REKLAMA

W budżetówce mniej niż 1% zarabia płacę minimalną

Łukasz Piechowiak2015-12-14 16:31główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2015-12-14 16:31
Dodaj Bankier.pl w Google

W zeszłym tygodniu opublikowaliśmy dane GUS-u odnośnie do mediany wynagrodzeń pracujących Polaków w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 pracowników – wynika z nich, że połowa Polaków zarabia do 2359 zł netto. Dzisiaj prezentujemy dane o zarobkach ze względu na płeć oraz branżę.

W budżetówce mniej niż 1% zarabia płacę minimalną
W budżetówce mniej niż 1% zarabia płacę minimalną
fot. thinkstock / / Bankier.pl

*Dane o wynagrodzeniach w przeliczeniu na pełne etaty. Dotyczą tylko podmiotów zatrudniających ponad 9 pracowników.

Przypomnijmy, że w piątek GUS opublikował badanie „Struktura wynagrodzeń wg zawodów w październiku 2014 roku”. Raport ten jest o tyle ciekawy, że zawiera medianę i dominantę a także szczegółowe informacje o rozkładzie zarobków w populacji m.in. ze względu na płeć lub branżę. Tego typu raport GUS publikuje co dwa lata (ostatni raz w październiku 2012 roku).

Z danych GUS-u wynika, że mediana w Polsce wynosi 2359 zł netto a to oznacza, że oficjalna pensja połowy pracujących Polaków objętych badaniem nie przekracza tej kwoty. ¾ osób otrzymujących wynagrodzenie do wysokości mediany to pracownicy sektora prywatnego, 53% stanowią kobiety. Niestety, od ostatniego odczytu wzrosła ona raptem o 122 zł netto.

O niską pensję najtrudniej w sektorze publicznym

Wynagrodzenie do 1718 zł brutto (1263 zł netto) otrzymywało 9,5% pracujących kobiet i 10,5% pracujących mężczyzn. Tak niskie pensje otrzymuje ogółem 14,5% pracowników sektora prywatnego i… 0,7% pracowników sektora publicznego.

Odsetek osób zarabiających do 4107 zł brutto w sektorze prywatnym wynosi 70,6%, a w publicznym - 56%. W budżetówce i spółkach Skarbu Państwa średnia płaca jest wyższa, chociaż wynagrodzenia tutaj są bardziej spłaszczone. W sektorze prywatnym zarabia się przeciętnie mniej, bo większa grupa ludzi otrzymuje wynagrodzenie w okolicach płacy minimalnej. Jednocześnie to w sektorze prywatnym odsetek ludzi zarabiającym ponad 8 tys. zł brutto (5640 zł netto) jest dwukrotnie większy niż w sektorze publicznym.

Wakacje na giełdzie
Odsetek pracowników w tzw. "wielkich grupach zawodu", którzy otrzymują pensje do wysokości przeciętnego wynagrodzenia (2927 zł netto)
Grupa Odsetek ogółem Kobiety Sektor publiczny Sektor prywatny
Ogółem 66% 70,4% 56,8% 70,6%
Przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy 24,8% 28,4% 10,1% 30,3%
Specjaliści 43,7% 49,6% 44,6% 42,4%
Technicy i inny personel 62,3% 72,5% 67,8% 58,5%
Pracownicy biurowi 80,2% 80,5% 78,6% 81,2%
Pracownicy usług osobistych i sprzedawcy 94% 96,4% 91,5% 94,4%
Ogrodnicy, leśnicy, rybacy, rolnicy 89,8% 93,7% 76,9% 94,8%
Robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy 76,4% 96,2% 57% 79%
Operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń 76,3% 90,6% 51,6% 81,3%
Pracownicy przy pracach prostych 95,4% 98,4% 96,6% 94,7%
Źródło: GUS, opracowanie Bankier.pl.

Wyniki raportu wskazują również na to, że kobiety przeciętnie zarabiają mniej (ale czy na pewno?) Wynagrodzenie do wysokości przeciętnego wynagrodzenia, czyli 2053 zł brutto (1470 zł netto) otrzymywało 20,1% kobiet i 17,9% mężczyzn. Kobiety częściej niż mężczyźni zatrudniane są na nisko płatnych stanowiskach, ale to jeszcze nie musi świadczyć o dyskryminacji płacowej – niebagatelny wpływ na rozkład dochodów ze względu na płeć mają preferencje samych zatrudnionych co do wyboru konkretnego zawodu, np., 80% nauczycieli stanowią właśnie panie.

W pracach biurowych w zasadzie nie ma nierówności płac - do 2927 zł netto zarabia 79% zatrudnionych w tym "zawodzie" panów i 80,5% pań.

Przeciętna pensja w październiku 2014 roku wynosiła 4102 zł brutto (2927 zł netto), ale jak to z przeciętnym wynagrodzeniem – 66% pracujących mogło o niej tylko pomarzyć.

Podawana przez GUS dominanta, czyli „najczęstsza pensja” wynosi 1786 zł netto, ale ten wskaźnik to raczej tylko ciekawostka statystyczna, bo przy wyborze modalnej pensji marginesy są bardzo małe – po prostu kwota 1786 zł netto jest częstsza niż kwota 1850 zł, ale nie znamy dokładnej liczby występowania tych wartości. Z raportu GUS-u z grudnia 2013 roku wynika, że pensję do wysokości co najmniej dominanty otrzymuje ok. 30% pracowników sektora prywatnego oraz 12% sektora publicznego.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Były wiceprezes GetBacku zeznawał w procesie Idea Banku. „Chciałem przeżyć tę firmę, a nie dostać zawału”
Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
~Darko
Nauczyciel 5000zl? Za co, za 15h lekcyjnych w tygodniu? Ferie wakacje wolne pffzabawne
~Rafał
Nauczyciel w Polsce powinien zarabiać 5000 zł na rękę a stalinowskie ubeki (policja) 500 zł.
~RafałKoziak
Największy dramat jest wtedy, jak ktoś w czyimś oku igłę widzi w swoim belki nie dostrzegając.
~Jakniżej
Da się płacić pod stołem. Nie raz w radiowozie płaciłem.
~RafałKoziak
Jeżeli chodzi o moje obserwacje, czym się zajmuje polska policja, to ich zarobki powinny być na poziomie 500 zł miesięcznie.
~mm
To proste, w budżetówce nie da się płacić pod stołem toteż dane nt. wynagrodzenia są bliższe realności...
~wolfenstein
pracuję w firnie prywatnej 20 lat jako jedyny mam w zespole wyższe wykształcenie jako jedyny nie chodzę na zwolnienia chorobowe i jako jedyny pan zarabiam mniej niż wszystkie pozostałe panie. Bez komentarza .To mit ze kobiety są poszkodowane.
~kerwel
Zacznii dawac szefowi to I wiecej kasy dostaniesz.
~Rafał
Wyższe wykształcenie i brak zwolnień lekarskich to jeszcze nie droga do sukcesu. Można chorować 1/3 roku i zrobić w pracy więcej, niż ten, co nie chorował 5 lat. :)

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki