REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wójtowie dożywotni czy kadencyjni? Sejm podzielony jak nigdy dotąd

2026-01-08 14:44
publikacja
2026-01-08 14:44
Dodaj Bankier.pl w Google

Kluby KO i PSL popierają zniesienie dwukadencyjności w samorządach, przeciw są Polska 2050 i PiS. Przeciwne są też koła Razem i Republikanie, które wnioskują o odrzucenie projektu zmian. Posłowie Lewicy mogą zagłosować wedle uznania, a Konfederacja uważa, że limit powinien wynosić 3 lub 4 kadencje.

Wójtowie dożywotni czy kadencyjni? Sejm podzielony jak nigdy dotąd
Wójtowie dożywotni czy kadencyjni? Sejm podzielony jak nigdy dotąd
/ Sejm RP

W Sejmie odbyło się w czwartek drugie czytanie złożonego przez posłów PSL projektu zmian m.in. w Kodeksie wyborczym. Znosi on wprowadzoną w 2018 r. zasadę, że wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być tylko przez dwie kadencje.

KO i PSL za zniesieniem dwukadencyjności w samorządach

Zdaniem sprawozdawcy projektu posła PSL Mirosława Adama Orlińskiego, ograniczenie liczby kadencji oznacza, że wyborcy zostają pozbawieni prawa do ponownego wyboru osoby, którą darzą zaufaniem. – To społeczności lokalne w sposób najbardziej doniosły, w sposób większościowy decydują podczas wyborów lokalnych, kto ma być ich włodarzem, burmistrzem, prezydentem miasta, wójtem - mówił Orliński. Dodał, że osoby te nieraz pozostają zdaniem społeczeństwa „najbliżej obywateli, najbliżej ich ludzkich spraw”.

Poseł PSL ocenił, że ograniczenie liczby kadencji do dwóch jest niekonstytucyjne i ogranicza prawa tych osób, które chcą ubiegać się o reelekcję.

Poseł KO Mariusz Witczak ocenił podczas sejmowej debaty, że nowelizacja Kodeksu wyborczego z 2018 r., która m.in. wprowadziła dwukadencyjność, była kontrowersyjna i wpisywała się w poglądy PiS, które wówczas sprawowało władzę. Zaznaczył, że jego środowisko polityczne głosowało wtedy przeciw zmianom, które - zdaniem Witczaka - nie były przemyślane. - Jesteśmy zwolennikami, żeby to wspólnoty samorządowe, obywatele tworzący wspólnoty samorządowe podejmowali decyzję w sprawie liczby kadencji swojego włodarza - powiedział poseł KO.

Wakacje na giełdzie

Witczak zadeklarował, że jego klub jest natomiast otwarty na dyskusję w sprawie skrócenia kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast z 5 do 4 lat. - Nie mogliśmy tego zrobić w ramach tej nowelizacji, ponieważ jej przepisy zostały tak zakrojone i tak zapisane, że gdybyśmy chcieli wpisać w ten projekt czteroletnią kadencję, czyli częstszą weryfikację wspólnot samorządowych (...) to wykroczylibyśmy poza zakres materii tej ustawy - powiedział poseł KO.

Zdaniem Michała Pyrzyka (PSL), dwukadencyjność „eliminuje z marszu wielu dobrych, sprawdzonych, doświadczonych liderów”. - Nie jest też prawdziwa, lansowana również na tej sali, teza, że dwukadencyjność jest sposobem na zabetonowanie w samorządzie, bo spośród 247 gmin w Polsce zmiana wójta, burmistrza lub prezydenta miasta w wyniku terminowych wyborów nastąpiła od 2006 r. aż w 87 proc. jednostek - powiedział poseł PSL, który zaapelował do parlamentarzystów o poparcie projektu nowelizacji.

PiS chce dwykadencyjności w konstytucji

Poseł Łukasz Schreiber oświadczył, że klub PiS jest przeciwny zniesieniu dwukadencyjności. - Składamy (...) projekt zmiany konstytucji, by wpisać dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów do polskiej ustawy zasadniczej. To także będzie miało ten walor, że kolejne kluby z „koalicji 13. grudnia” nie będą duplikowały tego samego projektu ustawy - zapowiedział Schreiber.

Projekt negatywnie ocenia klub Polska 2050. Poseł Kamil Wnuk stwierdził, że utrzymanie dwukadencyjności w samorządach może pozytywnie wpłynąć na jakość zarządzania lokalnymi społecznościami. Ocenił, że dwie kadencje, czyli łącznie 10 lat, to wystarczający czas, by zrealizować konkretny projekt. - Jeżeli mamy jakąś wizję, jesteśmy w stanie ją zrealizować w ciągu 10 lat. Jeżeli ktoś nie jest w stanie tego zrobić w ciągu 10 lat, to nie zrobi tego także w ciągu piętnastu i dwudziestu - uważa Wnuk.

W ocenie posła Lewicy Piotra Kowala, inicjatywa PSL przywraca pewną zasadę demokracji lokalnej. - Rotacja na stanowiskach wykonawczych w gminach następuje w istotnym stopniu w drodze decyzji samych wyborców. To jest bardzo istotny argument i chyba najlepszy sondaż co do tego, że mieszkańcy wiedzą, jakie decyzje mają sami podejmować - powiedział. Jednocześnie ocenił, że konieczne jest rozpoczęcie prac nad skróceniem kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, ponieważ - jego zdaniem - 5 lat to zdecydowanie zbyt długi czas sprawowania mandatu.

Kowal powiedział, że „Lewica to klub koalicyjny złożony z wielu partii”, więc nie będzie dyscypliny i każdy poseł klubu „odda głos według własnego uznania”. Dodał, że on sam popiera ten projekt.

"Betonowanie samorządów"

Poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski zaapelował do posłów, by rozważyli wprowadzenie ograniczenia liczby kadencji w samorządach do trzech lub czterech. - Jestem przeciwnikiem tego, by można było dożywotnio takie funkcje sprawować. Jakieś ograniczenia czasowe powinny być, ale dwukadencyjność to zdecydowanie zbyt krótki okres - ocenił.

Poseł Adrian Zandberg oświadczył, że koło Razem nie zgadza na „betonowanie samorządów”, dlatego złożył wniosek o odrzucenie projektu nowelizacji. - Dwukadencyjność to jest absolutne minimum, którego potrzebujemy do tego, żeby temu przeciwdziałać - ocenił.

Jarosław Sachajko stwierdził w imieniu koła Republikanie, że projektowana zmiana nie wspiera demokracji, a jedynie utrwala lokalne układy polityczno-biznesowe i odbiera obywatelom realną szansę na zmianę. - Ten projekt należy nazwać wprost antyobywatelskim, cynicznym i pisanym pod interes lokalnych baronów, dlatego powinien zostać odrzucony w drugim czytaniu i taki składam wniosek - dodał.

Podobne stanowisko przedstawił Sławomir Zawiślak (Konfederacja Korony Polskiej), który zapowiedział, że jego koło zagłosuje za odrzuceniem tego projektu.

Projekt wraca do komisji

W związku z wnioskiem o odrzucenie, prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak skierował projekt ponownie do komisji nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach.

Projekt noweli został złożony przez PSL na początku lipca zeszłego roku. 29 października ub.r. doszło z kolei do jego wysłuchania publicznego. Potem projekt skierowano do podkomisji stałej ds. nowelizacji prawa wyborczego.

Jak mówił w czwartek Orliński, to właśnie na tym etapie prac projekt został „nieco zmodyfikowany”. Początkowo przewidywał on m.in. likwidację zakazu startu przez kandydata na wójta, burmistrza, prezydenta miasta również w wyborach do rady powiatu i do sejmiku województwa. Ale ostatecznie zrezygnowano ze zniesienia tego zakazu.

Dwukadencyjność organów wykonawczych gmin, połączoną z wydłużeniem jednej kadencji do 5 lat została wprowadzona w 2018 roku, za rządów Prawa i Sprawiedliwości. (PAP)

nl/ andr/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
fiat126p
Limity kadencyjności to ograniczenie praw wyborców. Dlaczego nie mógłbym zagłosować 5 razy na tego samego wójta? Skoro można na posła...
endes
Polacy nie chcą Kamyszów i kosiniakow to wymyślili, że będą obsadzać samorządy dożywotnio!!!!… co za hipokryzja i bezczelność!!!
bha
Na wieki najlepiej odrazu zrobić wszystkie intratne, dochodowe stołki. Brak na to więcej słów.
doji
Przydałoby się wprowadzenie dwukadencyjności dla posłów i senatorów
lebski_gosc
Maskara. Każdy normalny człowiek wie że im dłużej tym większe układy a tutaj jeszcze ktoś nad tym debatuje.

Powiązane: Sejm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki