Strefa Schengen jest wartością dla Unii Europejskiej, której absolutnie nie można nie doceniać. Jeżeli w pewien sposób będzie podważona, będzie to oznaczało, że największy, najważniejszy element funkcjonowania UE zostanie ograniczony - ocenił w czwartek w Sejmie wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk.


Podczas posiedzenia plenarnego Sejmu posłowie PiS zwrócili się do MSWiA w sprawie "zaostrzenia przez służby niemieckie działań na przejściu granicznym Słubice-Frankfurt nad Odrą".
Wiceszef tego resortu Maciej Duszczyk w odpowiedzi zauważył, że z powodów politycznych, również w Niemczech, kontrole graniczne zostały rozszerzone na inne państwa i utrzymywane na okres dłuższy niż zakładano. Jednocześnie podkreślił, że resort podjął szereg działań, które mają doprowadzić i już doprowadzają do tego, że sytuacja się poprawia.
Duszczyk wskazał, że strefa Schengen jest wartością dla Unii Europejskiej, której absolutnie nie można nie doceniać. "Jeżeli Schenegen zostanie w pewien sposób podważone, będzie to oznaczało, że taki największy, najważniejszy element funkcjonowania Unii Europejskiej zostanie (...) ograniczony czy doprowadzi do tego, że te kontrole graniczne na wszystkich granicach wewnętrznych mogłyby zostać wprowadzone" - zaznaczył. Dodał, że osłabienie strefy Schengen odbiłoby negatywnie m.in. na gospodarce.
Odnosząc się do samego przejścia granicznego Słubice-Frankfurt nad Odrą zapowiedział, że 19 grudnia spotka się z niemieckimi przedstawicielami i zaproponuje, by przenieśli kontrole graniczne na parking, który jest po stronie niemieckiej, żeby rozładować ruch.

"Nie zgodzimy się na postulat niemiecki mówiący o tym, że kontrole powinny odbywać się po stronie polskiej. Są wspólne patrole polsko-niemieckie na granicy i one funkcjonują bardzo dobrze".
Zwrócił uwagę, że problemy wynikające z kontroli granicznej występują w bardzo określonych sytuacjach. "Główną sytuacją jest np. sobota i niedziela z tego powodu, że Niemcy przyjeżdżają na bazary, które są w Słubicach i obok Słubic i robią tam zakupy" - tłumaczył. Dlatego też wprowadzenie ograniczeń po stronie polskiej nie jest rozwiązaniem, ponieważ spowodowałoby, że przedsiębiorstwa, które tam funkcjonują, mogłyby upaść.
Wśród podjętych już działań mających na celu upłynnienie ruchu wymienił przeniesienie przejścia dla pieszych z przed mostu granicznego w inne miejsce. Oprócz tego, w związku z łamaniem przepisów, ograniczono możliwość wjazdu na rondo usytuowane przed mostem granicznych z ulic bocznych. Ponadto, patrole policji przy wsparciu straży granicznej nadzorują zmiany organizację ruchu.
Wiceminister stwierdził, że argumentem za zniesieniem kontroli granicznych przez Niemcy jest wzmocnienie zapory na polsko-białoruskiej granicy, co powoduje, że ten kanał migracyjny zostaje zamykany. Jednocześnie dodał, że "wprowadzenie kontroli granicznych po stronie niemieckiej nie jest uzasadnione" i wynika wyłącznie z niemieckich wewnętrznych interesów. (PAP)
ak/ agz/






























































