REKLAMA

Szykuje się wielka reforma. 31 dni urlopu, niższy klin podatkowy, praca zdalna

2021-01-15 06:57
publikacja
2021-01-15 06:57
Shutterstock

Związkowcy chcą wydłużenia urlopu do 31 dni, pracodawcy pracy zdalnej na stałe, a rząd reformy administracji; rząd we współpracy z biznesem i związkowcami szykuje umowę społeczną - pisze piątkowa "Rzeczpospolita".

Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", zmiany mają wyciągnąć polską gospodarkę z kryzysu, w który wpędziła ją epidemia koronawirusa.

"Wielka reforma obejmie praktycznie wszystkie dziedziny na styku biznesu, pracowników i polityki społecznej państwa. Szczegóły muszą jednak zostać najpierw uzgodnione przez związki zawodowe z organizacjami pracodawców i rządem" - czytamy.

Jak podaje "Rz", negocjacje już się zresztą rozpoczęły.

"Na środowym spotkaniu zespołu polityki gospodarczej i rynku pracy Rada Dialogu Społecznego (RDS) ustaliła, że przedmiotem negocjacji powinny być kwestie migracyjne. Pracodawcy chcą bowiem mieć łatwiejszy dostęp do taniej siły roboczej ze Wschodu. Związkowcy zaznaczają jednak, że otwieranie naszego rynku pracy nie powinno odbić się na dostępie do zatrudnienia polskich obywateli" - czytamy w "Rz".

"Rz" podaje, że w czwartek rano obradował zespół budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych RDS, który ustalił, że potrzebna jest zmiana stabilizująca zmiany podatkowe, tak by odbywały się one z odpowiednim wyprzedzeniem i wysłuchaniem zdania partnerów społecznych. Zespół proponuje także reformę administracji publicznej i podniesienie jej efektywności. Jak nieoficjalnie ustaliła „Rzeczpospolita”, chodzi o podwyżkę wynagrodzeń urzędników, która ma być zbilansowana restrukturyzacją i odchudzeniem administracji.

Także w czwartek przed południem - jak pisze "Rz" - zebrał się zespół prawa pracy, który omawiał niezbędne zmiany związane z wdrożeniem pracy zdalnej na stałe do kodeksu pracy, a także postulaty związkowców, którzy chcą wydłużenia urlopu wypoczynkowego do 31 dni i rozpowszechnienia układów zbiorowych pracy. "Z wstępnych propozycji wynika, że w takich układach negocjowanych na poziomie branży pracownicy mogliby z pracodawcami ustalać zasady stosowania umów o pracę na czas określony czy dłuższego zatrudniania pracowników tymczasowych. Jak na razie negocjacje są dość burzliwe" - czytamy. (PAP)

aop/ je/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (30)

dodaj komentarz
antek10
Zmniejszenie roboczogodzin to wzrost cen. Wszystko znowu zdrożeje.
hfjdj
Bzdura. Nadal będziesz tyle samo czasu pracował aby zarobić na fryzjera czy dentyste.
adrian76
Te 31 dni urlopu fajnie brzmi i dodatkowy tydzień by mnie ucieszył... tyle, że na to można sobie pozwolić jak gospodarka się szybko rozwija i pracodawcy są otwarci na nowych pracowników. W obecnej sytuacji dodatkowe dni nie przyczynią się do wzrostu zatrudnienia, szczególnie w nowoczesnych technologiach, tylko większego Te 31 dni urlopu fajnie brzmi i dodatkowy tydzień by mnie ucieszył... tyle, że na to można sobie pozwolić jak gospodarka się szybko rozwija i pracodawcy są otwarci na nowych pracowników. W obecnej sytuacji dodatkowe dni nie przyczynią się do wzrostu zatrudnienia, szczególnie w nowoczesnych technologiach, tylko większego obciążenia pracowników zadaniami i dodatkowym stresem.
kalejdoskop1
Zwiększenie kwtoty wolnej od podatku i podwyższenie drugiego progu podatkowego. Brak tych zmian to okradanie Polaków od wielu lat(niestety mało ludzi jest tego świadomych). I nawet pracodawcy będą szczęśliwi! Takie proste, a jednocześnie nie ma na to szans...
dlaczego_nie
Biorąc pod uwagę sytuację w rolnictwie-jak to Zarząd zawsze chwali się,, dobrymi wynikami w segmencie AGRO" to poza rosnącymi cenami zbóż jest bardzo ciekawie:.......... Takich bankructw wśród hodowców trzody chlewnej nie było co najmniej od 2008 r., gdy mieliśmy ogromny kryzys. Gospodarstwa moich kolegów upadają Biorąc pod uwagę sytuację w rolnictwie-jak to Zarząd zawsze chwali się,, dobrymi wynikami w segmencie AGRO" to poza rosnącymi cenami zbóż jest bardzo ciekawie:.......... Takich bankructw wśród hodowców trzody chlewnej nie było co najmniej od 2008 r., gdy mieliśmy ogromny kryzys. Gospodarstwa moich kolegów upadają lawinowo. Dokładka na poziomie 150-200 zł do tucznika jest po prostu niewyobrażalna. Rolników nie stać, żeby mając 1000 sztuk świń dołożyć 200 tys. zł do rzutu. Jak idziesz do kasyna i stawiasz 1000 zł, to jak przegrasz to przegrywasz 1000 zł. A jak chcesz wstawić warchlaki i zainwestować 200 tys. zł, po czym dokładasz kolejne 200 tys. zł, to tracisz 400 tys. zł. Moi koledzy lecą po kolei. W piątek odebrano jednemu nowy ciągnik, po czym wystawił 10 ha ziemi na sprzedaż. Drugi kolega, który ma gospodarstwo pod Bydgoszczą wystawił na sprzedaż budynek na 5 tys. świń. Kolejny kolega, jeden z koordynatorów Agro Unii, miał dokładkę w kwocie 360 tys. zł. Inny ze znajomych miał dokładkę 400 tys. zł.
jas2 odpowiada wodu
Dokładanie do interesu. Strata.
dlaczego_nie
A tymczasem Azja pędzi do przodu.......
Unia Zbankrutowanych Emerytów
meryt
"Chiński system emerytalny zastąpił komuny i emerytury spółdzielcze, które długo jeszcze po śmierci Mao..."
dlaczego_nie odpowiada meryt
Ich system jest lepszy niż nasz system

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki