REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tam mieszkam: Gdańsk cz. 1

2012-04-11 17:00
publikacja
2012-04-11 17:00

Paradoksem jest, że blisko plaży zlokalizowano największe gdańskie blokowiska. Bardzo łatwo jest tam znaleźć mieszkanie w cenie poniżej średniej z pięknym widokiem na Zatokę i Hel, mówi Michał Tusk, z którym rozmawiamy m.in. o trójmiejskich nieruchomościach i przygotowaniach do Euro2012.

Tam mieszkam: Gdańsk cz. 1
Tam mieszkam: Gdańsk cz. 1

Bankier.pl: Mieszkanie na Wybrzeżu to kusząca lokalizacja. Ceny porównywalne z miastami wewnątrz kraju [według danych ZBP średnia cena mkw. mieszkania w IV kw. 2011 r. wyniosła 5694 zł - red.] każą się spodziewać dużego zainteresowania. Na rynku jest jeszcze w czym przebierać?

Michał Tusk: W przypadku Gdańska średnia cena może być mocno myląca. W granicach miasta są bowiem nowe projekty, gdzie cena brutto nie przekracza nawet 3 800 zł, a są też i takie, gdzie deweloper mimo słabej sprzedaży nie zejdzie poniżej 10 tys. zł. Mnie osobiście cieszy coraz większe zainteresowanie deweloperów budowaniem w ścisłym mieście, gdzie trwa realizacja kilku dużych projektów.

Wybór niewątpliwie jest, choć z drugiej strony deweloperzy nie schodzą z ceną poniżej pewnego pułapu - choćby ze względu na środki, które zainwestowali w zakup gruntu. Za tym podążają ceny z rynku wtórnego.

Przypuszczam, że mieszkanie w nadmorskim mieście z mieszkaniem przy morzu nie ma wiele wspólnego, bo linia brzegowa to oferta dla wybrańców. Popularne budownictwo mieszkaniowe faktycznie dotyczy tylko oddalonych od morza terenów?

Tak jest, ale tylko w przypadku nowych projektów i tylko w bezpośrednim sąsiedztwie morza. Zresztą w Gdańsku dosyć trudno jest zbudować budynek nad morzem - z linią brzegową przede wszystkim sąsiadują duże parki - na tyle rozległe, że za nimi wpływ morza na ceny nie jest już tak duży. Paradoksem jest, że blisko plaży zlokalizowano największe gdańskie blokowiska - Przymorze i Zaspę. Bardzo łatwo jest tam znaleźć mieszkanie w cenie poniżej średniej z pięknym widokiem na Zatokę i Hel.


"O samoloty raczej się nie martwimy - mamy najlepszą siatkę połączeń krajowych w Polsce, a ostatnio dzięki nowym inicjatywom (...) dostępność lotnicza Trójmiasta jest bardzo dobra", fot. mw/Bankier.pl


Innym ciekawym zjawiskiem na rynku są budynki oddalone od brzegu o wiele kilometrów, ale z dobrym widokiem na miasto i morze. Sprzyja temu położenie Gdańska, a w zasadzie jego zachodniej części - na wzgórzach morenowych. Są budynki, w których partery przeznaczono na mieszkania klasy economy, a 6-7 pięter wyżej cena za mkw. nierzadko rośnie dwukrotnie za sprawą pięknych widoków.

Które dzielnice cieszą się największym powodzeniem?

Cały czas będzie to tzw. Gdańsk Południe - czyli Łostowice, Ujeścisko i Orunia Górna, czyli jeszcze niedawno tereny rolnicze, na które agresywnie weszła deweloperka. Obecnie powstaje tam kilkanaście dużych osiedli, a możliwości i rezerwy terenowe są ciągle ogromne. To wszystko oczywiście efekt tanich gruntów przekładających się na niskie ceny (nawet poniżej 4 tys. za mkw.). Jak w każdej tego typu dzielnicy, problemem jest ciągle transport (w maju na szczęście do Łostowic dotrze tramwaj) i infrastruktura w ogóle (łącznie z energetyką - zimą zdarzają się przerwy w dostawach prądu).

O ile wiem, intensywnie odnawia się też Letnica.

Rozwój Letnicy przebiega na razie wyłącznie w folderach miejskich, nie licząc oczywiście PGE Areny, która stoi i ciągle robi oszałamiające wrażenie. W samej dzielnicy trwają remonty budynków komunalnych. Wydaje mi się, że prawdziwa moda na Letnicę pojawi się, gdy powstanie budowany już tunel pod Martwą Wisłą. 20 minut bezkolizyjną trasą do autostrady A1 i ekspresówki S7 - to będzie dla wielu kusząca oferta.

Gdzie jeszcze tkwi ukryty potencjał?

Moim zdaniem potencjał tkwi w całym obszarze Letnica-Nowy Port-Brzeźno, a także we wcześniej wspomnianym Dolnym Mieście. Miasto planuje tam działania rewitalizacyjne, trzymam kciuki.

O skomunikowaniu z Gdańskiem pomówmy. Do Wrocławia pociągiem jedzie się co najmniej 8 godzin, choć wiem, że bardziej oburza czas dotarcia w ten sposób do stolicy – co najmniej 5,5-6 godz., za to ze zwiedzaniem Malborka albo Bydgoszczy w pakiecie. Coraz łatwiej i taniej za to dostać się nad Bałtyk samolotem. Który typ „dróg” Gdańsk powinien udrożnić w pierwszej kolejności?

O samoloty raczej się nie martwimy - mamy najlepszą siatkę połączeń krajowych w Polsce, a ostatnio dzięki nowym inicjatywom, takim jak niezależna od LOT-u siatka Eurolotu czy OLT Express i jego loty po kraju za 99 zł dostępność lotnicza Trójmiasta jest bardzo dobra.


Gdańsk, fot. mw/Bankier.pl

Drogi powstają mimo wszystko w zadowalającym tempie - A1 sięga już do Torunia i jeszcze w tym roku powinna połączyć się z A2 pod Łodzią. Nieco gorzej jest z S7 do Warszawy i S5 do Poznania, które w najbliższych dwóch latach powstaną tylko fragmentarycznie, choć lepsze to, niż nic. Coraz bardziej widocznym problemem jest brak - nawet w planach - ważnego korytarza drogowego z Gdańska na wschód - tzn. do państw nadbałtyckich. Nie chodzi tu o sprawny dojazd na Mazury, ale o perspektywy rozwoju trójmiejskich portów, dla których ten rejon Europy jest naturalnym obszarem ciążenia.

Oczywiście główną bolączką jest kolej - paradoks jest taki, że to efekt największej modernizacji linii prowadzonej przez polską kolej w jej historii. Liczę na to, że w grudniu 2013 roku sytuacja ulegnie poprawie - bo wcześniej nie ma to szans. Natomiast dzięki Euro2012 poprawia się znacznie stan połączenia kolejowego z Poznaniem i Wrocławiem. W czerwcu do stolicy Wielkopolski mamy jeździć pociągiem w 3,5 godziny, co umożliwi m.in. uruchomienie bezpośredniego pociągu z Trójmiasta do Berlina.

Obecny stan lokalnej infrastruktury wystarczy na Mistrzostwa?

Miałem okazję oglądać na miejscu przygotowania do Euro2008 w Salzburgu i Klagenfurcie w Austrii i mówiąc szczerze - wyzbyłem się wtedy wszystkich kompleksów. Na Mistrzostwa potrzebne są stadiony i lotniska - reszta tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, zresztą wszystkie realizowane obecnie inwestycje były planowane jeszcze przed decyzją o przyznaniu Polskie organizacji Euro2012. Najważniejsze, że będą służyły gdańszczanom i lokalnej gospodarce.

Wakacje na giełdzie

"Główną bolączką jest kolej - paradoks jest taki, że to efekt największej modernizacji linii prowadzonej przez polską kolej w jej historii. Liczę na to, że w grudniu 2013 roku sytuacja ulegnie poprawie - bo wcześniej nie ma to szans", fot. mw/Bankier.pl

Żałuje Pan, jako mieszkaniec, jakichś niezrealizowanych zamiarów inwestycyjnych w Trójmieście?

Jakieś 6-8 lat temu, w szczycie bańki nieruchomości, szczególnie zagraniczni inwestorzy zasypywali media wizualizacjami niesamowitych projektów. Kilka zapadło mi w pamięć i tak, żałuję, że okazały się tylko fatamorganą. Symbolem tych niespełnionych wizji musi być Brama Wolności - dwa wieżowce, które według nieoficjalnych informacji miały mieć ponad 250 metrów wysokości. To miał być symbol Młodego Miasta - nowej, nowoczesnej dzielnicy Gdańska na terenach postoczniowych - czyli gdańskiego City. Dziś nie ma ani Bramy Wolności, ani planującego ją dewelopera. Młode Miasto na razie opiera się na inwestycjach publicznych - Europejskim Centrum Solidarności i Muzeum II Wojny Światowej.

Na drugą część "Tam mieszkam: Gdańsk" zapraszamy tutaj za tydzień.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~Krzysiek92
Bardzo podoba mi sie projekt Tam Mieszkam, szczegolnei czytam o Arabii i Iraku ale Gdansk? chyba projekt Tam Mieszkam zbacza z trasy.. jak chce wiedziec co jest w gdansku to sobie tam pojade, a na Ghane w Afryce juz nie..
~Ola
Dzielnice cieszące się najwiekszym powodzeniem: "Gdańsk Południe - czyli Łostowice, Ujeścisko i Orunia Górna". Jak czytam takie bzdury to rzygać mi się chce. Mieszkam tu 28 lat i ludzie tam mieszkają, bo jest tanio a z Gdańskiem tu już wiele wspólnego nie ma. Prawie każdy chciałby mieszkać na Przymorzu czy Czarnym Dworze-Dzielnice cieszące się najwiekszym powodzeniem: "Gdańsk Południe - czyli Łostowice, Ujeścisko i Orunia Górna". Jak czytam takie bzdury to rzygać mi się chce. Mieszkam tu 28 lat i ludzie tam mieszkają, bo jest tanio a z Gdańskiem tu już wiele wspólnego nie ma. Prawie każdy chciałby mieszkać na Przymorzu czy Czarnym Dworze- cisza, spokój, zieleń i 3 minuty do plaży. Ja za darmo nie chciałabym mieszkać na Łostowicach czy Orunii. Niektórzy są do tego zmuszeni.
~Ja
Tak wiemy, wiemy. Ci co chcą tylko się dowiedzieć prawdy o śmierci Prezydenta RP to matoły, przygłupy albo mohery. A ja tam jestem prosty inżynier i chcę żeby mi jakiś dziennikarz wyjaśnił jak to możliwe że brzoza niszczy skrzydło i potem sama pęka. Do tego gdzie się uprawia pancerne brzozy które dodatkowo rosną dziesiątki metrów Tak wiemy, wiemy. Ci co chcą tylko się dowiedzieć prawdy o śmierci Prezydenta RP to matoły, przygłupy albo mohery. A ja tam jestem prosty inżynier i chcę żeby mi jakiś dziennikarz wyjaśnił jak to możliwe że brzoza niszczy skrzydło i potem sama pęka. Do tego gdzie się uprawia pancerne brzozy które dodatkowo rosną dziesiątki metrów do nieba. I oczywiście wytrzymałośc na ścinanie czy też zginanie takiej pancernej brzozy jest największa na czubku :)

Wszystkie kłamstwa z oficjalnych raportów storpedowane więc zostaje tylko chcących prawdy nazywać idiotami.
Co za naród. Nie głosowałem na kaczora ale ta śmierć wygląda coraz bardziej na zamach. Do tego kłamstwa, niszczenie dowodów, utrudnianie rodzinom dostępu do informacji. :-(
~P. z Gdanska
oczywsicie zamach :) dwa wybuchy i krasnolduki....
marny prezydent - kto chcialby go usunac sam by odszedl
~hm odpowiada ~P. z Gdanska
Tu nie chodzi o to czy był zamach czy go nie było, ale o sposób prowadzenia tej sprawy. Strona rosyjska w oczywisty spsosób utrudnia śledztwo, a strona polska w swojej bezsilności bezwiednie to akceptuje. TO jasno pokazuje, że dla Rosji nie jesteśmy ani trochę równorzędnym partnerem, ale mały śmieszny kraikiem, który dzięki uprzejmości Tu nie chodzi o to czy był zamach czy go nie było, ale o sposób prowadzenia tej sprawy. Strona rosyjska w oczywisty spsosób utrudnia śledztwo, a strona polska w swojej bezsilności bezwiednie to akceptuje. TO jasno pokazuje, że dla Rosji nie jesteśmy ani trochę równorzędnym partnerem, ale mały śmieszny kraikiem, który dzięki uprzejmości Gorbaczowa uzyskał fasadową suwerenność. Ludzie to widzą i są wkurwieni na rząd za jego niemoc i bezsilność w konfrontacji z rządem Putina. Wokół sprawy narosło już tyle mitów, niedopowiedzeń, teorii i skandali, że skrajne zachowania będą się tylko pogłębiać.
~qwe
czas się wynosić z bankiera ... ale syf
~Michał z Gdyni
Jak dotąd same ciekawe komentarze. Trzeba było wykrzyczeć je wczoraj pod krzyżem. Tam była banda niedorajd.
Przechodząc do meritum. Siła Gdańska leży także w sile Sopotu i Gdyni. Niestety jedynym elementem spinającym 3-miasto jest wyłącznie Szybka Kolej Miejska. Niestety każdy z 3-ch samorządów robi własną robotę. Gdańsk promuje
Jak dotąd same ciekawe komentarze. Trzeba było wykrzyczeć je wczoraj pod krzyżem. Tam była banda niedorajd.
Przechodząc do meritum. Siła Gdańska leży także w sile Sopotu i Gdyni. Niestety jedynym elementem spinającym 3-miasto jest wyłącznie Szybka Kolej Miejska. Niestety każdy z 3-ch samorządów robi własną robotę. Gdańsk promuje tzw. Gdański Obszar Metropolitalny, Gdynia - tzw. Nordę i własne lotnisko w Babich Dołach (po grzyba!?), a Sopot chowa głowę w piasek i wymyślił utopijny tunel drogowy pod Sopotem, który ma rozwiązać problem tranzytu - OGÓLNIE GŁUPOTA DO POTĘGI TRZECIEJ I BRAK KOORDYNACJI MIĘDZY MIASTAMI - wygrywają chore ambicje.
Ale z drugiej strony jeśli zamieszkasz w Trójmieście (a w szczególności na tzw. Dolnym Tarasie, czyli bliżej morza) to do dyspozycji masz do wyboru klimaty ponad 1000-letniego miasta, kurortu na światowym poziomie (Sopot), oraz modernistycznej Gdyni - a wszędzie plażę i zatokę. Najczystsze powietrze w Polsce wśród aglomeracji - to fakt. Moc imprez w sezonie. Bezrobocie na poziomie 4-6%. Aaa i Słońce dłużej latem świeci :)
~P. z Gdanska
Michal dobrze piszesz - nic dodac nic ujac.

ps.
Faktycznie fanatycy od Jerrego w amokou. Chyba pomylili bankiera z niezalezna (super niezalezna :)) Tam obwieszczajcie sowje herezje :)
~boa
Region bez przyszlości. Mieszkać nad wielkim zimnym szambem. Klimat beznadziejny. Porty i stocznie wykończą Rosjanie. Wielka kicha.

Powiązane: Tam mieszkam

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki