REKLAMA

USA: Apple nie chce odblokować iPhone'a zabójcy z San Bernardino

2016-02-17 10:57
publikacja
2016-02-17 10:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Firma Apple zapowiada odwołanie się od sądowego nakazu odblokowania iPhone'a zabójcy z San Bernardino Syeda Rizwana Farooka. Odblokowania domaga się FBI, twierdząc, że w tym smartfonie znajdują się bardzo ważne informacje.

fot. REUTERS/Mike Segar/Files / / FORUM

Farook i jego żona, którzy zabili w grudniu 2015 roku w kalifornijskim San Bernardino 14 ludzi, zostali zastrzeleni przez policjantów.

Szef Apple Tim Cook wydał oświadczenie, w którym napisał, że rząd Stanów Zjednoczonych żąda, by Apple podjął bezprecedensowe działanie, zagrażające bezpieczeństwu naszych klientów. Podkreślił, że Apple sprzeciwia się temu nakazowi, którego implikacje wykraczają daleko poza tę konkretną sprawę informują media.

Od września 2014 roku dane zapisane w większości urządzeń Apple, takie jak SMS-y i zdjęcia - są domyślnie zaszyfrowane. Oznacza to, że dostęp do tych danych jest możliwy wyłącznie po podaniu hasła. Dziesięciokrotne podanie błędnego hasła powoduje automatyczne wykasowanie danych.

Apple podkreśla, że nawet jego personel nie jest w stanie uzyskać dostępu do takich danych; firma postanowiła wprowadzić takie zabezpieczenie w reakcji na rewelacje byłego współpracownika amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) Edwarda Snowdena dotyczące inwigilacji.

Wakacje na giełdzie

FBI żąda od Apple'a takiego zmodyfikowania oprogramowania w telefonie Farooka, aby śledczy mogli podejmować nieograniczone próby wprowadzenia hasła, nie ryzykując utraty danych. FBI chce też, by Apple pomógł w zautomatyzowaniu sprawdzania różnych haseł, aby kolejnych kombinacji nie trzeba było wprowadzać ręcznie. Chodzi o tzw. algorytm siłowy (metoda brute force).

Jak informuje BBC, przypuszcza się, że Farook zabezpieczył swój iPhone czterocyfrowym hasłem, co oznacza, że istnieje 10 000 możliwych kombinacji.

Apple twierdzi, że żądania FBI stanowią niebezpieczny precedens. FBI chce, żebyśmy stworzyli nową wersję systemu operacyjnego iPhone'a omijającą kilka ważnych zabezpieczeń i zainstalowali ją w iPhonie uzyskanym podczas śledztwa. Rząd zwraca się do Apple o zhakowanie naszych własnych użytkowników i podważenie dekad rozwoju zabezpieczeń chroniących naszych klientów - napisał Cook. (PAP)

az/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~Jan
Czy ludzie ktorzy tak placza na temat danych osobowych moga mi powiedziec co im sie takiego stało z tego tytułu poza zdefiniowanymi reklamami?
machina
google przyznało się do szpiegowania użytkowników poprzez swoje samochody od google earth. podłączały się do otwartych sieci i rejestrowały dane. google wie, co, komu i kiedy wysyłasz. myślisz, że jesteś bezpieczny, bo nie korzystasz z otwartej sieci? google sobie poradziło - wystarczy, że zapisałeś hasło do Twojej sieci WIFI w telefonie.google przyznało się do szpiegowania użytkowników poprzez swoje samochody od google earth. podłączały się do otwartych sieci i rejestrowały dane. google wie, co, komu i kiedy wysyłasz. myślisz, że jesteś bezpieczny, bo nie korzystasz z otwartej sieci? google sobie poradziło - wystarczy, że zapisałeś hasło do Twojej sieci WIFI w telefonie. google, oczywiście w trosce o Twoje bezpieczeństwo zapisało sobie to hasło i przejeżdżając obok Twojego domu przeskanowało Cię, co Cię interesuje, z kim korespondujesz i czy przypadkiem nie rozpowszechniasz pornografii - jakoś przecież trzeba usprawiedliwić tę inwigilację. dla odmiany - poszukaj w necie historię gościa, na którego doniósł facebook, ponieważ ten gadał o seksie z trzynastolatką. google myśli za Ciebie, planuje za Ciebie, za Ciebie wybiera, jakie treści masz oglądać, a jakie nie. co masz wysyłać. ostatnio pisałem program i chciałem przesłać go klientowi na maila (obaj mieliśmy konto w gmailu). gmail nie pozwolił mi wysłać pliku, ponieważ stwierdził, że plik jest zawirusowany - a chodziło o instrukcję, która zamykała komputer. ja wiem, że tam jest taka instrukcja, klient wie, że taka jest instrukcja, ponieważ poprosił o taką możliwość, ja chcę wysłać plik, klient chce ten plik otrzymać, ale google lepiej wie od osób zainteresowanych, co jest dla nich dobre. jeśli uważasz, że inwigilowanie nas ogranicza się do wyświetlania nam ZDEFINIOWANYCH REKLAM, to jesteś w wieeeeeelkim błędzie. a co do samych zdefiniowanych reklam. komputer mam postawiony już kilka lat. w tym czasie google mogło mnie poznać na wskroś. wie, co mnie interesuje, a co nie. jak to się dzieje, że te ich aplikacje nie są w stanie zaproponować mi reklam, prowadzących do stron, które mnie interesują, a na których jeszcze nie byłem? jak to się dzieje, że najpierw muszę WEJŚĆ na stronę, a dopiero potem google mówi mi, że jest taka strona i że warto ją odwiedzić? google już dawno posunęło się za daleko. dość mam zastanawiania się, czy stronę mam oglądać w prywatnym oknie, czy w publicznym, aby poprzez reklamy wyświetlane na moim komputerze inni nie zobaczyli, jakie strony odwiedzam.
~cd
to ta firma rządzona teraz przez geja?
~dfd
hahah ale cyrk...ten matoł Cock myśli że jest mądry a jest głąbem...wszyscy już wiedzą jak działa iphone i że wszystkie dane sprzedają tak samo jak AT&T
~JAN
AT&T dostaje zaszyfrowane wiadomosci wiec jestem ciekawy skad taka opinia?
~Jacques
W takie bajki wierzą chyba tylko Amerykanie - wszystkie dane są dostępna dla służb na zawołanie za to Korporacje mają różne "cudowne" ulgi w podatkach. Szpoka pod publiczkę i nic więcej.
~JAN odpowiada ~Piotr
Też poproszę. Proponuje przeczytac sobie o lvabit.com
~szefuf odpowiada ~Piotr
Gdyby istniał dowód to by to poleciały głowy. Ale bądź spokojny. Służby mają wjazd. Nie wiem jak w USA, ale widziałem to w Polsce.

Powiązane: Apple

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki