Rafinerie złota wracają do pracy

Trzy największe rafinerie złota na świecie ogłosiły, że wracają do pracy po dwóch tygodniach zamknięcia, które mocno odbiło się na rynku fizycznego złota.

(fot. itti ratanakiranaworn / Shutterstock)

Rafinerie Valcambi, Argor-Heraeus i PAMP – wszystkie zlokalizowane w graniczącym z Włochami kantonie Ticino – zostały 20 marca zamknięte przez lokalne władze jako jedne z wielu zakładów, które nie produkują dóbr pierwszej potrzeby. Szwajcarska „złota trójka” rocznie przerabia 1500 ton złota, co odpowiada za blisko 2/3 światowego wydobycia złota.

Ograniczenie szwajcarskiej produkcji połączone ze wzrostem popytu na złoto w czasie kryzysu doprowadziło do braków na rynku fizycznego metalu w wielu częściach świata, także w Polsce. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule „Chcesz kupić fizyczne złoto? Spóźniłeś się”.

W miniony weekend Valcambi i Argor-Heraeus zakomunikowały, że otrzymały zezwolenie od władz na częściowe wznowienie produkcji od 6 kwietnia. Podobną zgodę uzyskał PAMP. Wszystkie trzy rafinerie zostały zobowiązane do zachowania środków zapobiegających rozprzestrzenianiu się koronawirusa, co będzie wiązać się z wyraźnym ograniczeniem produkcji (nawet ok. 50 proc. mocy przerobowych). Problemem wciąż może być natomiast transport złota, który ze względu na obostrzenia wprowadzone na całym świecie jest obecnie mocno utrudniony.

Szwajcarskie rafinerie przerabiają także inne metale szlachetne, w tym srebro. O tym, czy warto zainwestować biały metal w obecnym momencie, przeczytasz w artykule „Parytet złota do srebra najwyższy w historii”.

Od początku 2020 r. cena uncji złota wyrażonej w dolarach wzrosła o 9,3 proc. do 1660 USD. Ze względu na osłabienie złotego wzrost ceny w polskiej walucie wyniósł 19 proc. - rynkowa cena jednej uncji to 6870 zł wobec 5756 zł na koniec 2020 r. W przypadku kupna fizycznych monet czy sztabek do ceny tej należy doliczyć także marże.

O tym, jak inwestować w kruszce, przeczytasz także w poradnikach: „Jak inwestować w złoto fizyczne?” oraz „Jak inwestować w srebro?”.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
13 10 and-owc

Mogą odpoczywać dalej. Dzisiaj liczą się rafinerie spirytusu ze względu na atakujące wirusy. Rafinerie benzyny mogą również odpocząć Czekam na lepsze czasy.

! Odpowiedz
3 15 jes

Gdzie się tacy prości ludzie rodzą jak ty?

! Odpowiedz
5 17 mirko

przytoczę Pański komentarz z lutego
Dlatego też złota nie zabraknie z powodu spadku wydobycia w kopalniach. Obecne „zapasy” tego surowca są w stanie zaspokoić nawet popyt wielokrotnie większy niż obecny. To tylko kwestia ceny samego metalu. A na tą z kolei największy wpływ na popyt. Zwłaszcza popyt inwestycyjny, który uzależniony jest od preferencji milionów inwestorów na całym świecie. Dlatego też kwestia wielkości obecnego wydobycia odgrywa czwartorzędną rolę w kształtowaniu się cen złota....Więc ,czy uruchomią 3 czy dziesięć przerubni złota to nie ma żadnego znaczenia ,znaczenie ma panika która jest i ta która będzie, to ona kształtować cenę bulionu

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 22 piotr_malkontent

Tak dla przypomnienia. COMEX to nic nowego, za komuny były bony dolarowe PKO (Polska Kasa Opieki - dla tych co nie pamiętają). Wyciągnąć z tej PKO można było tylko "bony dolarowe" za, które można było sobie kupić coś w PEWEX'ie lub Baltonie (np, dżinsowe spodnie). Jeżeli komuś wydano paszport (np. za zakapowanie kolegi) i opłaconą wycieczkę to mógł wyciągnąć normalne $100 (jeżeli ciocia z RFN'u je mu tam najpierw wpłaciła...wpłacić mogła jedynie osoba "dewizowa"). Dolary oczywiście były do kupienia u "cinkciaży" (zwykle emerytowani funkcjonariusze) ale chodziły tak po 80-120zł (górnik zarabiał ca. 3000zł) - oficjalna cena dolara wynosiła ok. 4 zł. Złoto jest obecnie na dobrej drodze. Pozdrawiam.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 2 znawca_wszystkiego

A gdzie tu jest analogia?

! Odpowiedz
1 18 piotr_malkontent odpowiada znawca_wszystkiego

No... bonów można wydrukować dowolną ilość i wcale nie trzeba mieć do dyspozycji danego deficytowego dobra, na które wystawiamy te kwity. Rzeczywista cena pożądanego dobra może być wyższa od ceny urzędowej jeżeli dobro to nie jest dostępne... tworzy się wtedy tak zwany drugi obieg.

! Odpowiedz
3 11 piotrpoznan

Zaczelii tracić rynek i koronawirus okazał być się mniej groźnym....

! Odpowiedz
1 13 xiven

i tak po prostu zaczną sprzedawać srebro po 14$? ale by były jaja

! Odpowiedz
0 18 infinum

Skoro rynek papierowy zupełnie nie wycenia przerw w dostawach tzn. że przestał pełnić swoją podstawową funkcję tj. zaspokajanie spekulacyjnego popytu, który stanowi informację dla producentów o zwiększonym zapotrzebowaniu na fizyczny towar.

Tym samym zapotrzebowanie na fizyczny towar pozostaje niezaspokojone, ale informacja o tym fakcie nie jest propagowana do producentów za pomocą cen - ergo oficjalny rynek złota przestał działać i pozostaje tylko wolny rynek w obiegu nieoficjalnym.

Dla instytucji obracających złotem, to bardzo zła wiadomość.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 17 sel

Jedyna nadzieja dla papierowego rynku złota że wystraszą lub zmusza do sprzedaży jak najwięcej prawdziwych posiadaczy metalu , czyli sprowokują do sprzedaży po tej wielokrotnie zaniżonej papierowej cenie..

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
ZŁOTO 0,49% 1 735,95
2020-05-26 06:03:00
MIEDŹ 0,86% 5 349,00
2020-05-26 06:02:00
ROPA 1,21% 36,01
2020-05-26 06:02:00
SREBRO 2,10% 18,00
2020-05-26 06:02:00
PLATYNA 1,29% 906,75
2020-05-26 06:02:00

Znajdź profil