce sie koncza.
    ~BOJKOT
    PROSZE WSZYSTKOCH O BOJKOT DEWELOPERÓW - TYLKO WTEDY CENY MIESZKAN SPADNĄ
    ~miki
    No niestety nie mogę się zgodzić co do kategorycznego stwierdzenia, że wynajmowanie mieszkanie bardziej się opłaca niż zakup na kredyt.

    Wszystko zależy od ceny jaką zapłacimy przy zakupie oraz parametrach kredytu oraz kształtowaniu się cen mieszkań/czynszów/oprocentowania w ciągu kolejnych 30 lat - jest tych zmiennych bardzo
    No niestety nie mogę się zgodzić co do kategorycznego stwierdzenia, że wynajmowanie mieszkanie bardziej się opłaca niż zakup na kredyt.

    Wszystko zależy od ceny jaką zapłacimy przy zakupie oraz parametrach kredytu oraz kształtowaniu się cen mieszkań/czynszów/oprocentowania w ciągu kolejnych 30 lat - jest tych zmiennych bardzo dużo.

    Miejsce: Warszawa; Czas: teraz

    Przypuśćmy kupujemy mieszkanie dzisiaj na kredyt za 50m2 x 6000zl = 300000 - dodajemy koszty wykończenia ok 50000zl i wychodzi nam cena końcowa 350000zł. Całość kredytujemy przez 30 lat w pln przy oprocentowaniu 6.5%. Rata średniomiesięczna wynosi 2200zł. Czynsz 8zl/m2 (to i tak duzo) 400zł, tak więc łączne obciążenia miesięczne to 2600zł. Dodajmy, że mieszkanie urządzamy pod siebie, meble jakie chcemy, itd.

    Ok, teraz wynajem. Niezłe mieszkanko 50m2 z czynszem 2100zł - urządzone tak jak właściciel chciał, ale ok, mamy wolny rynek więc wybieramy takie jakie i nam się podoba.

    Łączna różnica miesięczna to 500zł. Obecnie super lokata daje ok 7% brutto - więc i takie przyjmijmy, chociaż w dłuższym czasie lokata na poziomie dużo wyższym niż WIBOR jest przesadzone, ale ok.

    W ciągu 30 lat odkładając 500zł miesięcznie odłożymy łącznie ok 475000 zł.

    No i konkluzja - czy jesteśmy pewni, że za 30 lat kwota 475000 zł wystarczy na zakup mieszkania 50m2 ? Nie sądzę. Przypomnę, że wyliczenia były robione na kredycie w PLN z dość wysokim oprocentowaniem, a co by było gdybyśmy wzięli kredyt w EUR ? Uwzględniając spread nawet 9% i oprocentowanie w granicach 3.2% osiągamy ratę 1650zł co po dodaniu czynszu 400zł daje kwotę 2050zł co jest niższe niż miesięczny czynsz za wynajem, po którym NIC nie mamy...

    Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :-)
    ~ok
    Przeciez Macierzynski wyraznie mowi, ze przy obecnych cenach sie nie opłaca oraz przy obecnych marżach. A ceny najmu lecą w dół. Powodzenia w myśleniu.

    Powiązane: Karty

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki