REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Tyrowicz (RPP): Pożądane może być bardziej radykalne podejście do podnoszenia stóp proc.

    2022-09-23 14:12, akt.2022-09-23 19:21
    publikacja
    2022-09-23 14:12
    aktualizacja
    2022-09-23 19:21

    W warunkach bardzo dużych niepokojów wokół polskiej gospodarki i przy ekspansywnej polityce pieniężnej pożądane może być bardziej radykalne podejście do podnoszenia stóp proc. - powiedziała w podkaście "Subiektywnie o finansach" członkini RPP Joanna Tyrowicz. Jej zdaniem, podnoszenie stóp stopniowo mija się z celem.

    Tyrowicz (RPP): Pożądane może być bardziej radykalne podejście do podnoszenia stóp proc.
    Tyrowicz (RPP): Pożądane może być bardziej radykalne podejście do podnoszenia stóp proc.
    fot. Deacons docs / / Shutterstock

    Tyrowicz zaznaczyła, że RPP działa w warunkach dość dużej niepewności, związanej z otoczeniem wysokiej inflacji, przy ciągle przyzwoitej dynamice krajowego PKB i bardzo silnym rynku pracy. Niepewność wynika również z trwającego kryzysu energetycznego, a także z wojny przy granicy Polski i sytuacji geopolitycznej.

    "Gdybyśmy mieli tylko do czynienia ze standardowymi wskaźnikami naszej gospodarki, a wszędzie indziej były spokój i porządek, to byłoby bardzo jasne, co należy zrobić. Ale w warunkach bardzo dużych niepokojów pożądane może być bardziej radykalne podejście do podnoszenia stóp procentowych. To wszystko jeszcze jest podlane sosem bardzo ekspansywnej polityki fiskalnej. (...) Ta ekspansywna polityka fiskalna czynni politykę pieniężną bezzębną, czy 'mniej zębną'. Skuteczność podnoszenia stóp procentowych jest niższa. (...) Biorąc to pod uwagę, znów - polityka pieniężna musi być jeszcze bardziej restrykcyjna niż byłaby w normalnych warunkach. (...) Stopy będą musiały być wyższe i będą musiały pozostać na wyższym poziomie przez dłuższy czas, żeby osiągnąć ten sam cel" - powiedziała Tyrowicz.

    "Nie ma wątpliwości, że stopy trzeba podnosić. Czy trzeba je podnosić na najbliższym posiedzeniu - to jest zupełnie inna kwestia, ale nie ma wątpliwości, że stopy trzeba dzisiaj podnosić, że są zdecydowanie za niskie. Trwanie przy podnoszeniu o 0,25 pkt. proc. na kolejnych posiedzeniach nie byłoby rozsądną strategią" - dodała.

    "Stopniowe podnoszenie stóp procentowych mija się z celem"

    "Jeżeli uważasz i masz jasny pogląd, że stopy powinny wynosić 'ileś' - podnoszenie ich stopniowo mija się z celem. Jest tak dlatego, że efekty podnoszenia stóp dla gospodarki widziane są z odroczeniem w czasie. Więc takie 'drobienie kroczkami' odsuwa moment kiedy zobaczymy, jak skuteczna była pożądana podwyżka stóp. (...) Jeżeli mamy gdziekolwiek cień wątpliwości, że docelowa stopa referencyjna NBP powinna być wyższa, podnoszenie po 25 pb. po prostu nie ma sensu" - uważa członkini RPP.

    "To nie jest bardzo fortunne, żeby podnosić wiele razy po ćwierć punktu procentowego, niż np. raz o cały punkt. Zresztą widać to dokładnie w decyzjach Fed i EBC, gdzie tzw. krok podnoszenia stóp, czyli o ile podnoszą na każdych kolejnych posiedzeniach, jest zdecydowanie wyższy, mimo że inflacja i w strefie euro i USA jest niższa i wolniej narasta niż w Polsce" - dodała.

    Według Tyrowicz, tak silnie ujemnych realnych stóp procentowych jak Polska nie ma praktycznie żaden rozwinięty obszar walutowy na świecie.

    Jej zdaniem, to oznacza między innymi, że Polska jest "wyjątkowo nieatrakcyjna dla inwestorów", co odbija się na kursie złotego, w szczególności w tych momentach, gdy inne obszary walutowe podnoszą stopy procentowe.

    "Możliwe dalsze podwyżki stóp o 2-4 pkt. proc., po ocenie skuteczności dotychczasowych podwyżek"

    "Nigdy w Polsce nie było 10-proc. ujemnych realnych stóp procentowych. Tamte czasy, o których mówimy, że Rada bardzo radykalnie interweniowała, by obniżyć stopę inflacji, to było plus 12 proc. realnych stóp proc. Teraz mówimy o minus 10 proc. Dla wszystkich (...), którzy się niepokoją, że podnoszenie stóp procentowych dzisiaj przypomina prowadzenie polityki pieniężnej w latach 90-tych - to jest 22 pkt. proc. różnicy. A mówimy o tym, żeby podnosić stopę procentową o 2-3, potencjalnie 4 pkt. proc. maksymalnie, na dzisiaj, przy dzisiejszych danych, po ocenie na ile skuteczne były wcześniejsze podwyżki" - powiedziała Tyrowicz.

    RPP podwyższyła w obecnym cyklu stopy procentowe łącznie o 6,65 pkt. proc. do 6,75 proc. w przypadku stopy referencyjnej. 

    (PAP Biznes)

    tus/ asa/

    Źródło:PAP Biznes
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (85)

    dodaj komentarz
    koperytko
    PLUS 12 procent czyli tyrowicz oczekuje stopy na poziomie 28% ??? Czyli gotowa jest zlikwidowac przemysł w Polsce. Brawa dla tej pani... Oczywiście te +12% to było za czasów balcerowicza który zlikwidował rozwój Polski i wyprodukował 25% bezrobocia - rozumiem ze ten pan dla tyrowicz jest autorytetem.
    To teraz niech tyrowicz wyjaćni
    PLUS 12 procent czyli tyrowicz oczekuje stopy na poziomie 28% ??? Czyli gotowa jest zlikwidowac przemysł w Polsce. Brawa dla tej pani... Oczywiście te +12% to było za czasów balcerowicza który zlikwidował rozwój Polski i wyprodukował 25% bezrobocia - rozumiem ze ten pan dla tyrowicz jest autorytetem.
    To teraz niech tyrowicz wyjaćni jak przy takich stopach mają funkcjonowac przedsiębiorstwa któe wzieły kredyt na sój rozwój. Tak samo mają upąść jak w 2000 roku aby urzeczywistnić spadek inflacji. Miliony Polaków maja jeśc suchy chleb dla inflacji ?? Tyrowicz oczywiście jest kandydatka Senatu czyli partii rzygłupów do RPP.Jak będzie takich tyrowicz więcej to faktycznie Ppolske czeka krach.
    Kredyt inwestycyjny 1 mln obecnie oprocentowany 8% - czyli 80tys odsetek rocznie - przy stopach 25% bedzie to 250tys... Mała różnica...
    prawnuk
    człowieku a jakie firmy przemysłowe mają długi? Jest to niewielki odsetek. dodatkowo wzrastająca inflacja to kapitalny doping i obniżanie długów.
    Zadłużeni w Polsce są LUDZIE. Od roku 1992 do 2020 w Polsce ZAWSZE był wzrost, więc nie bredz o Balcerowiczu.
    A bezrobocie wynikało z przerostu zatrudnienia. W firmie, w której prsacuje
    człowieku a jakie firmy przemysłowe mają długi? Jest to niewielki odsetek. dodatkowo wzrastająca inflacja to kapitalny doping i obniżanie długów.
    Zadłużeni w Polsce są LUDZIE. Od roku 1992 do 2020 w Polsce ZAWSZE był wzrost, więc nie bredz o Balcerowiczu.
    A bezrobocie wynikało z przerostu zatrudnienia. W firmie, w której prsacuje zatrudnienie spadło o 2/3 przez 30 lat, a eksport wzrósł prawie 6 razy
    koperytko odpowiada prawnuk
    co ty prawnuku bredzisz. Cały czas wracasz do komuny a ja pisze o roku 1997 kiedy był wzrost 7% i póxniej działalnośc balcerowicza gdzie bezrobocie poszybowało do ponad 20% i gdy wzrost gospodarczy spadł do ZERA. Nie było żadnego przerostu zatrudnienia - przedsiębiorstwa upadały jedno po drugim bo po pierwsze nie było taniego kredytu co ty prawnuku bredzisz. Cały czas wracasz do komuny a ja pisze o roku 1997 kiedy był wzrost 7% i póxniej działalnośc balcerowicza gdzie bezrobocie poszybowało do ponad 20% i gdy wzrost gospodarczy spadł do ZERA. Nie było żadnego przerostu zatrudnienia - przedsiębiorstwa upadały jedno po drugim bo po pierwsze nie było taniego kredytu na rozwój i ze wzgledu na pln który dynamicznie się umacniał bo stopy były powyżej inflacji. Do tego wchodził kapitał zagraniczny z kredytem na poziomie 2% gdzie Polski był na oziomie 25%
    prawnuk odpowiada koperytko
    możesz podać NA PODSTAWIE DANYCH GUS kiedy wzrost był równy ZERO w tym czasie? Statystyka jest dość łatwo dostępna.
    Możesz od 1997 odjąć 25 lat i sprawdzić ile dzieci się urodziło w 1982 ? To były czasy wyżu demograficznego.
    Z tego co kojarzę w 1997 zarabialiśmy gdzieś po 600 euro - jak rozumiem był to efekt "mocnego złotego".
    możesz podać NA PODSTAWIE DANYCH GUS kiedy wzrost był równy ZERO w tym czasie? Statystyka jest dość łatwo dostępna.
    Możesz od 1997 odjąć 25 lat i sprawdzić ile dzieci się urodziło w 1982 ? To były czasy wyżu demograficznego.
    Z tego co kojarzę w 1997 zarabialiśmy gdzieś po 600 euro - jak rozumiem był to efekt "mocnego złotego".
    Wystarczy pamiętać PRL by wiedzieć, że rok 1989 był niczym przewrót kopernikowski, a od 1992 - 1996 mieliśmy zatrzymanie procesu niezbędnych zmian gospodarczych, które na szczęscie ruszyły po 1997.
    Wszelkie statystyki transformacyjne pokazują, że droga, którą wybrała Polska była najbardziej skuteczna w tej części Europy. Dopiero ostatnie 7 to czasy, gdy nas sąsiedzi tutaj mocno gonią lub jak Rumunia - wyprzedzają.
    A z jakiej paki firmy mają mieć tanie kredyty? by podejmowały działania nieefektywne? czy by kosztami dzieliły z innymi? Firma - przy wysokiej inflacji - ma wystarczający doping inflacyjny, i ma rekordowe zyski (jak dziś w Polsce), bo inflacja to darmowy zysk i dla budżetu i dla firm.
    Chcesz taniego kredytu - to domagaj się przyjecia euro.
    Z własnych doświadczeń dodam - to już jest KONIECZNE dla eksporterów. Mój pracodawca (duży eksporter, z funduszu covid pobrał ZERO złotych) musi w swoich ofertach uwzględniać nieprzewidywalność kursu walutowego. Coraz częściej myśli o tym by się wynieść np na Słowację.
    Przecież to paranoja, że jako gospodarka zrośnięta z niemiecką jak żadna na świecie, mając wspólną granicę, nie mamy jednej waluty.
    PS. W Polsce masz nietknięte rolnictwo - ok 16% ludzi dostarcza ok 4% PKB. Realnie powinniśmy zmniejszyć liczbę zatrudnionych w rolnictwie (KRUS) o 80%. Pojedz sobie na Ukrainę - zobaczysz 20 osób pracujących na 2000 ha. Utrzymujemy też najdroższe górnictwo na świecie (górnik w Polsce zarabia ok 60 USD na każdej wydobytej tonie węgla, w Australii to ok 2 USD ) . dodatkowo za 20 lat - ok 20% uprzywilejowanych będzie pobierać emerytury, które będą nas kosztować więcej, niż świadczenia dla pozostałych 80% emerytów (będą średnio 5 razy wyższe) - i to też trzeba zmienić.
    dodatkowo rok 1997 był rokiem likwidacji wczesnych emerytur. Mam ciocię, która przepracowała 18 lat w bardzo trudnych warunkach (biuro) i poszła bodaj w wieku 46 lat na wcześniejsze świadczenie
    koperytko odpowiada prawnuk
    Widzisz prawnuk - naewt nie mozna merytorycznie odnieść się do Twojego wpisu bo to jest sterta kłamstw i nie zrozumienia rzeczywistości. Co ma pensja do zamordowania gospodarki Polski ??? Słyszałeś o dziurze Bauca ? Te brednie o najszybszym wzroście PKB są tylko bredniami bo liczone to jest od 1990 roku kiedy tsunami w Polskiej gospodarce Widzisz prawnuk - naewt nie mozna merytorycznie odnieść się do Twojego wpisu bo to jest sterta kłamstw i nie zrozumienia rzeczywistości. Co ma pensja do zamordowania gospodarki Polski ??? Słyszałeś o dziurze Bauca ? Te brednie o najszybszym wzroście PKB są tylko bredniami bo liczone to jest od 1990 roku kiedy tsunami w Polskiej gospodarce rozpoczął balcerowicz w 1989. Nie wiem czy masz takie wiadomości ze Polska w latach 2017-2021 jest najszybciej rosnąca gospodarką w UE a TY twierdzisz że jest jakaś zapaść - do tego mamy rekordy zatrudnienia a ty bredzisz że Polska się stacza. Dla Twojej wiadomości Polska w dobrobycie wyprzedza w tym roku Hiszpanie a juz wyprzedzila Portugalię i Grecje.
    Zmiany gospodarcze w 1997 ruszyły ??? tzn które ??? polegajace na balcerowiczu który mroził gospodarke ??? czy może poprzez zamykanie i wyprzedaż wszystkiego ?? a moze piszesz o 4 wielkich reformach która ostała się tylko jedna - samorzadowa która namnożyła radnych do abstrakcyjnych rozmiarów
    Nie wiesz że tani kredyt to rozwój - to jest prosta rzecz chyba że jesteś zwykłym wyrobnikiem na etacie
    Eksporter narzekający na słaba złotówkę ??? czegoś bardziej abstrakcyjnego nie da sie napisac ???
    Nawet nie rozumiesz że EURO spowodowały problemy gospodarcze wielu państw - Hiszpani Włoch francji. Zobacz sobie wskaźniki gospodarcze Słowacji do Czech Wegier i Polski. Kiedy Słowacja nie była w EURO to rozwijala się w tempie wyżej wymienionej trójki. Teraz jest dramat
    itg itd
    16% w rolnictwie - chyba w Mozambiku. Większośc "tych" rolników ma firmy pracuje na etacie. Z jednym sie zgodze ze KRUS to patologia która trzeba zlikwidowac...
    chyba coś ci się pomyliło - nie było mozliwosci przejscia na emeryture w wieku 46lat dla nie uprzywilejowanych- nie wymyslac jakies niestworzone rzeczy...

    Zatrudnienie w 200x prawie 14 mln, zatrudnienie 202x prawie 17 mln ludzi - o czym ty bredzisz prawnuk ??? co ma do tego demografia ?
    prawnuk odpowiada koperytko
    Ty chwilę mieszkałeś na Zachodzie? Ja wróciłem w 1998 roku do Polski. Jeżdzisz czasem na wakacje? Grecji nie znam, bo nie lubię Greków - ale po covidzie widziałem Hiszpanię przed covidem Portugalię i ciekawe z której strony ich wyprzedzamy. Szczególnie widac progras w Portugalii.
    Ale merytorycznie: Rozumiem, że obecność produktów
    Ty chwilę mieszkałeś na Zachodzie? Ja wróciłem w 1998 roku do Polski. Jeżdzisz czasem na wakacje? Grecji nie znam, bo nie lubię Greków - ale po covidzie widziałem Hiszpanię przed covidem Portugalię i ciekawe z której strony ich wyprzedzamy. Szczególnie widac progras w Portugalii.
    Ale merytorycznie: Rozumiem, że obecność produktów innych niż ocet i sól nazywasz tsunami. Jeśli tak, to Balcerowicz przeprowadził tsunami, przynajmniej w handlu. Prosiłem o podanie kiedy po 1996 roku spadał w Polsce PKB, i nie raczyłeś podać - bo nigdy poza 2021 rokiem.
    O tym, że gospodarka polska rośnie najszybciej w latach 2017 -2021, piszesz rzeczy, których nie rozumiesz. Nie wiem czy słyszałeś był covid, a gospodarki FRancji, Portugalii, Włoch, Grecji itd.... to gospodarki znacznie bardziej TURYSTYCZNE niż polska. W 2022 mamy rok z mniejszym wpływem covid na gospdarkę, to będzie można porównać. So4rki nie sledzę danych..... niepełnych......
    4,5 % w czasach AWS nazywasz załamaniem, i dalej nie nazywasz 2,5 tego co przez 8 lat zrobi PIS.
    Co zamknął Balcerowicz ? WYMIEŃ. Tylko nie pisz, że zamknięto wojewódzkie związki mleczarskie albo, że padły PGRy z kosztami wyzszymi niż wartość ziarna i mleka. No a prywatyzacja była i jest konieczna. Pewnie byś chciał dalej by ludzie ręcznie wypełniali przekazy w banku....... Albo byś był skazany za kupno patriotycznego cukru w cenie 20 kilo za twoją pensję. Tak sobie sprawdz oprocentowanie w zagranicznych bankach przed repisacją tych banków i porównaj z dzisiejszym.
    ciekawe, że gospodarka rozwijała się najszybciej gdy kredyt był drogi. Dziś masz najtańszy kredyt (10% poniżej inflacji) i mamy taniutki kredyt ok 8 lat, a inwestycje, które gdy Polska była w ruinie spadły z 20%, na 16,8% (14% to poziom prostego odtworzenia czyli wymiana części/linii/ remonty dróg - typowo odtworzeniowego),
    Ten tani kredyt (i realnie i nominalnie) był przez 6 lat pisu - i prawie NIKT nie inwestował. Może wytłumacz? Nawet jak odsetki będą 50% (do czego dąży pis) to inwestycje nie spadną poniżej tych 14%.
    Eksporterzy....... a jaki to eksporter ma interes w słabym pieniądzu z dużą zmiennością kursu? Popatrz na zmienność kursy euro - 1 euro jest ciągle warte 1 euro, a złotówka ma kursy zmienne. Np u mnie w firmie ELIMINUJEMY polskich dostawców i WOLIMY sprowadzać komponenty z krajów o walutach naszego eksportu. Zdarza sie coś kupować w UK, drożej niż w Polsce, bo mamy podkładkę pod funta. Tak wygląda rzeczywistość. Oczywiście wolałbym te komponenty kupić taniej i w Polsce, ale firma tak sobie redukuje ryzyko. Śmiesznie? Dla firm z eksportem powyżej 3 mld euro rocznie - nie. Polska pewnie przyjmie euro po Ukraińcach. I bedzie szok, że czekano z decyzją lat 40. Jeśli szoki polegające na tym, że politycy nie mogą prowadzić nieodpowiedzialnej polityki - nazywasz problemami gospodarczymi to masz rację. mieszkałem we Francji w czasach przyjmowania euro. Efekt jest wszędzie prosty - oszczędności w dobrej walucie. Włosi mieli kłopoty głównie na południu - no ale kto kupować będzie kawę za 5 euro?
    o 4 reformach chyba nic nie napisałem - bo wszystkie były kiepskie. Liczbę radnych można w każdej chwili zmniejszyć. Błędem reformy samorządowej było to, że zamiast zrobić jak we Francji (powołać regiony, teraz okrojone, bo dotarł tam internet) zrobiono powiaty.
    PS. ciocia to fakt prawdziwy - niebezpieczna praca w biurze - zasiłek przedemerytalny.
    PPS. 48 latek został chyba od 1 września emerytem - choć ma tylko 22.000 zł
    Dziura Bauca w odróżnieniu od dziury pisowskiej była: 1 TEORETYCZNA (a nie faktyczna) 2. odnosiła się do budżetu państwa (dziś budżet to ok 60% dawnego budżetu).
    Rekord zatrudnienia mieliśmy w PRL każdy mężczyzna miał nakaz pracy. Poczytaj przepisy co się musi stać by rolnik wyleciał z KRUS. Wylot jest bardzo prosty.
    koperytko odpowiada prawnuk
    Widzisz prawnuk - znowu się skompromitowałes a nawet o tym nie wiesz. piszesz ze wróciłes do Polski w 1998 a mędrkujesz co było wczesniej. Oczywiscie o komunie musiałes jakies wstawki zrobić chociaz to nie jest tematem rozmowy. Nie byłes więc nie wiesz - to ja ci napisze co było
    W 1997 nie było głodu, nie było duzego bezrobocia
    Widzisz prawnuk - znowu się skompromitowałes a nawet o tym nie wiesz. piszesz ze wróciłes do Polski w 1998 a mędrkujesz co było wczesniej. Oczywiscie o komunie musiałes jakies wstawki zrobić chociaz to nie jest tematem rozmowy. Nie byłes więc nie wiesz - to ja ci napisze co było
    W 1997 nie było głodu, nie było duzego bezrobocia nie było marazmu - był ciagły rozwój co było widac co roku. Rozpoczął się on w 1992 kiedy władzę przejął Olszewski i złote mysli balcerowicza zostały wywalone na śmietnik histori (niestety tylko do 1997 roku). W 1998 balcerowicz wrzucił parę haseł - przegrzanie gospodarki i kapitał nie zna granic do tego wysokie stopy i stał sie dramat gospodarczy. Jezeli bezrobocie wzrosło z 10 % do ponad 20% to chyba o czyms świadczy. Do tego wszyscy ktorzy mieli możliwość uciekali na rente i emeryture bo gdy by nie to to bezrobocie by sięgło 30%. Takie fakty - w kazdym wiekszym zakładzie jest transformator który wymaga obsługi. Do tego zatrudniani sa energetycy. Po działalności balcerowicza ci eneergetycy wracali na etat bo źródła ich zarobków zbankrutowały - to sa fakty a nie opowiesci z mchu i paproci ze w sklepach było coś więcej niż ocet.
    Następny fakt z działalnosci balcerowicza - po covidzie został pobity rekord wzrostu produkcji przemysłowej r/r wzrosło o ponad 40%. Poprzedni rekord był w 1992 wzgledem roku 1991...

    Nie wiem co ty indsynuujesz że w latach 1998-2001 nie było kryzysu ze dziura Bauca to mit ??? Nieźle na głowe upadłes....

    Do leminga trudno mu wyjaśnic ze obecnie Polska ma najlepszy okres w gospodarce od 1989 roku - świadczy o tym poziom bezrobocia, siłe nabywcza średniej pensji i poziom życia wzgledem innych państw UE. O tym ze Polska wyprzedziła Portugalię i Grecję a za chwilę wyprzedzi Hiszpanie to nie ja wymysliłem tylko EUROSTAT. To jeszcze raz - dla odmiany - Polska jest krajem który najszybciej rozwijał sie w latach 2017-2019 kiedy o covidzie nikt nie słyszał. Polska także najszybciej rozwijała się w latach 2020-2021 kiedy był covid i Polska jako pierwszy kraj odrobiła straty po covidzie https://obserwatorgospodarczy.pl/2022/05/18/polska-najszybciej-rozwijajaca-sie-gospodarka-po-pandemii-w-europie-nie-mamy-sobie-rownych/
    Zawsze myslałem że z faktami się nie dyskutuje...

    O czym ty bredzisz ??? "4,5 % w czasach AWS nazywasz załamaniem, i dalej nie nazywasz 2,5 tego co przez 8 lat zrobi PIS." - jakaś alternatywana rzeczywistość ??

    Tylko demagog i balcerowicz moze opowiadać takie tresci że drogi kredyt powoduje wyższy wzrost gospodarczy.... Za chwile porównujesz to do inwestycji. Moze coś ci wytłumacze - wzrosty PKB czy inwestycji za KLD UW UD PO to jest tylko kartograficzny wymysł i jest wartstwa bzdur i zakłamań - w żadnym normalnym kraju nie ma czegoś takiego że PKB wzrasta inwestycje wzrastaja a zatrudnienie spada i wpływy do budżetu conajmniej nie rosną. Ne wiem czy wiesz co to sa inwestycje według balcerowicza ??? - to jest sprzedaż przedsiębiorstw czy jak dług wykupuje zagranica. Ja wolę korzystać z inwestycji green field i jakoś te sa obecnie REKORDOWE - wiec nie bredź

    O wyprzedazy wszystkiego co spowodowało że na półkach jest coś więcej niż ocet to już zakrawa na jawną kpinę. Porównaj sobie nie sprzedany bank PKOBP do Santander. Nie ma rozwoju w kraju skolonizowanym gdzie cały przemysł finanse są w ekach zagranicy. Może masz zmysł skolonizowanego niewolnika ale ja tego nie mam. Polska gospodarka to rozwój.
    Zadajac pytanie co takiego sprzedał balcerowicz pokazuje tylko jakim jesteś te.pym lemingiem do kwadratu... Wyjdź na ulice popytaj ludzi to może sie dowiesz...

    O eksporcie to już niezłe banały - jestem eksporterem usług gdzie produkty do usług wykonuje w Polsce. Im słabszy pln tym mniejsze koszty w rozliczeniu w EURO. Więcej zarabiam i jakoś nie wpadłem na to aby produkty wykonywac np we Włoszech czy Niemczech bo jest EURO. Inna sprawa nie wiem gdzie ty widzisz rozchwiana pln do Euro ???

    Ja oceniam EURO globalnie a nie na podstawie kawy w kawiarni. Wniosek jest jeden wspólna waluta jest tylko dobrem dla Niemiec bo dzięki udziałowi w EURO takich tuzów jak Grecja Włochy EURO jest niżej wyceniane i przez to gospodarka niemiec jest bardziej konkurencyjna. Gdyby nie było EURO to obecnie marka była by 100% droższa i takie Wlochy by były realna konkurencją dla Niemiec. Zrób sobie edukacje c sie stało z Francją i Niemcami od wprowadzenia EURO - przedtem byli prawie na tym samym poziomie a teraz nagle Francja staje się bankrutem. Inną sprawa porównaj sobie Słowację do Wegier Czech i Polski - to są realia a nie brednie...

    Znowu jakas alternatywna rzeczywistość ??? "Dziura Bauca w odróżnieniu od dziury pisowskiej była: 1 TEORETYCZNA (a nie faktyczna) 2. odnosiła się do budżetu państwa (dziś budżet to ok 60% dawnego budżetu)" edukujesz się w TVN24 i wymyslasz jakies brednie. Fakty sa jedne w latach 2010-2014 za KLD UW Ud PO wpływy do budżetu wynosiły 280 mld, a teraz wynosza 600mld gdy były duże obnizki podatków szczególnie CIT

    prawnuk odpowiada koperytko
    ? jeśli WRÓCIŁEM, to musiałem wyjechać. Wyobraż sobie na swiecie był już wtedy internet, zresztą we Francji minitel od 1982 czy 4..
    Polemika nie ma większego sensu..... Znam sporo Polaków pracujacych w Hiszpanii, troche w Portugalii, a przyznam szczerze nie widziałem Hiszpana czy Portugalczyka na taśmie w firmach w Polsce. A
    ? jeśli WRÓCIŁEM, to musiałem wyjechać. Wyobraż sobie na swiecie był już wtedy internet, zresztą we Francji minitel od 1982 czy 4..
    Polemika nie ma większego sensu..... Znam sporo Polaków pracujacych w Hiszpanii, troche w Portugalii, a przyznam szczerze nie widziałem Hiszpana czy Portugalczyka na taśmie w firmach w Polsce. A przecież tu taki dobrobyt. Przeganiamy.......
    Ja jestem taki stary, że pamiętam "tu jedynka, słuchacie jedynki" - to czasy gierkowskiego radia opisującego upadek Zachodu i USA.....
    Człowieku. Młody nauczyciel w Hiszpanii z pensji wynajmie skromne mieszkanie, w Portugalii podobnie, w Grecji też - w POLSCE NIE....... to jak rozumiem jest to miarą dobrobytu, że polskiego nauczyciela nie stać na wynajęcie mieszkania.......
    Mieszkając i pracujac we Francji żywiłem się w restauracjach powiedzmy 9 razy w tygodniu. Będąc kwartał w Portugalii - chodziłem 14 razy w tygodniu na jedzenie. Moi Polscy znajomi wykonujacy identyczny zawód jak ja we Francji - wychodzą coś zjeść raz na miesiąc.

    PS. polemika nie ma sensu - ale proszę wymien USTAWY przyjete przez rząd Olszewskiego, które zanegowały plan Balcerowicza....... bo o tym piszesz - konkretnie JAKIE?

    pojedz człowieku gdzieś w świat i poobserwuj i pomyśl.

    PPS. Masz całe grupy społeczne w Polsce (oświata i nauka) w których realne dochody są w tym momencie na poziomie końca XX wieku. Mam siostrę nauczycielkę, znam kilku gości z uczelni to WIEM. Np za magistranta dostaje się teraz ok 150 zł netto (akurat mniej niż 10 lat temu), nie spadły im stawki za recenzowanie prac ..... bo to ciągle pro bono.
    PPPS. Wróciłem w 1998 roku bo miałem tu lepszą rozrywkę w pracy niż we Francji, no i porównywalną kasę. By to tobie wyjaśnić - mając ozusowane ok 50% dochodów, i tak przestawałem płacić składki ZUS w okolicy połowy roku
    koperytko odpowiada prawnuk
    oczywiscie w internecie mogłes poczytac co sie dzieje w Polsce bo to umozliwiała GW ?
    Nieozumiesz w ogóle co to znaczy ze Polacy zyja na wyzszym poziomie nić Portugalczycy. To nie znaczy ze mają wyzsze pensje tylko ze za swoja pensje mają większa siłe nabywcza. Logiczne jest to że w tym momencie Hiszpanie z zasady nie jadą pracowac
    oczywiscie w internecie mogłes poczytac co sie dzieje w Polsce bo to umozliwiała GW ?
    Nieozumiesz w ogóle co to znaczy ze Polacy zyja na wyzszym poziomie nić Portugalczycy. To nie znaczy ze mają wyzsze pensje tylko ze za swoja pensje mają większa siłe nabywcza. Logiczne jest to że w tym momencie Hiszpanie z zasady nie jadą pracowac do Polski bo nominalnie zarobia mniej. Tak samo Duńczyk nie bedzie pracował w Grecji albo Hiszpan w Chinach.
    Notabene znałem jednego Hiszpana który przyjechał pracować w Polsce... ale wytrzymał tylko 2 miesiące bo się okazało ze system pracy i natezenie było nie do przyjecia dla tego nieroba jeśli WRÓCIŁEM, to musiałem wyjechać.
    Twoje przykłady opisujące własny czubek nosa sa irytujace - ja pisze o sytuacji globalnej. Jakbym patrzył na czubek własnego nosa to bym chwali rzady Tuska bo wtedy moi pracownicy gotowi byli pracować za 10 pln na godzine 60 godzin w tygodniu...Dotarłes do info ze wiecej Polaków wraca do Polski niz wyjeżdza ??? słyszałes że niemcy ubolewaja ze Polacy nie przyjeżdzaja zbierac szparagi ??? Chyba ednak o czyms to świadczy ???
    Co zrobił rzad Olszewskiego .... w sumie nic... wywalił od koryta balcerowicza przestał wyprzedawać wszystko pozwolił aby Polacy zaczeli rozwijac własne biznesy, walczył z korupcja i był nacjonalista gospodarczym - żadnych wielkich ustaw nie zrobił..... tak samo jak PIS w 2015 roku. wywalil KLD UW UD PO od koryta i nagle gospodarka Polski ruszyła.Nacjonalizm gospodarczy, brak wyprzedazy wszystkiego i walka z korupcją i złodziejami. to tylko wystarczyło aby Polacy mogli zacząc rozwijac własny kraj.
    Zdajesz sobie sprawe że za rzadów Olszewskiego zaczął się wzrost gospodarczy ??? nie było tego w 1989roku 1990 roku czy 1991 roku - chyba ze o to chodziło w reformach balcerowicza aby było większe bezrobocie spadek PKB czy ponad 30% spadek produkcji..
    andregru
    Więcej kasy na rynku = wyższa inflacja -"Nowelizacja ustawy o weteranach. Dodatek wypłacany także czynnym żołnierzom"

    Powiązane: Polityka pieniężna

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki