REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szwajcarska gospodarka stanęła

Michał Żuławiński2015-12-01 09:19analityk Bankier.pl
publikacja
2015-12-01 09:19
Dodaj Bankier.pl w Google

W trzecim kwartale tego roku dynamika PKB w Szwajcarii wyniosła okrągłe zero. To zaskoczenie, ponieważ ekonomiści spodziewali się dalszego wychodzenia na prostą po „frankogeddonie”.

Helwecki PKB w trzecim kwartale pozostał bez zmian w ujęciu kwartalnym (dane wyrównane sezonowo) oraz urósł o 0,8% w ujęciu rocznym (dane niewyrównane) - poinformował Federalny Departament Spraw Gospodarczych, Edukacji i Badań SECO.

Analitycy oczekiwali odpowiednio 0,2% k/k i 0,9% r/r, toteż można mówić o pewnym zawodzie.

W drugim kwartale szwajcarska gospodarka nieoczekiwanie przyspieszyła i wbrew przewidywaniom ekonomistów nie weszła w pierwszą od sześciu lat recesję.

Z kolei w pierwszym kwartale odnotowano ujemną dynamikę PKB w ujęciu kwartalnym (-0,1%), co powszechnie tłumaczono konsekwencjami styczniowej decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego Zerwanie z polityką trzymania w ryzach kursu wymiany euro na franka przyczyniło się wówczas do umocnienia szwajcarskiej waluty, co z kolei przełożyło się na sytuację helweckich eksporterów.

Wakacje na giełdzie

Publikacja danych ze szwajcarskiej gospodarki nie odbiła się zbytnio na kursie franka. Za helwecką walutę wciąż płacimy ponad 3,92 zł. Kurs EUR/CHF utrzymuje się natomiast powyżej 1,085 CHF.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny szykują się na wielki krach finansowy. "Kawaleria nie nadciąga"
Tematy

Komentarze (34)

dodaj komentarz
~polak2
Szydło powiedziała polska w ruinie?wszyscy sie obużyli.A w TV wielka zbiurka na głodne dzieci -slachetna paczka ,sms TVN,POlsat i wiele innych organizacji żebraczych..............
~xbo
Mnie też! Ale to chyba dobrze?
~Jasio
No to już wiemy dlaczego nasz prezydent chce wspierać Frankowców w przewalutowaniu kredytów frankowych?
Dziękujemy za informację!
~silvio_gesell
Jeśli popatrzec nie na PKB ale na szwajcarski realny Dochód Narodowy to ich gospodarka wcale nie stanęła. Tymczasem w Polsce pomimo tego że PKB jest na poziomie 3.5%, realny dochód narodowy od 2008 oscyluje wokuł 0%.

Należy skończyć z paradygmatem PKB, które wskazuje na ilość produkcji i zacząć liczyć realny Dochód Narodowy,
Jeśli popatrzec nie na PKB ale na szwajcarski realny Dochód Narodowy to ich gospodarka wcale nie stanęła. Tymczasem w Polsce pomimo tego że PKB jest na poziomie 3.5%, realny dochód narodowy od 2008 oscyluje wokuł 0%.

Należy skończyć z paradygmatem PKB, które wskazuje na ilość produkcji i zacząć liczyć realny Dochód Narodowy, który wskazuje na jakość tej produkcji.
~Ala3
Może Ty tak sądzisz ale nie masz racji. Moim zdaniem widać duży postęp gospodarczy w Polsce
różnica pomiędzy nami a tzw. zachodem maleje.
Oczywiście oni mają nadal lepiej ale nie jest to już przepaść jak było jeszcze 10-20 lat temu, a w niektórych rejonach Polski już doganiamy ich średnią np. w Warszawie czy Poznaniu.
Nasze
Może Ty tak sądzisz ale nie masz racji. Moim zdaniem widać duży postęp gospodarczy w Polsce
różnica pomiędzy nami a tzw. zachodem maleje.
Oczywiście oni mają nadal lepiej ale nie jest to już przepaść jak było jeszcze 10-20 lat temu, a w niektórych rejonach Polski już doganiamy ich średnią np. w Warszawie czy Poznaniu.
Nasze wyobrażenie jak to tam jest dobrze jest kompleksem, przede wszystkim nieudaczników.
Mam czworo dorosłych dzieci i jak widzę jak im się wiedzie to żeby tak się wiodło np. przeciętnemu młodemu Włochowi to byłoby dla niego dobrze, bo bywam tam i widzę.
~Dżejms odpowiada ~Ala3
To zależy co te dzieci robią. Jeśli budują i umacniają pozycję zagranicznej korporacji to nie o to chodzi. Jeśli z pozycji warszawki oceniasz rzeczywistość to gratulacje. I cieszysz się że w Warzawie masz taką kasę jak na prowincji na zachodzie. Dobrze że w Warszawie czy Poznaniu ludzie nieźle zarabiają ale musi być w miarę równomierny To zależy co te dzieci robią. Jeśli budują i umacniają pozycję zagranicznej korporacji to nie o to chodzi. Jeśli z pozycji warszawki oceniasz rzeczywistość to gratulacje. I cieszysz się że w Warzawie masz taką kasę jak na prowincji na zachodzie. Dobrze że w Warszawie czy Poznaniu ludzie nieźle zarabiają ale musi być w miarę równomierny rozwój całości bo jak ie to w końcu doczekamy się slumsów na obrzeżach miast.
~silvio_gesell odpowiada ~Ala3
Nigdzie nie napisałem że jest nam źle. Napisałem jedynie, że Polska gospodarka przestała sie rozwijać, a PKB nie jest dobrą metryką w ocenie rozwoju gospodarczego. Swoją drogą realny dochód narodowy Włoch jest ujemny co potwierdza moją tezę, że jest to lepsza metryka.
~Ala3 odpowiada ~Dżejms
Zgadzam się, że trudno porównywać tzw. prowincję do dużych miast w Polsce ale tak samo jest i na zachodzie. Myślisz, że w Leeds czy Manchesterze jest tak jak w Londynie mimo, że to też duże miasta to jest duża różnica a co dopiero na prowincji angielskiej czy walijskiej.
A we Włoszech trzeba pojechać na południe do Kalabrii i
Zgadzam się, że trudno porównywać tzw. prowincję do dużych miast w Polsce ale tak samo jest i na zachodzie. Myślisz, że w Leeds czy Manchesterze jest tak jak w Londynie mimo, że to też duże miasta to jest duża różnica a co dopiero na prowincji angielskiej czy walijskiej.
A we Włoszech trzeba pojechać na południe do Kalabrii i Suwalszczyzna wyda Ci się eldorado.
Nie przesadzajmy z tą biedą u nas, bo biedę znajdziemy i w Anglii i w USA.
~mało-wiesz-a-piszes odpowiada ~Ala3
włoskie południe pracuje w Szwajcarii

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki