Indie i Kanada podpisały porozumienie o dostawach uranu o wartości 1,9 mld dolarów dla indyjskiego sektora jądrowego. Do końca 2026 r. mają się zakończyć negocjacje nad paktem handlowym między krajami - podał indyjski dziennik „Economic Times”.


„Osiągnęliśmy przełomowe porozumienie w sprawie długoterminowych dostaw uranu” - przekazał indyjski premier Narendra Modi podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Kanady w Nowym Delhi.
„Będziemy również współpracować przy rozwoju małych, modułowych reaktorów i zaawansowanych reaktorów” - dodał.
Premier Mark Carney potwierdził, że dostawcą uranu będzie kanadyjskie przedsiębiorstwo Cameco. Indyjski dziennik ekonomiczny „Hindu Business Line” podał, że firma dostarczy 11 tys. ton surowca w ciągu 9 lat. Pierwsze dostawy przewidziane są na 2027 r.
Indie posiadają obecnie 24 elektrownie jądrowe i planują otwarcie szeregu nowych. Celem jest produkcja energii o mocy 100 GW energii do 2047 r.
„Naszym celem jest zwiększeniu obrotów handlowych do 50 mld USD w 2030 r.” - cytuje premiera Modiego dziennik „Times of India”. Oznaczałoby to dwukrotny wzrost wartości wymiany handlowej między krajami.

„Kanada jest alternatywą dla Chin jako dostawca krytycznych dla gospodarki surowców, takich jak lit, kobalt i miedź, które są potrzebne w ambitnych planach rozwoju produkcji indyjskich samochodów elektrycznych” - komentują w dzienniku „Indian Express” Amena Naithani i Elisabeth Roche.
„W zamian Indie oferują Kanadzie dostęp do rozwijających się rynków Indo-Pacyfiku” - piszą indyjskie ekspertki, zajmujące się stosunkami międzynarodowymi. „Kanada ma wszystkie zasoby jakie Indie potrzebują. Obopólne korzyści z wymiany ekonomicznej są oczywiste” - podkreślają badaczki.
Indyjskie media zgodnie oceniają wizytę jako zwrot w stosunkach indyjsko-kanadyjskich po 2,5 latach zimnych relacji.
W 2023 r. premier Justin Trudeau oskarżył Delhi o udział w zabójstwie aktywisty sikhijskiego Hardeepa Singha Nijjara w Kanadzie. Nijjar działał na rzecz utworzenia Khalistanu, państwa sikhów, którego terytorium ma obejmować m.in. indyjski stan Pendżab.
W odpowiedzi władze w Delhi zawiesiły kontakty dyplomatyczne między krajami na prawie dwa lata. Odwołano z placówek dyplomatów i zawieszono wydawanie wiz. Przerwano również negocjacje nad paktem handlowym.
Wszystko zmieniła polityka wysokich taryf nakładanych przez USA na Kanadę. Nowy premier Carney ostrzegł na światowym forum ekonomicznym w Davos, że średnie potęgi muszą działać razem, w przeciwnym razie znajdą się w „karcie dań”, a nie przy stole negocjacyjnym.
Carney przystąpił do ofensywy dyplomatycznej, której zadaniem jest dywersyfikacja handlu i uniezależnienie się od USA. Ottawa oficjalnie uważa, że Indie nie są obecnie powiązane z niepożądanymi działaniami na terytorium Kanady.
Amerykańskie taryfy również zmusiły Indie do otwarcia własnego, mocno izolowanego rynku, na zagraniczne firmy, w zamian za pakty handlowe. Na początku br. w Delhi podpisano umowę o wolnym handlu z Unią Europejską, a w lutym br. nowe porozumienie handlowe z Brazylią, które w ciągu czterech lat ma podwoić wartość handlu między tymi krajami.
Dla premiera Modiego dostawy uranu i zapowiadana nowa umowa handlowa z Kanadą jest nie tylko sukcesem ekonomicznym, ale dowodem na skuteczność twardej polityki międzynarodowej i rosnącej roli Indii w świecie.
Paweł Skawiński (PAP)
pas/ mal/






























































