Jak inwestować w złoto fizyczne? [Poradnik]

Krzysztof Kolany2016-09-22 06:00, akt.2021-12-03 11:52główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-09-22 06:00
aktualizacja
2021-12-03 11:52
Jak inwestować w złoto fizyczne? [Poradnik]
Jak inwestować w złoto fizyczne? [Poradnik]
/ YAY Foto

Gdzie, jak i za ile można kupić złoto? Jak obchodzić się z naszą inwestycją? Co powinniśmy wiedzieć, a czego unikać? Czy w ogóle warto inwestować w złoto? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszym poradniku.

Popularność inwestowania w złoto zwykle rośnie wraz z cenami kruszcu i wraz z nimi maleje. Po trwającej ponad cztery lata bessie, metale szlachetne wróciły do łask inwestorów, do czego przyczyniła się m.in. wysoka inflacja wywołana zmasowanym "dodrukiem pieniądza" potrzebnego na sfinansowanie polityki covidowych lockdownów. Jeśli trend wzrostowy okaże się trwały – a tak zakładam – to za kilka lat po złoto i srebro mogą ustawić się spragnieni zysków „inwestorzy”. Ale Ty, drogi Czytelniku, nie będziesz wtedy kupował, tylko sprzedawał.

Złoto dla inwestorów

Złoto jest częścią naszego majątku, podobnie jak nieruchomość, w której mieszkamy, jak ziemia odziedziczona po przodkach czy drogocenne pamiątki rodzinne z dziełami sztuki włącznie. Co do zasady złota nie kupujemy z myślą o tym, aby na nim zarobić. Nie oznacza to, że go nie sprzedamy. Ale jeśli tak, to albo w stanie „wyższej konieczności”, albo po to, aby zamienić je na inne aktywa materialne (dom, ziemię) lub kapitał we własnym (lub wspólnym) biznesie.

Promocja dla czytelników Bankier.pl

Finax przygotował promocję dla czytelników Bankier.pl. Każdy czytelnik, który spełni warunki promocji, otrzyma:

  1. Zwolnienie z pobierania prowizji manipulacyjnej za niskie wpłaty (czyli te poniżej kwoty 1000 EUR) na zawsze na wszystkich kontach (można ich otworzyć wiele w ramach jednego rachunku), które otworzy w Finax w okresie promocji.
  2. Voucher na darmowy miesiąc abonamentu w portalu Legimi na e-booki oraz audiobooki dostępne w ofercie, do wykorzystania w ciągu jednego roku (voucher zostanie wysłany w pierwszym tygodniu marca 2022 r.)

Aby skorzystać z promocji, w okresie od 14 do 28 lutego 2022 r. (okres promocji) należy wykonać następujące kroki:

  1. Kliknąć w link Bankier.pl prowadzący do strony internetowej Finax.
  2. Przejść w ten sposób  na stronę internetową Finax i otworzyć rachunek.
  3. Wpłacić na rachunek Finax pierwszy depozyt (wystarczy 150 zł).

Promocja dotyczy wyłącznie nowych klientów, czyli osób, które nigdy nie posiadały konta w Finax.

Postaram się odpowiedzieć na pytania co, gdzie, jak i po ile kupić, gdzie to potem przechować i jak sensownie odsprzedać.

Bezpośredni i osobisty zakup bulionowych monet to w mojej ocenie podstawowy sposób inwestowania w złoto. Niektórzy dodaliby jeszcze przymiotnik „anonimowy”, ale z tym niestety jest coraz trudniej.

Teoretycznie nie nic prostszego od zakupu złotej monety. Przychodzisz do dilera, prosisz o uncjowego Krugerranda, wykładasz na stół 77 stuzłotówek (stan na 3.12.2021.), wrzucasz złotą monetę do kieszeni (wraz z resztą) i wychodzisz. Tyle teorii. W praktyce taką transakcję wypadałoby poprzedzić pewnym przygotowaniem.

Po pierwsze, musimy sobie odpowiedzieć, w jakiej formie chcemy kupić złoto. Do wyboru mamy złote sztaby i sztabki oraz monety bulionowe, zwane też lokacyjnymi. W obu przypadkach cena jest równa rynkowej wartości złota (obecnie punktem odniesienia jest londyński fixing LBMA przeliczonej przez średni kurs dolara w NBP) powiększonej o marżę dilera (z reguły kilka procent). Z reguły im mniejsza moneta/sztabka, tym marża dilera (w %) jest większa.

Przy inwestycjach „detalicznych” (do 20-30 uncji) zalecałbym zakup monet bulionowych, choć są one nieco droższe od sztabek. Monety są (przynajmniej w teorii) łatwiej zbywalne i łatwiej jest sprawdzić ich autentyczność (np. przy pomocy wagi i suwmiarki czy linijki Fischa). Standardowym gabarytem monety bulionowej jest jedna uncja trojańska (1 oz. = 31,1035 gramów), choć występują także monety o „nominałach” ½, ¼ czy nawet 1/10 uncji.

Przy większych inwestycjach ekonomiczniej wychodzą złote sztabki lokacyjne. Najmniejsze ważą zaledwie 1 gram, ale ze względu na wysokie marże raczej odradzałbym zakupy sztabek mniejszych niż jednouncjowe. Przy dużych zakupach operujemy sztabkami o masie 100 g, 250 g, 500 g i 1000 g. Zakup tej ostatniej to przy obecnych cenach wydatek rzędu 240 tysięcy złotych – równowartość kawalerki bez problemu mieści się w dłoni (standardowe wymiary to 8-9 cm na 3-4 cm i do 2 cm grubości).

Kupujemy tylko monety i sztabki pewnego pochodzenia. Interesuje nas tylko bulion ze znanych mennic, różnego rodzaju „okazje” pozostawmy innym. Najpopularniejsze złote monety lokacyjne to południowoafrykański Krugerrand, amerykański Złoty Orzeł, kanadyjski Liść Klonowy, australijski Kangur, austriacki Filharmonik czy brytyjski Suweren. Sztabki powinny posiadać certyfikat autentyczności.

Po drugie, gdzie kupić złoto. Przez ostatnich kilka lat polski rynek złota inwestycyjnego przeżył potężną metamorfozę. Notowanej na GPW Mennicy Polskiej przybyło konkurencji w postaci kilkunastu prywatnych dilerów. Do największej czwórki zalicza się jeszcze Tavex, Goldenmark oraz Mennica Skarbowa. Ponadto złote monety bulionowe można kupić w Narodowym Banku Polskim, który oferuje monety „Orzeł Bielik” o masie od 1/10 oz do jednej uncji. Po 1 stycznia 2013 roku Oddziały Okręgowe NBP zaprzestały skupu złotych monet i sztabek.

Przy wyborze dilera kierujemy się przede wszystkim jego wiarygodnością. Wybieramy tylko z oferty dużych i poważnych sprzedawców o ugruntowanej opinii na rynku. Moim zdaniem nie warto ryzykować kilkuprocentowych oszczędności, kupując bulion u sprzedawców bez odpowiedniej oferty (jeśli diler nie ma na stanie pewnej ilości złotych monet, to omijamy go z daleka) lub bez wymaganej reputacji.

Po trzecie, jak kupić złoto. Większość dilerów – zarówno ci duzi jak i mali – prowadzi sprzedaż przez internet. Wystarczy się zalogować, zamówić i wysłać przelew. Później można złoto odebrać osobiście lub dopłacić za wysyłkę kurierem (koniecznie ubezpieczoną!). Odradzałbym zakupy z odroczonym terminem dostawy – złota moneta za 45 dni to tylko obietnica i tani kredyt dla dilera.

Przy zakupie złota wielu inwestorów ceni sobie jednak anonimowość i dyskrecję. Dotyczy to zwłaszcza dużych transakcji. Anonimowość zapewni nam tylko osobisty zakup złota za gotówkę, co w Polsce jest możliwe do równowartości 15 000 euro, czyli obecnie ok. 9 uncji. Poniżej tej kwoty diler nie może zażądać od nas wylegitymowania się, choć zobowiązany jest wpisać do ksiąg dane osobowe kupującego. Póki co nie da się wyegzekwować od kupującego podania danych prawdziwych.

Niektórym postulat anonimowego zakupu złota może zalatywać paranoją lub wiarą w teorie spiskowe. Niemniej jednak tylko dyskrecja jest w stanie uchronić nas przed prywatnym lub państwowym rabunkiem naszego złota.

Po czwarte, jak rozpoznać prawdziwe złoto. Głównym ryzykiem przy zakupie złotego bulionu jest możliwość otrzymania podróbki zamiast prawdziwego złota. Ryzyko to jest minimalne u dużego i uznanego dilera, ale nawet tam mogą zdarzyć się perfekcyjnie wykonane falsyfikaty.

Promocja dla czytelników Bankier.pl

Finax przygotował promocję dla czytelników Bankier.pl. Każdy czytelnik, który spełni warunki promocji, otrzyma:

  1. Zwolnienie z pobierania prowizji manipulacyjnej za niskie wpłaty (czyli te poniżej kwoty 1000 EUR) na zawsze na wszystkich kontach (można ich otworzyć wiele w ramach jednego rachunku), które otworzy w Finax w okresie promocji.
  2. Voucher na darmowy miesiąc abonamentu w portalu Legimi na e-booki oraz audiobooki dostępne w ofercie, do wykorzystania w ciągu jednego roku (voucher zostanie wysłany w pierwszym tygodniu marca 2022 r.)

Aby skorzystać z promocji, w okresie od 14 do 28 lutego 2022 r. (okres promocji) należy wykonać następujące kroki:

  1. Kliknąć w link Bankier.pl prowadzący do strony internetowej Finax.
  2. Przejść w ten sposób  na stronę internetową Finax i otworzyć rachunek.
  3. Wpłacić na rachunek Finax pierwszy depozyt (wystarczy 150 zł).

Promocja dotyczy wyłącznie nowych klientów, czyli osób, które nigdy nie posiadały konta w Finax.

Większość podróbek łatwo rozpoznać: monetę wystarczy zważyć i zmierzyć, po czym porównać wyniki z „danymi fabrycznymi”. W przypadku zakupu monet można też użyć linijki Fischa, która w prosty sposób sprawdza autentyczność najbardziej popularnych monet lokacyjnych.

Istnieją jednak wolframowe falsyfikaty, których w ten sposób nie rozpoznamy. Jeśli nie zdecydujemy się na przewiercenie monety (na co diler się raczej nie zgodzi, pozostaje nam użycie ultrasonografu. Osoby o dobrym słuchu są w stanie rozpoznać złoto po pięknym brzmieniu, jakie metal wydaje po uderzeniu. Filmiki, jak „na ucho” rozpoznać wolframową fałszywkę, można znaleźć w Internecie. Dostępne są też specjalne aplikacje umożliwiające testowanie złota „na dźwięk”.

Po piąte, jak przechować złoto. Na wstępnie zdecydowanie odradzam wszelkie oferty typu „kup i przechowaj”. Złoto u sprzedawcy nie jest tak naprawdę Twoje, tylko pozostaje w gestii dilera. W przypadku złota liczy się, kto jest jego posiadaczem, a nie to, kto formalnie jest jego właścicielem. Posiadanie = własność. Ta zasada jest bezwzględnie obowiązująca w przypadku złotego bulionu.

Nie istnieje stuprocentowo pewny sposób przechowania złota. Trzymanie w domowym sejfie wystawia go na ryzyko kradzieży. Wszelakie własnej roboty skrytki także nie zapewniają pełnego bezpieczeństwa. Lepszy jest tzw. bank ziemski, czyli złoto zakopane w ogródku czy w tylko sobie znanym odludnym miejscu. Tu istnieje jednak ryzyko, że „depozyt” pozostanie w ziemi po naszej śmierci i nie trafi w ręce naszych spadkobierców. Kto ma być poinformowany o miejscu składowania złota, jest kwestią bardzo delikatną i pozostaje w gestii inwestora.

Złoto można także zdeponować w skrytce bankowej (co kosztuje) albo w firmie wyspecjalizowanej w przechowywaniu kosztowności. Zdania co do bezpieczeństwa skrytek bankowych są podzielone. W razie upadku banku zawartość skrytki nie wchodzi w skład jego masy upadłościowej. Zapewne będzie ją zdecydowanie łatwiej odzyskać niż pieniądze zdeponowane na bankowym rachunku, choć na wiele miesięcy możemy wówczas utracić dostęp do zdeponowanego złota.

Istnieje jednak ryzyko, że w razie załamania systemu bankowego rząd wraz z depozytami skonfiskuje/opodatkuje także zawartość skrytek. Znamy też doświadczenia choćby z czasów rewolucji bolszewickiej czy okupacji hitlerowskiej, gdy władza bezceremonialnie okradła posiadaczy bankowych skrytek. Ponadto banki z reguły nie są czynne w weekendy i w nocy, co w skrajnych sytuacjach może stanowić decydującą różnicę.

Zdecydowanie odradzam wszelkie oferty przechowania złota u dilera. Przecież nie po to kupujemy fizyczny metal, aby zdeponować go u sprzedawcy. W mojej ocenie wszelkie oferty typu "kup i przechowaj" należy z góry odrzucić.

Po szóste, gdzie sprzedać złoto. Zasadniczo królewski metal kupujemy nie z myślą o jego sprzedaży, lecz o tezauryzacji. Niemniej jednak w przypadku złota tak samo jak każdej innej inwestycji już w momencie wejścia powinniśmy mieć strategię wyjścia.

Złoto jest powszechnie akceptowanym pieniądzem, jednakże nie wszędzie zaoferują nam równie dobre warunki jego odkupu. Skup złota prowadzi każdy szanujący się diler, rzecz jasna zwykle po cenie o kilka procent niższej od tej z rynku londyńskiego czy nowojorskiego. Zwykle bez problemu sprzedamy wszelkie złoto inwestycyjne: monety bulionowe i certyfikowane sztabki. Niższe ceny osiągną sztabki mniej pewnego pochodzenia i tzw. złom złota (np. biżuteria).

Skup złota prowadzą także niektórzy złotnicy i sklepy jubilerskie, ale ceny tam uzyskane będą raczej odległe od tych przy transakcjach złotem inwestycyjnym. Skup żółtego metalu prowadzą również lombardy i niektóre kantory wymiany walut, ale oferowane przez nie ceny należy określić jako „paskarskie”.

Szczęścia można próbować także w sklepach numizmatycznych, ale dotyczy to raczej pojedynczych monet. Odradzałbym za to wszelką sprzedaż złota „przez internet”, gdy najpierw wysyłamy kruszec, a dopiero potem otrzymujemy zań pieniądze. To stwarza niepotrzebne ryzyko kredytowe.

Niestety kilka lat temu zniknęły dwa miejsca, w których można było szybko i po dobrej cenie sprzedać złoto. W sierpniu 2013 r. sprzedaż złota i srebra została zakazana na platformie aukcyjnej allegro.pl. "Barbarzyński relikt" wrócił na poznańską platformę wiosną 2018 roku, ale w ograniczonym zakresie. Drugim ciosem była decyzja Narodowego Banku Polskiego, który od stycznia 2013 roku zaprzestał skupu złota przez odziały okręgowe.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Komentarze (132)

dodaj komentarz
friedens
A jak poznać, czy moneta lub sztab(k)a nie ma wolframowego rdzenia? Linijka Fischs na nic się nie zda. Nawet metoda na ucho (dźwięk) zawodzi. Ultrasonograf? Przewiercenie, czy przetopienie? Tak ponoć robił Bundesbank w USA, przeprowadzając akcję repatriacji złota.
hfjdj
A po co chcesz to poznawać? Przecież i tak te wszystkie monety nigdy nie będą na nic przetapiane bo zużycie złota jest zbyt małe aby zaszła taka konieczność a złoto nie jest dla przemysłu absolutnie konieczne. Przemysł sobie bez złota poradzi.
aleusz
Tylko frajerzy kupują u krajowych dealerów. Ewentualnie drobnica, która kupuje 1oz po 5 latach ciułania. Lwia część złota trafiająca do skarpet w Polsce pochodzi z Berlina, od Degussy. Nawet obsługa mówi po polsku....ale tam zaopatrują się Slawomiry Nowaki i co sprytniejsi którzy kupują w starym stylu z łapy do łapy a nie jakieś Tylko frajerzy kupują u krajowych dealerów. Ewentualnie drobnica, która kupuje 1oz po 5 latach ciułania. Lwia część złota trafiająca do skarpet w Polsce pochodzi z Berlina, od Degussy. Nawet obsługa mówi po polsku....ale tam zaopatrują się Slawomiry Nowaki i co sprytniejsi którzy kupują w starym stylu z łapy do łapy a nie jakieś wysyłki za "45dni*" i przesyłanie skanów dowodów a oddział znajduje się na zapleczu lumpexu. Trzeba być naprawdę mało sprytnym, żeby kupować Polin.
*może ulec wydłużeniu:)
~Stefan
Tekst reklamowy dla podlinkowanych mennic - nie ma problemu żeby sprzedać Krugerranda powyżej spotu np. tutaj: https://tavex.pl/pl/product/krugerrand/krugerrand-uncja-zlota/
~Jacek
Witam, dlaczego nie przechowywać u handlarza? Przecież on przechowuje nam metale w magazynach wolnocłowych- gdzie jest bezpieczniej? mam numer depozytu, nr sztaby, lub udział w danej sztabie. Neguje Pan wszelkie metody przechowywania złota, ale nie podaje alternatywy. Oczywiste jest że nie zakopię w ogródku.
~MAGNAT
Historia pokazuje, że złoto w obcych rękach (u dilera) nie jest do końca Pańskie. Co będzie gdy ów diler zbankrutuje ??? Uważa Pan, że to nie możliwe ??? ...a co w przypadku jakichś zawirowań politycznych czy militarnych ????? Nikt nawet nie będzie chciał z Panem rozmawiać nie mówiąc już o wydaniu złota. Ma Pan przecież swój papierek Historia pokazuje, że złoto w obcych rękach (u dilera) nie jest do końca Pańskie. Co będzie gdy ów diler zbankrutuje ??? Uważa Pan, że to nie możliwe ??? ...a co w przypadku jakichś zawirowań politycznych czy militarnych ????? Nikt nawet nie będzie chciał z Panem rozmawiać nie mówiąc już o wydaniu złota. Ma Pan przecież swój papierek z numerem i to przecież powinno wystarczyć. Na pewno nim Pan zapłaci...Gratuluję pomysłu. Równie dobrze można kupić certyfikaty na złoto. Proszę się zastanowić czy Pański diler nie sprzedał jednej sztabki kilka lub więcej razy :-))) bo może się zdarzyć, że ustawi się po nią dłuuuga kolejka i większości zabraknie. :-)))
aleusz
Możesz u mnie przechować! Każdą ilość. Nawet specjalnie firme pod to założę i obiecuje, że nie zniknę. Słowo harcerza!
ameba1
Naiwne myślenie. Właśnie dzięki takim ludziom, oszuści mają się dobrze. Ponoć jak się myśli o schowaniu w domu kasy i złota, to trzeba znaleźć 21 pomysłów, gdzie by te cenne przedmioty schować, a następnie wszystko skreślić i może ten 22 pomysł będzie tym najlepszym :) Do tego jeżeli nikomu się nie chwalisz swoim majątkiem, to możesz Naiwne myślenie. Właśnie dzięki takim ludziom, oszuści mają się dobrze. Ponoć jak się myśli o schowaniu w domu kasy i złota, to trzeba znaleźć 21 pomysłów, gdzie by te cenne przedmioty schować, a następnie wszystko skreślić i może ten 22 pomysł będzie tym najlepszym :) Do tego jeżeli nikomu się nie chwalisz swoim majątkiem, to możesz być bezpieczny. Zdecydowanie lepsze to niż jakieś kwity i magazyny. Bo powiedzmy sobie szczerze... większość ludzi to co najwyżej będzie posiadała parę kruggerandów.
~cretex
A takie pytanie od totalnego nowicjusza :) Co sądzicie o krugerrandach? https://mennicazlota.pl/zlota-moneta-rpa-krugerrand-1-10-uncji.html
I czy lepiej 1 uncja? Bo się zastanawiam, a czytam, że to najpopularniejszy, wiec w razie czego pewnie będzie można sprzedać latwo

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki