W trzecim kwartale tego roku dynamika PKB w Szwajcarii wyniosła okrągłe zero. To zaskoczenie, ponieważ ekonomiści spodziewali się dalszego wychodzenia na prostą po „frankogeddonie”.
Helwecki PKB w trzecim kwartale pozostał bez zmian w ujęciu kwartalnym (dane wyrównane sezonowo) oraz urósł o 0,8% w ujęciu rocznym (dane niewyrównane) - poinformował Federalny Departament Spraw Gospodarczych, Edukacji i Badań SECO.
Analitycy oczekiwali odpowiednio 0,2% k/k i 0,9% r/r, toteż można mówić o pewnym zawodzie.
W drugim kwartale szwajcarska gospodarka nieoczekiwanie przyspieszyła i wbrew przewidywaniom ekonomistów nie weszła w pierwszą od sześciu lat recesję.
Z kolei w pierwszym kwartale odnotowano ujemną dynamikę PKB w ujęciu kwartalnym (-0,1%), co powszechnie tłumaczono konsekwencjami styczniowej decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego Zerwanie z polityką trzymania w ryzach kursu wymiany euro na franka przyczyniło się wówczas do umocnienia szwajcarskiej waluty, co z kolei przełożyło się na sytuację helweckich eksporterów.
Publikacja danych ze szwajcarskiej gospodarki nie odbiła się zbytnio na kursie franka. Za helwecką walutę wciąż płacimy ponad 3,92 zł. Kurs EUR/CHF utrzymuje się natomiast powyżej 1,085 CHF.


































































