[Aktualizacja 17:30] Środa na europejskich rynkach stoi pod znakiem wzrostów. Uczestniczy w nich także WIG20, który od styczniowego dna oddalił się już o 20%.


Według wielu obserwatorów i ekspertów ruch o zasięgu 20% ma znaczenie symboliczne. Indeks, który oddalił się o tę wartość od wyznaczonego podczas bessy dna notowań, nieoficjalnie opuszcza strefę odbicia i wchodzi w obszar hossy. Nie gwarantuje to oczywiście dalszych wzrostów, jest jedynie powszechnie obowiązującym wyznacznikiem zmiany szerszego trendu.
Ową granicę przekroczył dziś WIG20. Po ubiegłorocznych spadkach notowania indeksu spadły w styczniu 2016 roku nawet do 1657,43 punktów. Dziś, po ponad dwóch miesiącach wzrostów, WIG20 przekroczył poziom 1988,9 punktów, oddalony od styczniowych minimów właśnie o 20%.
Wciąż jednak jest sporo punktów do nadrobienia. Pierwszym celem dla indeksu wydaje się psychologiczna granica 2000 punktów, która jest na wyciągnięcie ręki. W kwietniu 2015 roku, ostatnim wzrostowym miesiącu przed ostatnią bessą, indeks sięgał nawet poziomu 2558 punktów. Z tej perspektywy obecne 1990 punktów na inwestorach robi zapewne niewielkie wrażenie.
Giełdy zielone po gołębiej Yellen
Dzisiejsze mocne, blisko 2% wzrosty WIG-u 20 dobrze wpasowywały się w sytuację na światowych rynkach. Podobne wzrosty co rodzimy indeks notowały DAX czy CAC. Amerykanie także rozpoczęli handel od przyzwoitych wzrostów.

Inwestorom przypadła do gustu m.in. gołębia Janet Yellen, która potwierdziła, że ścieżka podwyżek stóp procentowych raczej nie będzie tak dynamiczna, jak zakładano. Rynki cieszyły się z dłuższej perspektywy dostępu do "taniego pieniądza", a taniejący dolar wspomagał surowce, a więc i spółki surowcowe. Akcje Rio Tinto drożały o ponad 7%, Glencore o 6,5%, a Anglo American o blisko 13%.
Morawiecki przekształca "kagiemne" i odkurza BPH
W Polsce liderami wzrostów wśród największych były banki: PKO (4,0%) oraz Pekao (+3,9%). Ponad 3% zyskały także walory Orlenu i PGNiG. KGHM, mimo dobrego otoczenia urósł "ledwie" o 1,6%. Dziś miała miejsce kolejna odsłona serialu pt. "podatek miedziowy". Wicepremier Morawiecki ocenił, że powinien on być powiązany z ceną surowca. Morawiecki odniósł się także do bankowej ekspansji PZU (+2,8%). Stwierdził, że nie powinno się kupować Banku BPH powyżej wartości księgowej. Bankiem zainteresowany jest należący częściowo do ubezpieczyciela Alior.
Na szerokim rynku rosły m.in. akcje Wadeksu (+9,4%), który wśród spółek z GPW oferuje obecnie najwyższą stopę dywidendy. Podobną stopę zwrotu wypracował Newag, który dostarczy 12 EZT-ów dla województwa małopolskiego.






























































