Po ogłoszonych w lipcu zwolnieniach w dziale marketingu Uber ponownie ogłosił falę redukcji. Tym razem pracę straci ponad 400 osób w działach inżynierii i produktu.
Rekordowe straty Ubera bynajmniej nie ustabilizowały sytuacji w firmie. W drugim kwartale 2019 roku Uber Technologies odnotował 5,24 mld dolarów straty netto. ”Raportowana przez spółkę strata w przeliczeniu na akcję wyniosła w drugim kwartale 4,72 dol., podczas gdy rynkowi analitycy oczekiwali 2,03 dol. Gorzej od konsensusu wypadły także przychody – 3,17 mld dol. wobec oczekiwanych 3,3 mld dol.” – pisaliśmy na łamach Bankier.pl.
Kiedy na początku wakacji Uber zapowiedział zwolnienia w dziale marketingu, tłumaczył je potrzebą restrukturyzacji. Obecne, w rozmowie z serwisem TechCrunch, zaznacza, że redukcje są podyktowane tym razem prowadzeniem zasobów ludzkich w bardziej przemyślany sposób.
„Nasz CEO zadał wszystkim członkom kierownictwa proste, ale ważne pytanie: jeśli zaczniemy od zera, czy zaprojektujemy nasze organizacje w obecnej postaci? Po dokładnym rozważeniu nasi liderzy ds. inżynierii i produktów stwierdzili, że odpowiedź na to pytanie pod wieloma względami była przecząca. Wcześniej, aby sprostać wymaganiom start-upu o szybkim wzroście, zatrudniliśmy szybko i w sposób zdecentralizowany” – podała spółka w komunikacie.
Zwolnienia obejmą około 8 proc. stanowisk, 170 osób opuści zespół ds. produktu, a 265 straci pracę w dziale inżynierii. 85 proc. redukcji będzie przeprowadzona w Stanach Zjednoczonych. „Mamy nadzieję, że dzięki tym zmianom zresetujemy i poprawimy sposób, w jaki pracujemy na co dzień - bezwzględnie ustalamy priorytety i zawsze ponosimy odpowiedzialność za wysoki poziom wydajności i zręczności” - powiedział TechCrunch rzecznik Ubera.

WS


























































