Policja zatrzymała w poniedziałek kilka osób przed Sądem Najwyższym Rosji w Moskwie, gdzie rozpatrywana jest apelacja antywojennej partii Jabłoko w sprawie zakazania jej udziału we wrześniowych wyborach do Dumy Państwowej (parlamentu) - podał rosyjski niezależny portal Meduza.


Według rosyjskiego projektu monitorującego sprawy sądowe „Słowo obronie” są to osoby, które przyszły wyrazić wsparcie dla Jabłoka wobec pozbawienia jej prawa do startu w wyborach.
„Słowo obronie” oraz rosyjski niezależny portal RTVI poinformowały w komunikatorze Telegram o zatrzymaniu co najmniej dwóch osób. Pierwsze ze wspomnianych źródeł dodało, że w ręce służb trafiła również jedna z działaczek Jabłoka - Jewgienija Titowa.
Posiedzenie sądu rozpoczęło się około godz. 11 czasu moskiewskiego (ok. godz. 10 w Polsce). Przed rozpoczęciem rozprawy apelacyjnej centrum prasowe sądu przekazało, że choć posiedzenie będzie odbywać się w trybie jawnym, nie zaplanowano z niego transmisji na żywo.
Do zatrzymań doszło tydzień po tym, gdy 10 sierpnia sąd zabronił Jabłoku udziału we wrześniowych wyborach parlamentarnych. Wykluczenia tej formacji ze startu domaga się skrajnie prawicowa partia Rodina (Ojczyzna). Jabłoko odwołało się od tej decyzji 14 sierpnia.

Rodina oskarżyła antywojenną partię m.in. o finansowanie z zagranicy, w tym z Niemiec i USA, w wysokości 16 900 rubli (ok. 171 euro).
Według przewodniczącego Jabłoka Nikołaja Rybakowa jednym z „głównych argumentów” zawartych we wniosku Rodiny jest również wsparcie udzielane ugrupowaniu przez jego zwolenników w internecie. Polityk dodał, że zdaniem autorów pozwu w ciągu ostatnich 10 dni wydano 88 mln rubli (ok. 891 tys. euro) na publikowanie postów, filmów oraz dodawanie polubień, a łączny zasięg tych działań miał objąć ponad 0,5 mld użytkowników.
Zdaniem agencji dpa pozew był następstwem dobrych wyników Jabłoka w sondażach. Partia miała szansę na przekroczenie 5-procentowego progu wyborczego. Ponadto było to jedyne spośród zarejestrowanych ugrupowań sprzeciwiające się wojnie Rosji przeciwko Ukrainie.
Projekt „Słowo obronie” poinformował, że poniedziałkową apelację w sprawie wykreślenia opozycyjnego ugrupowania z listy partii dopuszczonych do wyborów rozpatruje sędzia Władimir Zajcew. W 2018 roku uznał on za zgodne z prawem niedopuszczenie do udziału w wyborach prezydenckich opozycjonisty i krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego, zmarłego w 2024 roku w niewyjaśnionych okolicznościach w łagrze za kręgiem polarnym. (PAP)
yb/ mal/




























































