REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trzech na czterech żołnierzy ginie. Przerażające skutki wojny dronów w Ukrainie

2026-07-04 06:21, akt.2026-07-04 09:05
publikacja
2026-07-04 06:21
aktualizacja
2026-07-04 09:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Drony zmieniły charakter wojny w Ukrainie, czyniąc pole walki znacznie bardziej śmiercionośnym i pozostawiając nowe zagrożenia dla ludności cywilnej, rolnictwa oraz przyszłej odbudowy kraju. Tak ocenił sytuację ekspert ONZ Paul Heslop.

Trzech na czterech żołnierzy ginie. Przerażające skutki wojny dronów w Ukrainie
Trzech na czterech żołnierzy ginie. Przerażające skutki wojny dronów w Ukrainie
fot. Stringer / /  Reuters / Forum

– Pole walki stało się znacznie głębsze, znacznie rozleglejsze i znacznie bardziej śmiercionośne. Normalnie w działaniach bojowych jedna na cztery ofiary ginie, a trzy zostają ranne. To, co obserwujemy obecnie w Ukrainie, to odwrócenie tej proporcji – około trzy na cztery osoby uczestniczące w walce giną – wyjaśnił w ogłoszonym w piątek wywiadzie dla platformy UN News główny doradca Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) w Ukrainie Paul Heslop.

Pole walki stało się rzezią

Według Misji Monitorującej Prawa Człowieka ONZ w Ukrainie od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji, do końca maja 2026 r., potwierdzono śmierć co najmniej 16 126 cywilów, a 46 590 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych było co najmniej 1 345 kobiet, 422 dziewczynki, 335 chłopców oraz 285 dzieci, których płci nie ustalono. Rannych zostało m.in. 8 025 kobiet, 1 867 dziewczynek, 1 038 chłopców i 727 dzieci o nieustalonej płci. ONZ podkreśla, że rzeczywista liczba ofiar jest prawdopodobnie znacznie wyższa.

Ekspert zwrócił uwagę, że drony nie tylko zrzucają ładunki wybuchowe, lecz także przenoszą granaty, pociski moździerzowe czy amunicję kasetową, pozostawiając po atakach niewybuchy.

Osoba, która wejdzie na taki teren – wyprowadzając psa czy idąc do szkoły – może nadepnąć na minę i stracić nogę – powiedział Heslop, który jest specjalistą w dziedzinie min przeciwpiechotnych.

Jak podkreślił, ukraińskie zespoły saperskie i organizacje humanitarne muszą stale dostosowywać metody działania do nowych rodzajów uzbrojenia. Mimo ciągłego zagrożenia mieszkańcy wykazują się niezwykłą odpornością.

Wakacje na giełdzie

Drony drastycznie zmieniły zasady wojny

Heslop przypomniał sytuację, gdy dron uderzył nocą w budynek mieszkalny, lecz nie eksplodował. Po ewakuacji mieszkańców saperzy unieszkodliwili ładunek, a lokatorzy wrócili do mieszkań po dwóch godzinach.

– Ten poziom odporności i umiejętność rozwiązania problemu są czymś niezwykłym – zaznaczył.

Jego zdaniem rozwijane w Ukrainie technologie, w tym sztuczna inteligencja, zaawansowane czujniki i robotyka, mogą w przyszłości usprawnić proces rozminowania także w innych częściach świata.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/wr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
pozhoga
Ale trzy czwarte to ukraińskich też!? Oj oj - siejecie towarzysze defetyzm…
klimaciarz
Drony całkowicie zmieniły pole walki...tymczasem patrząc na zakupy polskiej armii, odnoszę wrażenie, że decydenci żyją cały czas w XX wieku.
electronicbodymusic242
Polska armia kupuje dziś tysiące bezzałogowców, amunicję krążącą, systemy antydronowe, radary pola walki, WRE, a do tego HIMARS-y, K2, FA-50, Borsuki, Pilice, Narew, Wisłę i całą resztę sprzętu, którego w XX wieku nawet nie było w katalogach. Mówienie, że „żyją w XX wieku”, kiedy modernizacja idzie w tempie, którego zazdroszczą nam Polska armia kupuje dziś tysiące bezzałogowców, amunicję krążącą, systemy antydronowe, radary pola walki, WRE, a do tego HIMARS-y, K2, FA-50, Borsuki, Pilice, Narew, Wisłę i całą resztę sprzętu, którego w XX wieku nawet nie było w katalogach. Mówienie, że „żyją w XX wieku”, kiedy modernizacja idzie w tempie, którego zazdroszczą nam sąsiedzi, brzmi jak klasyczne trollowe zaklinanie rzeczywistości.
Drony zmieniły pole walki, to akurat prawda. Ale udawanie, że Polska tego nie widzi, to już zwykła propaganda dla ludzi, którzy nie sprawdzają faktów. Wystarczy spojrzeć na to, co faktycznie trafia do jednostek, zamiast powtarzać slogany z komentarzy, które mają tylko siać defetyzm.
incitatus
Z rannego nie ma nawozu, albo jest, ale niewielki. Także dla ukraińskiego przemysłu agro to dobra informacja.
marianpazdzioch
Potomstwo Putlera-Kabajewa ma się świetnie. Opływa w luksusy zarezerwowane miliarderom. Żadnych tam PTSD, dronów i okopów.
tomitomi
technika na technikę !
a , ludzie wódkę piją !
miketheripper
Kiedyś to się specjalnie jednego raniło, żeby spowolnić pozostały, teraz widać są inne metody.

Zanik finezji, bezmyślne napieprzanie toporem.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki