Wenezuela uznana za bankruta. Jest decyzja ISDA

Międzynarodowe Stowarzyszenie Swapów i Derywatów (ISDA) ogłosiło, że Wenezuela zbankrutowała. Taki sam werdykt ogłoszono w przypadku państwowego koncernu paliwowego Petroleos de Venezuela SA.

(Reuters)

Jednogłośna decyzja komitetu ISDA, w myśl której rażące opóźnienia w regulowaniu zobowiązań przez oba podmioty stanowią tzw. „zdarzenie kredytowe” (ang. credit event) otwiera drogę do uruchomienia płatnością związanych ze swapami ryzyka kredytowego (ang. Credit Default Swap).

Jak informuje Reuters, komitet ISDA zbierze się jeszcze w poniedziałek, aby zadecydować o mechanizmie aukcyjnym, który zdeterminuje wysokość wypłat dla posiadaczy CDS-ów. Agencja podkreśla jednak, że rynek kontraktów dla Wenezueli (1,3 mld USD) i PDVSA (250 mln USD) nie jest zbyt wielki w porównaniu z wielkością zadłużenia. Rynkowy dług obu podmiotów opiewa na 60 mld dolarów, podczas gdy szacunki uwzględniające także dług prywatny mówią nawet o 140 mld dolarów.

W niedzielę upłynął 30-dniowy okres, w którym Wenezuela mogła zgodnie z umową opóźnić wypłatę odsetek w wysokości 200 milionów dolarów z tytułu obligacji zapadających w roku 2019 i 2024. W wyniku niedotrzymania tego terminu, agencja S&P obniżyła rating Wenezueli do poziomu SD oznaczającego „selektywną niewypłacalność”. Z kolei agencja Fitch ogłosiła niewypłacalność koncernu naftowego PDVSA.

Członkami Międzynarodowego Stowarzyszenia Swapów i Derywatów są czołowe instytucje finansowe z całego świata. W przypadku Wenezueli, decyzję o uznaniu kraju za bankruta podjął komitet zajmujący się sprawami z obu Ameryk. W głosowaniu udział wzięły AllianceBernstein, Bank of America, Barclays Bank, BNP Paribas, Citadel, Citibank, Cyrus Capital Partners, Credit Suisse International, Deutsche Bank, Elliott Management, Goldman Sachs, JP Morgan, Mizuho Securities, Pacific Investment Management i Societe Generale.

Bankructwo (nie)zapowiadane

Ryzyko formalnego bankructwa przez Wenezueli wisiało nad rynkiem od kilku miesięcy. Pogrążony w zapaści socjalistycznej gospodarki kraj od dłuższego czasu balansował na granicy wypłacalności, z trudem regulując zobowiązania zaciągnięte w dolarach amerykańskich. Sytuację pogorszyły sankcje nałożone przez rząd USA, które zabroniły amerykańskim inwestorom kupowania wenezuelskich obligacji.

Jeszcze w poniedziałek prezydent Nicolas Maduro zapewniał, że „Wenezuela nigdy nie ogłosi niewypłacalności”.  W ostatnich dniach władze kraju, który jeszcze w latach 50. uchodził za jeden z najbogatszych na świecie, prowadziły rozmowy z wierzycielami. Ich efektem jest m.in. zawarcie porozumienia z Rosją, w myśl którego rząd w Caracas będzie mógł rozpocząć restrukturyzację 3 mld zadłużenia wobec Moskwy.

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
29 8 tindala

Redystrybucja jest podstawą współżycia społecznego. Sama filantropia to za mało.
'Problemem jest totalna głupota i doktrynerstwo chavizmu i jego "kuzynów"

! Odpowiedz
8 34 peti1000

Oczywiście kto już pognał z pomocą ? Dyktator dyktatora szybko wesprze. Oczywiście nie za darmo.

! Odpowiedz
11 141 karbinadel

Oto do czego prowadzą rządy socjalistów: kraj, który wydobywa tyle ropy, co Kuwejt, jest ostatnim dziadem, a jego walutą można palić w piecach

! Odpowiedz
32 86 kzabor

Niestety ale zmierzamy w podobnym kierunku. Rząd mówi, że 500+ jest z uszczelnienia podatków, to dlaczego chcą wprowadzić 3 próg podatkowy, znieśli limit składki ZUS, VAT nadal 23%, a zadłużenie rośnie.

! Odpowiedz
26 50 -vic odpowiada kzabor

W zadłużaniu Polski to od Tuskinha to się mogą uczyć. Jak byli pod progiem 55 % PKB to musieli się ratować rabowaniem naszych emerytur odłożonych w formie obligacji w OFE - przypomnę - 150 mld ZŁ!. Starczyło im na dwa lata by przed samymi wyborami znów podejść pod próg zadłużenia 55 % PBK.

! Odpowiedz
13 53 trooper odpowiada kzabor

I to wszystko w szczycie koniunktury gospodarczej! 'Ciekawie' to będzie jak się hossa wypali i przyjdzie ochłodzenie gospodarcze. Podążymy śladem Grecji czy będzie gorzej? Do Grecji przynajmniej turyści przyjeżdzają na wakacje.

! Odpowiedz
12 82 pis_po_jedno_zlo odpowiada trooper

Niestety Polski nie da się już uratować z prostej przyczyny. Nikt nie zagłosuje na partię, która powie "nic nie dostaniesz za darmo, musisz sam zapracować". Wszystkie partie, które się liczą w sondażach są socjalistyczne, a te tylko będą licytować kto da więcej. W okresie szczytu światowego cyklu koniunkturalnego Polska zanotuje ok. 45 mld zł deficytu, natomiast w przeciągu 2-3 lat w wyniku odpływu kapitału zarówno zagranicznego jak i krajowego, wstrzymania inwestycji i wzrostów wydatków socjalnych deficyt przekroczy 100 mld zł. Oczywiście zawsze można się ratować kradzieżą środków z OFE oraz przejęciami majątków prywatnych pod pretekstem przestępstwa i pewnie PIS pójdzie w tym kierunku i jeszcze zyska przy tym poklask motłochu "dobrze, że walczom ze złodziejstwem i złymi kapitalistami"... Polska zbankrutuje w przeciągu 10 lat, a kraj może zamienić się w drugą Turcję, taka mała dyktatura...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% XI 2017
PKB rdr 4,9% III kw. 2017
Stopa bezrobocia 6,6% X 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 574,35 zł X 2017
Produkcja przemysłowa rdr 12,3% X 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl