

Jutro sprawą greckiego długu na nadzwyczajnym posiedzeniu zajmą się ministrowie finansów eurolandu.

Analityk Domu Inwestycyjnego Xelion Piotr Kuczyński uważa, że na razie strefa wspólnej waluty się nie rozpadnie, bo większość Greków tego nie chce. Dodaje jednak, że za kilka lat taki scenariusz może się zrealizować.
Ekspert podkreśla, że los wspólnej waluty nie zależy od zatrzymania Grecji w eurolandzie. Przeciwnie, jeśli Grecja powróci do drachmy i to uzdrowi gospodarkę tego kraju, w jej ślady mogą pójść inne państwa borykające się z problemami gospodarczymi, jak na przykład Hiszpania.
Grecy przed jutrzejszymi rozmowami zaostrzają stanowisko. Przedstawiciele rządu w Atenach grożą, że w razie braku porozumienia ze strefą euro mogą zwrócić się o pomoc finansową do kogoś innego - na przykład do Stanów Zjednoczonych, Rosji lub Chin.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Arkadiusz Augustyniak/magos





























































