REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MEDIAWaszyngton pokrzyżował plany sojusznika. „Jeśli ich zabijesz, zabijesz pragmatyków”

2026-07-03 17:03, akt.2026-07-03 18:36
publikacja
2026-07-03 17:03
aktualizacja
2026-07-03 18:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Wysocy rangą przedstawiciele administracji USA obawiali się, że Izrael zamierza zabić irańskich negocjatorów Mohammada Ghalibafa i Abbasa Aragcziego i ostrzegły o tym władze w Teheranie - podał „Washington Post”. Stany Zjednoczone obawiały się, że Izrael storpeduje rozmowy dyplomatyczne.

Waszyngton pokrzyżował plany sojusznika. „Jeśli ich zabijesz, zabijesz pragmatyków”
Waszyngton pokrzyżował plany sojusznika. „Jeśli ich zabijesz, zabijesz pragmatyków”
fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM

Jak pisze dziennik, powołując się na obecnych i byłych urzędników USA wtajemniczonych w sprawę, obawy dotyczące izraelskich zamiarów były na tyle silne, że wiosną Waszyngton poprosił mediatorów o przekazanie Teheranowi ostrzeżenia na ten temat.

Gazeta nie podała, kiedy dokładnie doszło do przekazania ostrzeżenia. Jednak według cytowanego dyplomaty, jeszcze w marcu amerykańscy urzędnicy powiedzieli swoim izraelskim odpowiednikom, by przestali zabijać czołowych przedstawicieli irańskiego reżimu.

Jeśli zabijesz tych ludzi, zabijesz pragmatyków - powiedział jeden z rozmówców „Washington Post”.

Według źródeł dziennika, choć początkowo zarówno USA jak i Izrael popierały zmianę reżimu w Iranie, a wojna zaczęła się od zabójstwa najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego oraz kilkudziesięciu innych wysoko postawionych urzędników reżimu i dowódców wojska, Stany Zjednoczone szybko zmieniły politykę, uznając, że establishment utrzyma się przy władzy w Teheranie.

Przełomowym momentem miało być zabójstwo szefa Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alego Laridżaniego. - Punktem zwrotnym nie było zabójstwo najwyższego przywódcy, lecz zabójstwo Laridżaniego – powiedział zachodni urzędnik. - USA szukały irańskiego urzędnika, z którym mogłyby się dogadać, a on nagle zniknął - dodał.

Wakacje na giełdzie

„Washington Post” przypomina, że przewodniczący parlamentu Iranu Ghalibaf, który stoi na czele irańskiej delegacji negocjującej porozumienie pokojowe z USA, był jednym z celów Izraela podczas ubiegłorocznej wojny 12-dniowej. Miał on znajdować się razem z innymi urzędnikami reżimu w bunkrze zaatakowanym przez Izrael, jednak przeżył to uderzenie.

Aragczi, drugi czołowy negocjator Iranu, jest ministrem spraw zagranicznych.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
igor81
przecież o to chodzi Izraelowi, aby rękami USA prowadzić wojnę z Iranem. Tak samo jak zrobili z Palestyny i Libanu Hamas tak samo chcą zrobić z Iranu samych fanatyków.

Powiązane: Iran

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki