Cena ropy crude w Nowym Jorku wzrosła wczoraj o 1,9% do poziomu 41,36 dolara za baryłkę, w przeciągu trzech ostatnich tygodni kurs ropy wzrósł o 16%.
Jukos poinformował, że w zapasy gotówki skończą się spółce w przeciągu trzech tygodni. Po tym czasie działalność operacyjna koncernu może zostać wstrzymana. Rosyjski rząd chce sprzedać pola naftowe wraz z infrastrukturą należące do Jukosu produkujące 1 mln baryłek dziennie znacznie poniżej kosztów by pokryć zaległości podatkowe spółki.
Bankructwo Jukosu może sprawić, że w przyszłym tygodniu cena ropy przekroczy rekordowy poziom z 1 czerwca, gdy po zamachach w Arabii Saudyjskiej notowania ropy osiągnęły pułap 42,45 dolarów za baryłkę.
Kartel OPEC poinformował, że stara się rozwijać infrastrukturę by na koniec przyszłego roku osiągnąć nadwyżkę mocy produkcyjnych na poziomie 2,5 do 3,5 mln baryłek ropy dziennie.
M.C.
Na podst. Bloomberg.com, Reuters































































