UOKiK chce zawieszenia spłaty kredytów. KNF: Traktujemy tę propozycję jako roboczą i wyjściową

Komisja Nadzoru Finansowego traktuje propozycję UOKiK dotyczącą zawieszenia spłaty rat kredytów jako roboczą i wyjściową, która powinna być i jest obecnie przedmiotem opiniowania przez inne instytucje, w tym UKNF - poinformował w niedzielę na Twitterze przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski.

Przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski
Przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski (fot. Grzegorz Kawecki / Puls Biznesu)

"Analizujemy ją teraz z punktu widzenia odpowiedniego zrównoważenia interesów kredytobiorców dotkniętych skutkami epidemii oraz utrzymania zdolności sektora bankowego do finansowania gospodarki i jego stabilności" - napisał przewodniczący KNF.

"W tym kontekście zgłosimy uwagi do propozycji UOKiK" - dodał.

Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji swoją propozycję dotycząca zawieszenia spłaty rat kredytów również określa jako "roboczą".

"UOKiK przedstawił wiele propozycji zmian w przepisach w związku z obecną sytuacją i koronawirusem. Propozycje dotyczą również ochrony kredytobiorców i pożyczkobiorców. Dyskutowane są obecnie różne scenariusze, zaś wszystkie rozwiązania mają roboczy charakter" - napisano na oficjalnym koncie UOKiK na Twitterze.

"Celem zmian zaproponowanych przes UOKiK jest ochrona konsumentów - to nasz priorytet. Obecnie trwa etap konsultacji - prosimy z rezerwą podchodzić do publikacji prasowych na tym etapie. Finalna propozycja zostanie przedstawiona po wszystkich uzgodnieniach przez rząd" - dodano.

W ramach rozwiązań łagodzących ekonomiczne skutki epidemii koronawirusa UOKiK zaproponował, żeby po złożeniu wniosku przez kredytobiorcę, instytucja finansująca zawieszała umowę kredytu konsumenckiego lub hipotecznego na rok.

Zgodnie z propozycją Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zawieszenie wykonania umowy następowałoby z dniem złożenia wniosku przez kredytobiorcę. W okresie zawieszenia kredytobiorca nie byłby zobowiązany do wykonywania płatności wynikających z umowy. Jednocześnie okres zawieszenia umowy nie byłby traktowany jako okres kredytowania. Okres kredytowania oraz wszystkie terminy przewidziane w umowie uległyby przedłużeniu o zawieszenie wykonywania umowy.

UOKiK zaproponował także, żeby właściwy minister, po konsultacjach z innymi resortami, mógł "ustalić maksymalne ceny lub maksymalne marże hurtowe i detaliczne stosowane w sprzedaży towarów lub usług mających istotne znaczenie dla ochrony zdrowia lub bezpieczeństwa ludzi lub kosztów utrzymania gospodarstw domowych".

Komentarz eksperta

analityk Bankier.pl
Propozycja UOKiK wydaje się być przedwczesna

W tej chwili nikt nie jest jeszcze w stanie oszacować wiarygodnie skali spowolnienia gospodarczego i skutków, jakie przyniesie ono dla konsumentów. Nie wiemy także, jak długo potrwa "zamknięcie" gospodarki i sama epidemia, która spowodowała tę niezwykłą sytuację.

Tymczasowe zawieszenie spłat zobowiązań, jeśli zostanie przez sektor bankowy i pożyczkowy zrealizowane zgodnie z zapowiedziami, pozwoli w najbliższej przyszłości poprawić płynność gospodarstw domowych, które znalazły się w tarapatach. Na analizę dalszych koniecznych kroków przyjdzie jeszcze czas, gdy będziemy dysponowali dokładniejszymi danymi. Nie jest wykluczone, że radykalne kroki proponowane przez urząd będą konieczne jako forma wsparcia dla potrzebujących.

Warto jednak brać pod uwagę, że na pewno takiego wsparcia będą się jednak wówczas domagać również instytucje udzielające finansowania.

Propozycje UOKiK nie zostały na razie ujęte w projekcie specustawy, która ma przeciwdziałać ekonomicznym skutkom epidemii koronawirusa, ale jak wynika z wpisu na Twitterze minister rozwoju Jadwigi Emilewicz, mają się w nim znaleźć.

"Przepisy w tej chwili są włączane w treść głównej ustawy. Piszemy ją pod presją czasu - dlatego niektóre przepisy jeszcze nie są włączone w treść główną. Ale - jak i pozostałe, które wysłaliśmy do konsultacji - będą częścią pakietu" - napisała minister.

Propozycje składające się na tarczę antykryzysową i przesłane Radzie Dialogu Społecznego w sobotę, to materiał roboczy, który wciąż podlega konsultacjom - zaznaczyła minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

W niedzielę wieczorem minister Emilewicz na Twitterze napisała, że pakiet ustaw tarczy antykryzysowej, który trafił do członków RDS "to materiał roboczy, który wciąż podlega konsultacjom".

"Tak jest w przypadku propozycji UOKiK. Koncentrujemy się na rozwiązaniach antylichwiarskich. Musimy chronić ludzi, aby nie wpadali w pętlę zadłużenia" - zaznaczyła na Twitterze minister Emilewicz.

Wcześniej w niedzielę Jadwiga Emilewicz napisała, że prace nad tarczą trwają - "Przepisy w tej chwili są włączane w treść głównej ustawy" - wskazała. "Piszemy ją pod presją czasu - dlatego niektóre przepisy jeszcze nie są włączone w treść główną. Ale - jak i pozostałe, które wysłaliśmy do konsultacji - będą częścią pakietu" - wyjaśniła.

Komentuje Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego

Wśród propozycji ustawowych przesłanych do konsultacji z organizacjami pracodawców znalazło się pismo prezesa UOKiK, w którym proponuje on drakońskie kary za zawyżanie cen na rynku, a także na rok zawiesza spłatę wszystkich kredytów i pożyczek! Prezes UOKiK zdaje się ignorować fakt, że ceny legalnych pożyczek już dziś są regulowane. Z kolei z zawieszenia spłaty na postulowany okres nawet roku (!) według jego propozycji skorzystać, by mogli i ci, którzy naprawdę mieliby taką potrzebę, bo np. stracili źródło dochodów i ci, których obecny kryzys praktycznie nie dotknął. Dla wielu podmiotów z sektora bankowego i branży pożyczkowej oznaczać może tylko jedno: ogromne tarapaty i zwolnienia. Mówiąc wprost: zamiast pomóc firmom i ludziom dotkniętym kryzysem, UOKiK może znacząco zwiększyć liczbę ofiar tego kryzysu.

Od dawna słyszymy z ust polityków obozu władzy hasła o konieczności wyeliminowania lichwiarzy z rynku finansowego. Te działania będą miały efekt wręcz przeciwny! Branża pożyczkowa obsługuje dziś 3 miliony klientów, którzy nie przestaną mieć potrzeb finansowych. Wyeliminowanie z rynku legalnie działającej branży pożyczkowej sprawi, że w to miejsce rozkwitnie podziemie lichwiarskie. Tym bardziej szkoda, że rząd woli zastanawiać się nad pomysłami rugującymi z rynku firmy płacące rocznie ok. 2,2 mld zł różnych podatków, a nie pochylił się nad naszą propozycją, by ochronić konsumentów wprowadzeniem jak najszybszego zakazu kodeksowego dla działania tzw. lichwy mieszkaniowej. A warto też podkreślić, że z chwilą, gdy sektor bankowy rozpoczął prace nad wprowadzeniem wakacji kredytowych dla klientów dotkniętych kryzysem związanym z epidemią, także branża pożyczkowa wydała rekomendacje, które skutkować mają ulżeniem wielu pożyczkobiorcom w tej trudnej sytuacji.

W piśmie UOKiK brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia dla zaproponowanych rozwiązań, poza lakonicznym stwierdzeniem o „konieczności regulacji kredytu konsumenckiego”, który przecież już dziś jest uregulowany, również w zakresie cen maksymalnych. Rodzi się pytanie, czy ktoś zastanowił się w ogóle nad skutkami tych pomysłów? Przecież sektor bankowy po uchwaleniu takich przepisów także popadłby w ogromne tarapaty, które odbiłyby się na możliwościach kredytowych banku i ograniczeniach dla klientów, ale również na bezpieczeństwie depozytów milionów Polaków. A to może skutkować nawet paniką, której namiastki przeżywaliśmy na początku stanu zagrożenia epidemicznego.

pr/ tj/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 marianpazdzioch

Pisowskie tłumoki ganiaja jak małpa z brzytwą.

! Odpowiedz
2 3 marxs

zawieszenie spłat rat kredytów=zamrożenie i konfiskata depozytów
innej możliwości nie ma nawet dla cudotwórców z MF Pana Moravietza

! Odpowiedz
3 2 olek1971x

W USA planują zawieszenie hipoteki do 12 miesięcy. Tam, po lekcjach z 2008 roku dobrze wiedzą co grozi jeżeli banki przejmą setki jak nie tysiące niespłaconych nieruchomości - bańka nie będzie dobra ani dla banków ani dla pożyczkobiorców.
Artykuł na npr kropka org z 19 marca pod tytułem homeowners hurt financially by the coronavirus may get a mortgage break

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 8 czadfad

Jaki to ma sens jak odsetki ciągle rosną??

! Odpowiedz
6 18 staryznajomy

Niech UOKiK zwróci i dołoży sie bankom do tego interesu to jestem za.

! Odpowiedz
10 18 mario42

To nie jest dobry pomysł, to rozwiązanie doprowadzi do ogromnych strat w branży bankowej i jeszcze większych zwolnień, nie można przenosić wszytko na 1 stronę umowy.

! Odpowiedz
10 16 wonsz

Można. Już kiedyś zamieniono ludziom ustawą stabilny kredyt oprocentowany stałą stopą procentową na zmienną.

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19890740440/U/D19890440Lj.pdf

Jeśli teraz banki dostaną po zadzie z zyskiem dla kredytobiorców, uznam to za malutki akt sprawiedliwości dziejowej.

! Odpowiedz
5 30 znawca_wszystkiego

A może umorzenie wszystkich kredytów, co? Jak szaleć to szaleć. W końcu te decyzje podejmują ci co nabrali kredytów na trzy pokolenia do przodu.

! Odpowiedz
8 38 cyklotron

TO JA PRZESTAJE PŁACIC ZA WYNAJEM.
niech rząd za mnie płaci
byli frankowicze teraz są złotówkowicze. to będą jeszcze "generation rent"

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 2,0% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil