Odchodzący rząd Mateusza Morawieckiego proponuje zawieszenie spłaty kredytu hipotecznego w 2024 r. na warunkach obowiązujących w roku 2023. Czy tym samym wymaże kryterium dochodowe, które zapowiadał wcześniej? Opozycja, która ma większość w Sejmie, ma inną propozycję.


W piątek na stronach Sejmu opublikowano projekt ustawy o zmianie ustawy o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom. W czwartek Ministerstwo Rozwoju i Technologii informowało, że do Sejmu trafiła ponownie przyjęta przez Radę Ministrów nowelizacja ustawy ws. wakacji kredytowych. Jak wskazał resort, wakacje kredytowe w 2024 r. mają dotyczyć złotowych kredytów hipotecznych, zawartych przed 1 lipca 2022 r.
Przypomnijmy, że premier Mateusz Morawiecki zaapelował do marszałka Sejmu Szymona Hołowni o jak najszybsze procedowanie tej ustawy. Nie wiadomo jednak, czy wakacje kredytowe w takiej formie, jaką niżej opisujemy zostaną przyjęte. W końcu ustalający je nie mają już większości sejmowej.
Wakacje kredytowe w 2024 roku? Domański: Dla faktycznie tego potrzebujących
Nie wykluczamy, że w przyszłym roku pewna forma wakacji kredytowych będzie utrzymana, ale - w mojej opinii - powinna ona być skierowana do osób faktycznie takiej pomocy potrzebujących; dostęp powinien być limitowany - powiedział w piątek w Radiu Zet poseł KO Andrzej Domański.
"W stosunku do obowiązujących regulacji proponuje się jednak wprowadzenie ograniczenia katalogu osób uprawnionych do skorzystania z zawieszenia spłaty kredytu. Zgodnie z projektem ustawy uprawnienie takie przysługiwać będzie kredytobiorcom, których kwota kapitału udzielonego kredytu była nie wyższa niż 400 000 zł" - napisano w uzasadnieniu do projektu. Kwota została ustalona na podstawie danych Komisji Nadzoru Finansowego. Oszacowano, że koszt wakacji kredytowych 2024 będzie oscylował wokół 8,6 mld zł.
Ale i inni kredytobiorcy będą mogli liczyć na pomoc. "W przypadku gdy kwota kapitału udzielonego kredytu będzie wyższa niż 400 000 zł, ale nie wyższa niż 800 000 zł, zawieszenie spłaty kredytu będzie również możliwe, jednak w takim przypadku skorzystać będzie mógł z niego kredytobiorca, w przypadku którego stosunek wydatków związanych z obsługą miesięcznej raty kapitałowej i odsetkowej kredytu do średniego miesięcznego dochodu jego gospodarstwa domowego przekracza 50 proc." - czytamy w uzasadnieniu.

Oszacowano łączny koszt wakacji kredytowych
Jak zapisano w Ocenie Skutków Regulacji projektu, według szacunków przygotowanych w oparciu o dane BIK (stan na 31 lipca 2023 r.) "koszt przyszłych wakacji kredytowych (przy ich maksymalnym wykorzystaniu) ocenia się na 7,7 mldzł (kredyty o wartości nominalnej do 400 000 zł) oraz 357 mln zł (kredyty o wartości od 400 do 800 tys. zł spełniające dodatkowe kryterium uprawniające do 5 wnioskowania o wsparcie)".
"Łączny, szacowany koszt może wynieść 8,59 mld zł. Łączny koszt dotychczasowych wakacji kredytowych ujęty w wyniku finansowym banku i/lub kapitałach wynosił 12,7 mld zł na dzień 30 września 2023 r." - podano w OSR.
W ocenie UKNF szacuje się, że łączna wartość kredytów do objęcia wakacjami (kwota do spłaty) może wynosić ok. 268 mld zł.
Ilu kredytobiorców skorzystało z tej formy pomocy?
Jak wskazano w OSR, dotychczas obowiązujące wakacje kredytowe, według stanu na koniec września br. objęły 1,09 mln sztuk złotowych kredytów mieszkaniowych – wobec tylu kredytów banki pozytywnie rozpatrzyły wnioski kredytobiorców o zawieszenie spłaty.
"Kredyty objęte wakacjami stanowiły 57 proc. liczby wszystkich złotowych kredytów mieszkaniowych oraz 68 proc. wartości wszystkich złotowych kredytów mieszkaniowych" - czytamy w OSR. Łączna wartość nadpłat kapitału dla kredytów objętych wakacjami kredytowymi, dokonanych od momentu objęcia danego kredytu wakacjami kredytowymi, to 19,1 mld zł, co stanowi 129 proc. łącznej wartości rat kapitałowych i odsetkowych, które zostały zawieszone, a byłyby wymagane do dnia 30 czerwca 2023 r.
Autorzy projektu proponują, by przepisy weszły w życie 1 stycznia 2024 r., "co z jednej strony da czas bankom na dostosowanie wewnętrznych procedur do nowych regulacji, a z drugiej – będzie spójne z celem ustawy, która przedłuża działanie obowiązującego obecnie do końca 2023 r. instrumentu o rok następnego.
autor: Aneta Oksiuta




























































