W piątek do Polski przyleci kolejnych pięć samolotów F-35 - poinformowała wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Dodała, że cieszy się, iż umowa dotycząca F-35 jest dobrze realizowana; my dzisiaj tego sprzętu bardzo potrzebujemy - podkreśliła.


Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w środę poinformował, że do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego zmierza pięć kolejnych samolotów F-35. W czwartkowej rozmowie w TVN24 Sobkowiak-Czarnecka powiedziała, że przylecą one do Polski w piątek. Dodała, że przylot samolotów będzie procedurą „bardziej techniczną”, w związku z czym nie odbędzie się żaden pokaz ani „huczne przywitanie”.
Do 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego zmierza pięć kolejnych samolotów F-35 z polską szachownicą. To wsparcie nie tylko zdolności 🇵🇱 Sił Powietrznych, ale całego systemu bezpieczeństwa, który tworzymy z naszymi sojusznikami. pic.twitter.com/efjtMy9sa3
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) August 26, 2026
Wiceszefowa MON zaznaczyła, że obecnie bardzo ważnym jest, by dostawy uzbrojenia były realizowane terminowo. - To jest też temat, o którym bardzo często rozmawiam z amerykańskimi partnerami. Cieszę się, że umowa dotycząca F-35 dobrze jest realizowana. My dzisiaj tego sprzętu bardzo potrzebujemy - podkreśliła.
Pierwsze trzy F-35 – produkowane przez amerykański koncern Lockheed Martin samoloty wielozadaniowe 5. generacji – dotarły do Polski w drugiej połowie maja. Oznacza to, że polska armia będzie dysponowała już ośmioma samolotami tego typu. Całość dostaw 32 maszyn ma się zakończyć w 2029 r. Samoloty – łącznie dwie eskadry – trafią do baz w Łasku i zachodniopomorskim Świdwinie.
Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła też, że trwają negocjacje ze stroną amerykańską ws. możliwość serwisowania pocisków do systemów Patriot. - Nie ma właściwie dnia, żebyśmy nie pracowali nad tym projektem - podkreśliła.

Powstanie centrum serwisowego w Europie sprawiałoby - mówiła wiceszefowa MON - że pociski nie musiałyby trafiać na serwisowanie do Stanów Zjednoczonych - co trwa kilkanaście miesięcy - i dzięki czemu czas oczekiwania na nie zdecydowanie by się skrócił. Poinformowała, że na początku września do Polski przyleci w tej sprawie podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas G. DiNanno.
- Myślę, że pod koniec września będziemy mogli mówić o decyzji dotyczącej serwisowania, bo produkcja, to jest kolejny krok i tu nie spodziewałabym się aż tak szybkiej decyzji Amerykanów - stwierdziła Sobkowiak-Czarnecka.
Pod koniec lipca wiceszefowa MON poinformowała, że zaproponowała stronie amerykańskiej produkcję pocisków do systemów Patriot we współpracy z USA i Ukrainą.
Na początku 2020 r. Polska zawarła kontrakt o wartości 4,6 mld dolarów na pozyskanie 32 samolotów bojowych F-35, które będą znane pod nazwą „Husarz”. Jak wskazuje Sztab Generalny WP, była to druga, co do wielkości transakcja zbrojeniowa w historii kraju. Produkcja pierwszej maszyny zakończyła się w listopadzie 2024 r., a całość dostaw zaplanowano do 2029 r. Do końca br. w Polsce planowo ma się pojawić 14 maszyn, a kolejne 12 – do końca 2027 r.(PAP)
iwo/ mok/




























































