Pożar dotknął zachodnią część wyspy. Nieprzejezdnych jest wiele dróg. Ponad 1000 osób było ewakuowanych drogą morską. Pozostali zostali przewiezieni do hoteli, hal sportowych i domów kolonijnych. Ogień strawił ponad 10 procent powierzchni Gomery, w tym czwartą część Garajonay - parku wpisanego na listę dziedzictwa kultury UNESCO.
Pięć kolejnych fal upałów, straszna susza, wysokie temperatury, silny wiatr - wszystko to doprowadziło do prawdziwej tragedii - skarży się odpowiedzialny za bezpieczeństwo Gomery Juan Manuel Santana.
W akcji bierze udział straż pożarna, wojsko i ochotnicy. Od rana ogień zniszczył 30 domów i wiele gospodarstw rolnych. Administracja wyspy po raz kolejny zwróciła się o pomoc do rządu.
Informacyjna AgencjaRadiowa/IAR/Ewa Wysocka - Barcelona/łut/
Źródło:IAR






























































