REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tusk hamuje eskalację w Warszawie i stawia warunki Ukrainie. „Nie będzie taryfy ulgowej”

2026-06-09 16:54, akt.2026-06-09 18:42
publikacja
2026-06-09 16:54
aktualizacja
2026-06-09 18:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Donald Tusk podkreślił, że podjął wysiłki, by Kijów przejął odpowiedzialność za obecny kryzys w relacjach z Polską i za sposoby wyjścia z niego. Zaznaczył, że podjął też inicjatywę, by w bezpośrednim kontakcie starać się przekonać prezydenta Karola Nawrockiego, by z polskiej strony nie było eskalacji.

Tusk hamuje eskalację w Warszawie i stawia warunki Ukrainie. „Nie będzie taryfy ulgowej”
Tusk hamuje eskalację w Warszawie i stawia warunki Ukrainie. „Nie będzie taryfy ulgowej”
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Premier został zapytany na wtorkowej konferencji prasowej o działania na rzecz rozwiązania kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich po nadaniu przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jednej z jednostek zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Pytano m.in. o poniedziałkowy apel do prezydentów Nawrockiego i Zełenskiego o „bezpośrednią i szczerą rozmowę” oraz o to, jakie jego zdaniem kolejne kroki może podjąć Polska. Premier był dopytywany też, czy jako narzędzie nacisku wchodzi w tym przypadku w grę zablokowanie Ukrainie otwarcia klastrów w negocjacjach z UE.

Tusk zapowiada twarde kryteria akcesyjne

Szef rządu odpowiedział, że zwrócił się do prezydentów o to, by „znaleźli lepszy sposób niż wymiana ciosów, na deeskalację tych emocji”. - Prawdę powiedziawszy, zwróciłem się tu bardziej w stronę ukraińską, żeby podjęła potrzebne nam inicjatywy, żeby wykazała się i dobrą wolą, i inwencją - powiedział Tusk. Przypomniał, że to decyzja prezydenta Ukrainy doprowadziła do obecnego kryzysu.

Według Tuska, w tej sytuacji rolą obu prezydentów jest znalezienie odpowiedniego rozwiązania. Jak ocenił, jest to potrzebne także z uwagi na bezpieczeństwo Polski. Zaznaczył, że w interesie Polski jest deeskalacja emocji i skuteczne wsparcie Ukrainy w jej walce z Rosją. - Ukraina nie może przegrać tej wojny. Jak Ukraina przegra tę wojnę, gdyby tak się stało, Polska znajdzie się w dramatycznie trudniejszej sytuacji - zaznaczył szef rządu.

Oświadczył ponadto, że Polska nie będzie handlować poparciem dla unijnych ambicji Ukrainy, która, aby doszło do akcesji musi spełnić stosowne kryteria. - Nie będzie żadnej też, wiecie, taryfy ulgowej z naszej strony. Znaczy, Polska będzie wspierała Ukrainę w jej drodze do Europy na warunkach, które będą europejskie i które będą bezpieczne i korzystne dla Polski - podkreślił.

Wakacje na giełdzie

Tusk: Relacje z Ukrainą trzeba budować wyłącznie na prawdzie

Szef rządu został zapytany o jego własne słowa z apelu do Zełenskiego, że „dyplomacja nie przyniosła żadnych efektów"; dopytywano go, jakie konkretne działania podjęto.

Podjąłem wysiłki, one przyniosły pewien skutek, aby to strona ukraińska podjęła inicjatywę i przejęła na siebie odpowiedzialność za ten kryzys, a więc także sposoby wyjścia z tego kryzysu - powiedział Tusk.

Dodał, że to była „poważna perswazja na kilku szczeblach, która na tym etapie przyniosła z jego punktu widzenia pewien skutek” w postaci zrozumienia „ze strony Ukrainy, że to po jej stronie jest piłka i że to Ukraińcy powinni starać się znaleźć dobre rozwiązanie”.

- Ja też podjąłem inicjatywę, żeby w bezpośrednim kontakcie z panem prezydentem, starać się przekonać prezydenta Nawrockiego, żeby z polskiej strony nie było eskalacji. Żeby dać przestrzeń Ukraińcom na albo wycofanie się z tej decyzji, albo podjęcie takich inicjatyw, które przynajmniej czynią ją mniej bolesną z naszego punktu widzenia - powiedział Tusk.

Podkreślił, że zależy mu na tym, by także polska opinia publiczna rozumiała, że polska strona nie akceptuje decyzji ukraińskich, które uderzają w polską pamięć i wrażliwość historyczną, ale też, że obecna sytuacja to nie jest „jakaś ustawka”, w której chodzi o to, że „kto komu celniej odda ten jest górą”.

