REKLAMA

Tusk: przedłużenie brexitu do końca czerwca to większa niepewność

2019-04-09 19:37, akt.2019-04-09 20:20
publikacja
2019-04-09 19:37
aktualizacja
2019-04-09 20:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Przesunięcie brexitu na 30 czerwca, jak chciałby tego rząd W. Brytanii, zwiększyłoby ryzyko serii krótkich przedłużeń, nadzwyczajnych szczytów, co wpłynęłoby na funkcjonowanie UE27 - ostrzegł w liście do unijnych przywódców szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

fot. Olivier Hoslet / / Reuters

W zaproszeniu na środowe spotkanie, na którym szefowie państw i rządów 27 krajów członkowskich mają zdecydować, co dalej z brexitem, Tusk napisał, że ciągła niepewność, jaka wynikałaby z przesunięcia daty wyjścia na koniec czerwca, byłaby niekorzystna nie tylko dla UE jako takiej, ale także firm i obywateli państw członkowskich.

"Nasze dotychczasowe doświadczenie, jak również głębokie podziały w Izbie Gmin, dają nam niewiele powodów, by sądzić, że proces ratyfikacji może zostać zakończony do końca czerwca" - zauważył przewodniczący Rady Europejskiej.

Jak zaznaczył, zgoda na proponowaną przez premier Wielkiej Brytanii Theresę May nową datę brexitu, czyli 30 czerwca, "zwiększyłoby ryzyko serii krótkich przedłużeń i nadzwyczajnych szczytów". To z kolei niemal na pewno przesłoniłoby działanie EU27 w nadchodzących miesiącach.

Zastrzegł przy tym, że jeśli nie będzie zgody na jakiekolwiek przedłużenie, może się zdarzyć, że do brexitu bez umowy dojdzie przypadkowo. "Z tego powodu uważam, że powinniśmy przedyskutować również alternatywę, dłuższe przedłużenie" - napisał.

Wakacje na giełdzie

Z ujawnionych przez agencję Reutera fragmentów projektu wniosków ze szczytu wynika, że jeśli Wielka Brytania byłaby członkiem UE po 23 maja i do 22 maja nie ratyfikowałaby porozumienia o wyjściu, musiałaby przeprowadzić wybory do Parlamentu Europejskiego. Jeśli nie spełniłaby tego i innych warunków znalazłby się poza UE 1 lipca.

Projekt dokumentu, nad którym będą pracować szefowie państw i rządów, wskazuje, że odroczenie brexitu nastąpi tylko na czas, jaki będzie niezbędny. W miejscu, gdzie mogłaby się pojawić data, nie ma jej jednak, co wskazuje, że będzie to przedmiotem ustaleń samych liderów UE27.

"Jedną z możliwości byłoby elastyczne przedłużenie, które trwałoby tylko tak długo, jak to konieczne, i nie dłużej niż rok, ponieważ po tej dacie będziemy musieli jednomyślnie zdecydować o niektórych kluczowych projektach europejskich" - wskazał w liście Tusk.

Zaznaczył, że taka elastyczność pozwoliłaby na automatyczne zakończenie przedłużenia, gdy tylko obie strony ratyfikują umowę o wyjściu. Wielka Brytania mogłaby wyjść z UE, gdy tylko byłaby na to gotowa. UE27 uniknęłaby z kolei powtarzających się szczytów ws. brexitu. Szef Rady Europejskiej zaznaczył, że w przypadku utrzymującego się impasu takie przedłużenie pozwoliłoby Wielkiej Brytanii na przemyślenie swojej strategii ws. brexitu.

Dodał przy tym, że konieczne byłoby też uzgodnienie szeregu warunków, na które musiałby się zgodzić obie strony. Wśród nich wymienił brak możliwości renegocjacji umowy, żadnych negocjacji dotyczących przyszłych relacji (za wyjątkiem kształtu deklaracji politycznej), czy konieczność lojalnej współpracy przez Zjednoczone Królestwo w sposób odzwierciedlający sytuację tego kraju jako państwa odchodzącego z UE.

Tusk przypomniał, że Wielka Brytania może w każdej chwili wycofać wniosek z art. 50, czyli notyfikację zamiaru opuszczenia Wspólnoty.

Tusk spotka się z May przed rozpoczęciem szczytu UE

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk spotka się w środę z premier Wielkiej Brytanii Theresą May przed rozpoczęciem nadzwyczajnego szczytu UE w Brukseli - poinformował we wtorek rzecznik Tuska Preben Aamann.

"Szef RE Donald Tusk kontynuuje konsultacje z unijnymi liderami, aby przygotować jutrzejszy szczyt unijny w Brukseli. Spotkanie z premier Wielkiej Brytanii Theresą May zaplanowano na 17.30 przed rozpoczęciem szczytu" - napisał na Twitterze Preben Aamann.

Merkel: możliwe przesunięcie brexitu do końca 2019 roku

Kanclerz Niemiec Angela Merkel uważa, że przesunięcie terminu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE na koniec 2019 albo początek 2020 roku jest możliwe do przeprowadzenia - ustaliła agencja dpa, powołująca się na chadeckich polityków z Bundestagu.

Po półtoragodzinnych rozmowach z brytyjską premier Theresą May kanclerz spotkała się z posłami frakcji CDU/CSU w Bundestagu. Jak podaje dpa, oświadczyła deputowanym swojej partii, że widzi szanse na opóźnienie brexitu. Zastrzegła jednak, że wyniki szczytu Rady Europejskiej, który odbędzie się w środę, nie są przesądzone.

W przypadku zgody na przesunięcie terminu brexitu wcześniejsze wyjście ze Wspólnoty będzie możliwe w każdej chwili, kiedy Zjednoczone Królestwo podejmie taką decyzję. Jeśli nastąpi to przed 22 maja, to kraj nie będzie brał udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego, jeśli jednak zdecyduje się na opuszczenie UE dzień później - Brytyjczycy będą musieli głosować.

Według rozmówców dpa Merkel poinformowała posłów, że sprawa ta może się rozstrzygnąć krótko przed głosowaniem. May miała też zapewnić szefową niemieckiego rządu, że jej kraj będzie wypełniał wszystkie obowiązki związane z członkostwem w UE, dopóki jej nie opuści.

Według Merkel Unia znalazła się obecnie w "sytuacji o znaczeniu historycznym". Niemiecka kanclerz podkreśliła strategiczne znaczenie Wielkiej Brytanii. Przypomniała też, że uregulowany brexit leży w interesie Niemiec. (PAP)

Z Brukseli Łukasz Osiński i Krzysztof Strzępka 

Z Berlina Artur Ciechanowicz

stk/ kar/luo/ ndz/ mc/asc/ ndz/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
bankierkomentuje
EU już się boi więc jest ugodowe. Jest duza obawa ze:

- UK nie zapłaci ani eurocenta jeśli będzie "hard Brexit"

- Niemcy nie sprzedadzą ani jednego samochodu na wyspach bo UK sie po prostu na nich wypnie (sprzedają ponad 1 mln rocznie o ile dobrze sie orientuje)

- UK spuści Włochom, Hiszpanom i Francuzom
EU już się boi więc jest ugodowe. Jest duza obawa ze:

- UK nie zapłaci ani eurocenta jeśli będzie "hard Brexit"

- Niemcy nie sprzedadzą ani jednego samochodu na wyspach bo UK sie po prostu na nich wypnie (sprzedają ponad 1 mln rocznie o ile dobrze sie orientuje)

- UK spuści Włochom, Hiszpanom i Francuzom manto żądając natychmiastowej spłaty długu co postawi EU pod ścianą bo skąd EU nagle weźmie takie pieniądze, sam dług Włoch jest przeogromny więc pewnie doszłoby do BANKRUCTWA Włoch a potem być może Hiszpanii itd.

- UK odcięło by cała EU od rozliczeń wszelkich kontraktów finansowych w EUR które są wykonywane w City co spowodowałoby że nagle banki i instytucje finansowe stałby się niewiarygodne czy przypadkiem nie są bankrutami co mogłoby złamać system finansowy w EU

- City puściło by z torbami Deutsche Bank wraz z ich długiem co odbiłoby się na wycenie EUR

To tylko niektóre zagrożenia dla EU, ale jak widzimy prasa w EU milczy twierdząc że wszelkie szkody i koszty ponieśliby Angole

Reszta spraw pewnie odbyła by się OKO za OKO.

KIJ ma DWA KONCE !!!
johny11palcow
Racja hak przedluza znowu to beda orzedluzac bez konca to chore

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki