Z badania CBOS wynika, że 84% respondentów sprzeciwia się podniesieniu wieku emerytalnego dla mężczyzn, przy czym 64% zdecydowanie nie popiera rządowej propozycji. Z kolei 91% badanych nie chce podniesienia wieku emerytalnego dla kobiet, z tego 3/4 respondentów zdecydowanie sprzeciwia się takiej zmianie.
źródło: CBOS
Projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw zakłada stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn w zależności od daty urodzenia. Zgodnie z nim, pewni obowiązku pracy do 67 roku życia mogą być mężczyźni, którzy urodzili się po 30 września 1953 roku i kobiety urodzone po 30 września 1973 roku.
Podniesienie wieku emerytalnego ma na celu zbilansowanie budżetu państwa w dłuższym okresie. Jest odpowiedzią na niekorzystnie zmieniające się warunki demograficzne oraz oczekiwaną długość życia. Obecnie mamy 18,1 mln osób aktywnych zawodowo i 6,5 mln emerytów. Jednak liczba osób zatrudnionych wynosi nieco ponad 16 mln osób. Pozostali to osoby bezrobotne, które także dodatkowo obciążają budżet państwa.
Większość ekonomistów twierdzi, że i tak będziemy musieli pracować dłużej, bo system tego zwyczajnie nie wytrzyma. Z drugiej strony przeciwnicy twierdzą, że polski rynek pracy jest nieprzystosowany dla wiekowych pracowników, którzy np. utraciwszy pracę w wieku 60 lat mają bardzo znikome szanse na znalezienie zatrudnienia. Ponadto część analityków twierdzi, że ponad 40% pracujących obywateli nie dożyje wieku emerytalnego, a co za tym idzie – na ich śmierci zyska państwo, które nie wypłaci im emerytury.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl



























































