REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

To on publicznie podarł dokumenty. SN nie uchylił immunitetu sędziego Nawackiego

2026-02-25 12:31
publikacja
2026-02-25 12:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Sąd Najwyższy nie uwzględnił w środę wniosku o uchylenie immunitetu członka Krajowej Rady Sądownictwa sędziego Macieja Nawackiego. Chodziło o sprawę przedarcia dokumentów podczas zebrania sędziów w 2020 r.

To on publicznie podarł dokumenty. SN nie uchylił immunitetu sędziego Nawackiego
To on publicznie podarł dokumenty. SN nie uchylił immunitetu sędziego Nawackiego
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Sędzia Marek Siwek w uzasadnieniu decyzji zaznaczył w środę, że samo zachowanie Nawackiego – „ostentacyjne i negatywne” – „nie było zachowaniem, jakie przystoi sędziemu”. – Ale tylko w wymiarze etycznym może być ono rozważane - dodał.

Sędzia Nawacki wyraził satysfakcję z zapadłej w środę decyzji. – Może inaczej bym zrobił. Wziąłbym kosz na śmieci, zgniótł i wrzucił do śmieci - odpowiedział dziennikarzom na pytanie, czy jeszcze raz zrobiłby tak samo.

- Sprawa od samego początku, mówiąc krótko, była dęta – dodał sędzia Nawacki.

Środowa uchwała SN nieuwzględniająca wniosku o uchylenie immunitetu jest nieprawomocna.

Wakacje na giełdzie

Wniosek o uchylenie immunitetu członka KRS i olsztyńskiego sędziego Macieja Nawackiego trafił do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN w grudniu 2024 r. Prokuratura informowała, że jego podstawą są „ustalenia śledztwa wszczętego w sprawie przekroczenia uprawnień (...) poprzez uszkodzenie w trakcie Zebrania Sędziów Sądu Rejonowego w Olsztynie dokumentów, którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać”.

Wniosek dotyczył sprawy zebrania sędziów olsztyńskiego sądu z 7 lutego 2020 r., podczas którego apelowano m.in. do ówczesnego prezesa sądu Macieja Nawackiego o zaniechanie działań utrudniających sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi wykonywanie obowiązków. Juszczyszyn został zawieszony w czynnościach przez ówczesną Izbę Dyscyplinarną SN w związku z prowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym. Podczas tamtego zebrania 31 sędziów złożyło wniosek, w którym wnoszono o rozszerzenie porządku obrad o głosowanie nad trzema projektami uchwał. Do głosowania nad przyjęciem uchwał jednak nie doszło; prezes Nawacki przedarł dokumenty i zamknął obrady. Nawacki ocenił, że wszystkie trzy projekty wykraczały poza kompetencje zebrania.

Jak wtedy informowała rzeczniczka PG prok. Anna Adamiak w sprawie „zgromadzono materiał dowodowy w postaci zeznań świadków – sędziów uczestniczących w Zebraniu Sędziów Sądu Rejonowego w Olsztynie 7 lutego 2020 r., protokołu z oględzin przebiegu zebrania utrwalonego na płycie CD oraz kserokopii akt postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przeciwko Maciejowi Nawackiemu”.

Wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu trafił w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN do sędziego Siwka, powołanego do Sądu Najwyższego po 2017 r. Sprawa została rozpoznana dwa tygodnie temu i wówczas ogłoszenie orzeczenia odroczono do środy.

Sędzia Siwek przyznał w środę w uzasadnieniu decyzji, że „samorząd sędziowski na poziomie zebrania sędziów sądu rejonowego nie mógł realizować zadania w postaci dowolnie ukształtowanych uchwał”. – Jasne jest, że jeśli uwzględnić treść tych proponowanych uchwał, żadna z nich nie dotyczyła kompetencji zebrania sędziów wymienionych w prawie – wskazał sędzia.

Jak wymieniał sędzia SN „można by teoretycznie traktować te uchwały jako poruszające sprawy istotne dla danego sądu rejonowego”. – Te proponowane uchwały takie istotne sprawy poruszały. Ale z obowiązującego wówczas przepisu wynikało, że jedynie takie uchwały zebranie sądu rejonowego mogło podejmować na wniosek kolegium sądu okręgowego. A również rzeczą niewątpliwą jest to, że kolegium takiego wniosku nie złożyło – uzasadniał sędzia Siwek.

- Można się zgodzić, że wniosek (złożony przez 31 sędziów – PAP) realizował ideę samorządności sędziowskiej, ale z rzeczywistymi zadaniami samorządu sędziowskiego przewidzianymi w ustawie nie miał nic wspólnego, a to powoduje, że nie można z negatywnego stanowiska co do tego wniosku wyrażonego w różny sposób przez sędziego Nawackiego wnosić o możliwości pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej – podkreślił sędzia Siwek.

Po wydarzeniach z lutego 2020 r. sędziowie z Sądu Rejonowego i Sądu Okręgowego w Olsztynie złożyli zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa, zarzucając ówczesnemu prezesowi olsztyńskiego sądu zniszczenie dokumentów i przekroczenie uprawnień.

Wydział Spraw Wewnętrznych PK jeszcze w czerwcu 2021 r. - za czasów rządów PiS - odmówił wszczęcia śledztwa w tej sprawie. Zażalenia na tę decyzję złożyli wówczas olsztyńscy sędziowie, w tym sędzia Juszczyszyn. W styczniu 2023 r. Sąd Rejonowy w Malborku uchylił decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa. Wniosek o uchylenie immunitetu Nawackiemu Prokuratura Krajowa sformułowała 9 grudnia 2024 r.

Z kolei postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego Nawackiego w tej sprawie zostało umorzone przez sędziowskiego zastępcę rzecznika dyscyplinarnego Przemysława Radzika w styczniu 2021 r. Dwa tygodnie temu przed SN mówił o tym sam Radzik, który nie uznaje - dokonanego jeszcze przez poprzedniego szefa MS Adama Bodnara - swojego odwołania z funkcji zastępcy rzecznika. - Sędzia Nawacki pokazał zbędne theatrum, ale bronił prawa przed anarchistycznymi zachowaniami sędziów - przekonywał przed SN Radzik.

Radzik dodawał wtedy, że przedstawiłby SN akta tego postępowania, ale nie może tego zrobić, bo „umundurowani osobnicy w towarzystwie osób podających się za prokuratorów rozpruli szafę” w biurach rzecznika dyscyplinarnego i akta zostały zabrane. Jesienią ub.r. informowano, że nowym rzecznikiem dyscyplinarnym sędziów sądów powszechnych została sędzia Joanna Raczkowska z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Powołano też nowych zastępców rzecznika.

Podczas ogłaszania środowego orzeczenia SN głośno protestowała część publiczności drąc i rozrzucając podarte kartki papieru oraz wznosząc hasła: „Hańba”, „To nie sąd, neosędzia”. Sędzia Siwek apelował o spokój.

Marcin Jabłoński (PAP)

mja/ rbk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
mekm
jedna złogi po ziobrze w SN trzymają się mocno !
kartel
Wszyscy ci sedziowie, którzy zgłosili sprawe powinni zostac zwolnieni z urzedu bez rawa do emerytury. Nie mogą sądzic osoby nie znające prawa,

Powiązane: Sąd Najwyższy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki