REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Twórca MagRail: w Polsce barierą dla kolei magnetycznej jest mentalność

2026-07-12 06:00
publikacja
2026-07-12 06:00

Wątpię, by kolej magnetyczna pojawiła się w Polsce w ciągu kilku dekad, barierą jest mentalność. Gdyby to było rozwiązanie na węgiel, wtedy byłaby szansa – powiedział PAP Przemek Ben Paczek, finalista Europejskiej Nagrody dla Wynalazców i twórca systemu lewitacji magnetycznej do modernizacji kolei.

Twórca MagRail: w Polsce barierą dla kolei magnetycznej jest mentalność
Twórca MagRail: w Polsce barierą dla kolei magnetycznej jest mentalność
fot. Universal Images Group / / FORUM

Lewitujące pociągi, poruszające się z prędkością do 550 km/h, bez lokomotywy i maszynisty, po istniejących już torach – tak może być za ok. dekadę dzięki rozwiązaniu opracowanemu przez Polaka. Ten pomysł sprawił, że Przemek Ben Pączek znalazł się w finale organizowanego przez Europejski urząd Patentowy konkursu European Inventor Award 2026 (EIA). Gala wręczenia nagród odbyła się na początku lipca w Berlinie.

Jak opowiadał PAP tuż przed berlińską galą, początki jego przedsięwzięcia – MagRail, które ma zmniejszać koszty operacyjne kolei nawet o 80 proc. – sięgają 2016 r. Wtedy zespół studentów Politechniki Warszawskiej startował w konkursach organizowanych przez amerykańską firmę SpaceX. Uczestnicy rywalizacji mieli zaprojektować, wykonać i przetestować modele pojazdu Hyperloop. To kapsuła, która wraz z pasażerami miała poruszać się w próżniowej rurze z prędkością ponad 1000 km/h.

Elon Musk – bo była to jego wizja – pomysłu nie zrealizował, za to stał się inspiracją dla Nevomo, którego pracownicy przez siedem lat opracowywali i testowali swój autorski system MagRail, m.in. na torze testowym spółki Qemetica w Nowej Sarzynie (Podkarpackie).

– Któregoś dnia, gdzieś w 2018 r., pomyślałem: a może by tego Hyperloopa wrzucić na istniejący tor kolejowy? – opowiadał Przemek Ben Pączek. I tak polscy inżynierowie, w tym członkowie dawnej grupy studenckiej PW, zaczęli rozwijać tę koncepcję.

Obecnie najbardziej zaawansowany jest ich MagRail Booster – system bez lewitacji, ale z napędem magnetycznym. Rozwiązanie dla transportu towarowego polega na tym, że pod dowolnymi, także najstarszej generacji, wagonami zostaje podwieszona pasywna deska magnetyczna, która nie wymaga zasilania. A na istniejących już torach kolejowych jest montowana trzecia szyna – część aktywna systemu, która tworzy pole elektromagnetyczne i popycha albo hamuje wagon.

Wakacje na giełdzie

– Koła pojazdu tylko się toczą, nie przenoszą siły napędowej, a hamowanie odbywa się elektromagnetycznie, więc zużycie kół i szyn zostało drastycznie ograniczone – tłumaczył rozmówca PAP.

W kolejnym etapie Nevomo ma wprowadzić do tego systemu lewitację, ale będzie to wymagało nowych, lżejszych wagonów. – MagRail z lewitacją na istniejącej infrastrukturze kolejowej pozwoli podnieść prędkość ze 160 km/h do ok. 300 km/h na prostych odcinkach. A jeśli linia jest zaprojektowana w standardzie 300 km/h, technologia pozwoli na rozpędzenie się pociągów do 550 km/h. To rozwiązanie powstaje z myślą o średnio- i długodystansowych połączeniach pasażerskich – ocenił Przemek Ben Pączek.

Jego firma pierwszy kontrakt na MagRail Booster podpisała w październiku 2025 r.: będzie wdrażać tę technologię w indyjskim porcie Deendayal. – Jesteśmy w przededniu rozpoczęcia prac. Pod koniec ubiegłego roku przeprowadziliśmy pełnoskalowe, udane testy w Polsce – tłumaczył szef Nevomo.

Deendayal (dawniej Kandla) na zachodnim wybrzeżu Indii to jeden z trzech portów należących do programu IMEC (India-Middle East-Europe Economic Corridor), czyli korytarza gospodarczego łączącego Indie, Bliski Wschód i Europę z ominięciem Kanału Sueskiego. – Statki będą płynąć z Indii na Bliski Wschód, a stamtąd towary trafią koleją do portów śródziemnomorskich – wyjaśnił Przemek Ben Pączek.

Pilotażowy odcinek MagRail będzie miał długość od 0,5 do 1 km. – Indusi chcą mieć tę technologię jako pierwsi. Klient oczekuje od nas studium wykonalności w całym porcie oraz w budowanym właśnie megaterminalu kontenerowym. Docelowo mówimy potencjalnie o kilkudziesięciu, a nawet ponad 100 km tras (łącznie wewnątrz portu oraz o połączeniach z lądowymi hubami logistycznymi), czyli infrastrukturze dla dziesiątek i setek wagonów – opisywał finalista EIA.

Nevomo współpracuje też z trzecim największym producentem taboru towarowego w Indiach (Texmaco Rail & Engineering), który ma stworzyć z myślą o polskiej technologii linię nowych wagonów. – Prowadzimy też rozmowy z trzecim największym producentem stali w Indiach, który modernizuje i automatyzuje swoją hutę. Tam prace mogą wystartować jeszcze na przełomie tego i kolejnego roku – zaznaczył Pączek.

Wspomniał, że jego firma zawarła także wstępne partnerstwo z kolejami Emiratów Arabskich – Etihad Rail – które niedawno uruchomiły pierwsze pasażerskie połączenia między Abu Zabi a Fudżajrą (to dystans ok. 250 km) i planują kolejne. – Nasi partnerzy zauważyli, że technologia MagRail świetnie sprawdza się w górzystym terenie, bo umożliwia pokonywanie wzniesień, przyspieszanie i hamowanie wagonów bez konieczności zapewnienia dodatkowych lokomotyw. Chcą uruchomić z nami pilotaż już w przyszłym roku, by od 2030 r. budować nowe linie kolejowe uwzględniające infrastrukturę do lewitacji – opowiadał twórca systemu kolei magnetycznej.

Jego zdaniem raczej nie można się spodziewać, by w Europie lewitujące pociągi wyjechały na tory przed 2040 r. – A w realiach polskich wątpię, by stało się to za mojego życia, barierą jest tu mentalność. Gdyby to było rozwiązanie na polski węgiel, czyli nazwijmy to taki magnetyczny parowóz, wtedy byłaby szansa – podsumował Przemek Ben Pączek.

Anna Bugajska (PAP)

abu/ agt/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
kaczyslaw_
Wcale się nie myli. Chiny już od dawna mają Magleva, a jak pokazują tutaj koniczynki najlepiej trwać przy węglu.
to_i_owo
Kolejny myślący

A na co, jak sadzisz byla by ta kolej?

Na magnes, tak?
Ale magnes potrzebuje prądu. I jak nie wieje I nie swieci to prawie cały prąd jest z węgla (nie tylko u nas, w Indiach I Chinach nawet bardziej)
kaczyslaw_ odpowiada to_i_owo
Na chomiki! W lokomotywie zainstalowaliby 100 000 kołowrotków, wsadzili tam 200 000 chomików, które biegając w tych kołowrotkach wytwarzałyby prąd. Brygady po 100 000 chomików - jak jedna brygada się zmęczy to wchodzi druga. Alternatywnie mogą być myszy.
to_i_owo
"Gdyby to było rozwiązanie na polski węgiel, czyli nazwijmy to taki magnetyczny parowóz, wtedy byłaby szansa"

Co za dzban

Inżynier psycholog...
tmp
Wow, super pomysł.

Ale zastanawiam się jakie są koszty i przede wszystkim możliwość pozyskania surowców na taki projekt. Bo brzmi mi to jam coś co wymaga magnesów z metalowów ziem rzadkich.

Kolej generalnie ma mega potencjał, nie wykorzystujemy tego w ogóle.

Oby tylko w Indiach nie skończyło się na zrobieniu
Wow, super pomysł.

Ale zastanawiam się jakie są koszty i przede wszystkim możliwość pozyskania surowców na taki projekt. Bo brzmi mi to jam coś co wymaga magnesów z metalowów ziem rzadkich.

Kolej generalnie ma mega potencjał, nie wykorzystujemy tego w ogóle.

Oby tylko w Indiach nie skończyło się na zrobieniu 1 lub 5km działającego projektu a potem nagle zaczną się pojawiać tamtejsze firmy które po prostu zabiorą know-how.
wnr
jakby wymyślił drabinę na księżyc to niepowodzenie zwaliłby na mentalność ludzką, że boja się tak wysoko wychodzić, a nie na nierealność swojego pomysłu
klimaciarz
subiektywnie uważam, że większym problemem, są polskojęzyczne pasożyty polityczne, które, niczym ośmiornica, oplotły Polskę, wyciskając pomysłowych i przedsiębiorczy naród polski
miketheripper
Niech sobie będzie, ja u siebie zamierzam coś takiego uruchomić.

Powiązane: Kolej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki