Narodowy Bank Węgier zaskoczył rynek skalą podwyżki stóp procentowych. To nie jedyny sposób, w jaki Madziarzy walczą z wysoką inflacją.


Węgierski bank centralny podniósł stopę referencyjną o 50 pb., do poziomu 2,9 proc. Tymczasem konsensus rynkowy przewidywał wzrost o 30 pb.
Po ośmiu podwyżkach z rzędu stopa referencyjna znalazła się na najwyższym poziomie od stycznia 2014. Jeszcze w pierwszej połowie czerwca ubiegłego roku wynosiła 0,6 proc. i była najniższa w historii.
Stopa referencyjna jest nad Balatonem wyższa niż w Polsce (2,25 proc.), ale niższa niż w Czechach (3,75 proc.). Węgrzy, podobnie jak nasi południowi sąsiedzi, cykl podwyżek rozpoczęli jeszcze w czerwcu. Ich łączna skala jest już wyższa niż nad Wisłą (230 pb. vs 215 pb.) i bardziej rozłożona w czasie. Dzisiejsza podwyżka jest największa w tym cyklu - wcześniej węgierski bank centralny zazwyczaj podnosił stopy o 30 pb.
Pod koniec 2021 r. Narodowy Bank Węgier częściej manipulował tygodniową stopą depozytową, windując ją w ciągu niespełna dwóch miesięcy o ponad 2 punkty procentowe, do poziomu 4 proc. W styczniu jednak zaniechał kolejnych podwyżek. W planach banku jest zbliżenie do siebie obu stawek.

Węgrzy podnoszą stopy procentowe, aby ujarzmić dynamicznie rosnącą inflację. W grudniu sięgnęła ona nad Balatonem 7,4 proc. i była taka sama jak miesiąc wcześniej. Wzrost cen próbują hamować władze. Od połowy listopada obowiązuje limit cen paliw - cena benzyny 95-oktanowej oraz zwykłego oleju opałowego nie może przekraczać 480 forintów (6,05 zł) za litr.
Ale rząd Viktora Orbana, na kilka miesięcy przed wyborami, idzie krok dalej: wprowadza limity cen podstawowych produktów żywnościowych. Od 1 lutego mają zaś być limitowane ceny mąki pszennej, mleka krowiego o 2,8-procentowej zawartości tłuszczu, cukru, oleju słonecznikowego, udźca wieprzowego i piersi kurzych - nie będą one mogły kosztować więcej niż 15 października.
Z drugiej strony wpływ podwyżek stóp proc. na inflację mityguje decyzja władz, by zamrozić stopy kredytów hipotecznych na poziomach z października. Rozwiązanie ma obowiązywać do połowy roku. Na zmiennej stopie procentowej opartych jest ok. jedna trzecia kredytów - informował PAP. Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że dzięki temu w kieszeniach kredytobiorców zostanie 30 mld forintów (ok. 400 mln zł).
Kolejne decyzje o stopach procentowych nadejdą z państw naszego regionu nadejdą na początku lutego - 3. dnia miesiąca zbiorą się czeskie władze monetarne, 8. polskie, a dzień później - rumuńskie. Analitycy spodziewają się kolejnych podwyżek.




























