Tusk ostro o decyzji Zełenskiego: Zabrakło rozumu historycznego

Jak zaznaczył, słuchał różnych argumentów strony ukraińskiej. - One nas nie przekonują, ale chciałbym jedną rzecz powiedzieć: nie odnoszę takiego wrażenia (...), aby decyzja prezydenta Zełenskiego o nadaniu imienia tej jednostce wojskowej, żeby jej intencją było uderzenie w Polskę - ocenił premier. Dodał, że zarzuca stronie ukraińskiej „brak wrażliwości i takiego rozumu historycznego”. - Zarzucam brak takiej politycznej i empatii, i racjonalnego myślenia o naszych wspólnych interesach - mówił Tusk.

Podkreślił, że stara się tłumaczyć Ukraińcom, że w ich przede wszystkim interesie jest zbudowanie relacji na prawdzie historycznej i wzajemnym szacunku oraz żeby zrozumieli, że przyszłość nie może paść ofiarą przeszłości.

- I tutaj Ukraina ma więcej roboty do wykonania, bez dwóch zdań (...). Trudne sąsiedzkie relacje trzeba budować na prawdzie i na próbie zrozumienia wzajemnych intencji. Ukraińcy tego nie zrobili i mamy dzisiaj z tym poważny kłopot. Moje starania polegały na tym, żeby Ukraińcy zrozumieli, że to jest ich rola, żeby ten problem pomóc nam wszystkim rozwiązać, podjęli pewne starania, na razie niewystarczające - powiedział premier.

Tusk powiedział, że widzi też „moment zastanowienia w Kancelarii Prezydenta”. - To też jest dobry znak - zaznaczył.

Decyzja ws. UPA. Tusk zarzuca Kijowowi brak racjonalnego myślenia

Po tym, gdy pod koniec maja prezydent Ukrainy nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych swojego kraju, na poniedziałek zwołane zostało posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego, by m.in. zająć się propozycją prezydenta Nawrockiego odebrania tego Orderu Zełenskiemu. W związku z napiętą sytuacją w Warszawie był szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow w piątek i w sobotę rozmawiał z przedstawicielami prezydenta i rządu.

Premier był też pytany, czy jest oficjalne potwierdzenie udziału prezydenta Zełenskiego w konferencji dotyczącej odbudowy Ukrainy, która odbędzie się 25 i 26 czerwca w Gdańsku, a także o to, czemu ostatnio prezydent Ukrainy udał się do Londynu z lotniska w Mołdawii, choć dotychczas samolot Zełenskiego startował w takich przypadkach z Jasionki koło Rzeszowa.

„Prezydent Zełenski korzysta z innych możliwości niż Rzeszów i tyle. Ja nie będę mu wskazywał którędy i jak ma latać. Rzeszów nie był zamknięty” - odpowiedział Tusk, zaznaczając, że pomoc Polski dla Ukrainy to nie tylko pomoc militarna.

Mówiąc z kolei o konferencji w Gdańsku Tusk zauważył, że prezydent Zełenski jest współgospodarzem tej imprezy. - Więc ja nie czekam tutaj na żadne potwierdzenie. Będziemy - tak sądzę, rzecz zupełnie oczywista - w Gdańsku witać tych, którzy przyjadą: firmy, biznesy. To jest i w interesie Ukrainy, i Polski - powiedział premier. Dodał, że zależy ma na to, by ta konferencja odbyła się sprawnie, bo rozmowy będą dotyczyły także polskich interesów w procesie odbudowy Ukrainy. - Zobaczymy jak będzie, ale na razie nie mam żadnych sygnałów, żeby strona ukraińska to chciała jakoś nie uwzględnić w swoich planach - podkreślił szef rządu. 

Premier: Nie ma sygnałów, by Ukraina nie uwzględniała konferencji w Gdańsku w swoich planach

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jest współgospodarzem Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku; na razie nie ma żadnych sygnałów, żeby strona ukraińska nie chciała tego uwzględnić w swoich planach - poinformował premier Donald Tusk.

"Pan prezydent Zełenski jest współgospodarzem tej imprezy, więc ja tutaj nie czekam na żadne potwierdzenie. Będziemy, tak sądzę, rzecz zupełnie oczywista, razem witać tych, którzy przyjadą: firmy, biznesy. To jest w interesie Ukrainy i Polski" - powiedział Tusk na briefingu, pytany o udział prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku w świetle ostatnich wydarzeń w relacjach z Ukrainą.

Jak zaznaczył premier, zależy mu na tym, by Konferencja Odbudowy Ukrainy w Gdańsku odbyła się możliwie sprawnie.

"Bo będziemy tam rozmawiali także o polskich interesach w procesie odbudowy Ukrainy. Zobaczymy jak będzie, ale na razie nie mam żadnych sygnałów, żeby strona ukraińska chciała jakoś tego nie uwzględnić w swoich planach" - dodał.

Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference – URC 2026) odbędzie się 25–26 czerwca w Gdańsku. Jej celem jest wzmocnienie międzynarodowego wsparcia dla odbudowy kraju oraz stymulowanie inwestycji w gospodarkę kraju. Współorganizatorami URC będą Polska oraz Ukraina.

wni/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
pink_panthera
Zenujace i smieszne ze polscy politycy prosza Ukraine o szacunek. To Ukrainie ma zalezec na dobrych relacjach z Polska, nie na odwrot.
toporski
Przecież ta tzw koferencja jest w interesie banderlandu! Ale z drugiej strony to tam już wszystko zostało podzielone! Polska tylko ma płacić!
toporski
Jeśli Nawrocki nie odbierze tego orderu błaznowi, to będzie jego koniec, już nie będzie drugiej kadencji... Polacy, wbrew opiniom mają pamięć, pamietają jak mówił : - Polska i Polacy na pierwszym miejscu!
sterl
Przecież pejsaty ambasador mu na to nie pozwoli, a to gubernator na Polin?.
harrytracz
Najlepsze jest to, że ukraińska propaganda wcale nie zacytowała ani jednego słowa premiera Tuska, ale wyrwali pocięte fragmenty wypowiedzi Czaputowicza, który powiedział że próba odebrania orderu Zełeńskiemu to nieprofesjonalne posunięcie.
Jest też dobitnie napisane, że zbrodnie UPA na Polakach to jest coś, co tylko my sobie uważamy
Najlepsze jest to, że ukraińska propaganda wcale nie zacytowała ani jednego słowa premiera Tuska, ale wyrwali pocięte fragmenty wypowiedzi Czaputowicza, który powiedział że próba odebrania orderu Zełeńskiemu to nieprofesjonalne posunięcie.
Jest też dobitnie napisane, że zbrodnie UPA na Polakach to jest coś, co tylko my sobie uważamy że tak było. Tak jakby to nie było wcale faktem historycznym, ale walka UPA o niepodległość Ukrainy to już tak. A że były zbrodnie i to jeszcze przypisywane UPA to tylko zdanie strony polskiej.
Źródło:
https://www.pravda.com.ua/news/2026/06/09/8038418/
mba_tomy
Przeczytałem kilka innych artykułów, odnośników z tego głównego. Piszą jak zwycięzcy, jakby to Polska chciała koniecznie ich przyjaźni, a nie odwrotnie. Jakby w razie ataku Rosji to tylko oni mogliby nas bronić przed atakiem Rosji, jak to uzgodnili z prezydentem Dudą... Ciekawie piszą o Mentzenie, że łaskawie mogą się zgodzić szybko Przeczytałem kilka innych artykułów, odnośników z tego głównego. Piszą jak zwycięzcy, jakby to Polska chciała koniecznie ich przyjaźni, a nie odwrotnie. Jakby w razie ataku Rosji to tylko oni mogliby nas bronić przed atakiem Rosji, jak to uzgodnili z prezydentem Dudą... Ciekawie piszą o Mentzenie, że łaskawie mogą się zgodzić szybko wejść do Unii, ale od razu tylko jako pełnoprawny członek... Może tak muszą ludzi zagrzewać do walki? Nie wiem. Mimo wszystko czuję taki niesmak.

Bez komentarza.
j2oen
Tusk ściga nielegalną prokuraturom dziennikarzy którzy ujawniali złodziejstwo PO
prawnuk
popracujcie w Moskwie nad ortografią..... albo piszcie konsekwentnie :-)

"nielegalnom prokuraturom"

wystarczy zobaczyć X pana Leszka by wiedzieć, że to raczej powinien być inny zakład niż karny....
Pan Leszek ma niczym biseks Wąsik hopla na punkcie Giertycha - ba - nawet cytuje anonimowego członka zarządu
popracujcie w Moskwie nad ortografią..... albo piszcie konsekwentnie :-)

"nielegalnom prokuraturom"

wystarczy zobaczyć X pana Leszka by wiedzieć, że to raczej powinien być inny zakład niż karny....
Pan Leszek ma niczym biseks Wąsik hopla na punkcie Giertycha - ba - nawet cytuje anonimowego członka zarządu polnordu - i chyba dość uczciwie - bo tenże twierdzi, że dowodów na to nie ma......

Ale jak wy tam na wschodzie macie dowody.... to prorok pracuje 7/7 i 24/24
tre
Jakoś nie wierzę, że Zełeński cofnie swoją decyzję.
Podjął ją całkiem świadomie i z premedytacją.
Może Nawrocki pójdzie w pieszą pielgrzymkę do Kijowa prosić o rozmowę?
prawnuk
no niestety też nie wierzę. Zawsze Ruscy z Niemcami manipulowali nami i Ukraińcami.
A myśmy w tym się "świetnie" zachowywali.

Powiązane: Relacje Polska-Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki