REKLAMA
WAŻNE

Szturm na hipoteki – w grudniu o 1/5 więcej chętnych niż przed rokiem

2020-01-13 12:02
publikacja
2020-01-13 12:02

Aż o 20 proc. wzrosła rok do roku liczba wnioskujących o kredyty mieszkaniowe, donosi Biuro Informacji Kredytowej. W grudniu aplikacje złożyło 30,6 tys. klientów, a średnia kwota wnioskowanego kredytu wyniosła 288,1 tys. zł.

/ fot. Unkas Photo / Shutterstock

W całym 2019 r. wnioski o kredyty mieszkaniowe złożyło 450 tys. osób - informuje Biuro Informacji Kredytowej. To o 7 proc. więcej niż w 2018 r. Na tle dobrego roku wyróżnił się grudzień. O kredyty mieszkaniowe w końcówce roku wnioskowało 30,6 tys. klientów, czyli o jedną piątą więcej niż rok wcześniej.

Indeks popytu na kredyty hipoteczne tworzony przez BIK odnotował w grudniu wzrost o ponad 24 proc. Oznacza to, że w tym miesiącu klienci złożyli w bankach i SKOK-ach wnioski o finansowanie na kwotę o niemal jedną czwartą wyższą niż w grudniu 2018 r. To drugi najwyższy odczyt odnotowany w 2019 r.

Na wzrost miernika złożyły się zarówno większe zainteresowanie wnioskujących, jak i wzrost średniej kwoty kredytu. Aplikujący o finansowanie starali się średnio o 288 tys. zł, czyli o kwotę o 9 proc. wyższą niż rok wcześniej.

Biuro Informacji Kredytowej monitoruje dane o zapytaniach spływających z banków i na tej podstawie przygotowuje BIK Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe. Klienci wnioskujący o finansowanie hipoteczne sprawdzani są przez banki w BIK-u, a biuro otrzymuje m.in. dane dotyczące wysokości potencjalnego zobowiązania. Do obliczenia indeksu brane są kredyty o kwotach poniżej 1 mln zł i z wyłączeniem wielu zapytań o tego samego klienta w ciągu kolejnych 90 dni (co pozwala wykluczyć efekt wynikający z częstej praktyki starania się o finansowanie w kilku bankach jednocześnie).

MK

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (16)

dodaj komentarz
drabio
Tak na prawdę rząd wraz z bankiem centralnym stoi na rozdrożu albo podniesie stopy i zacznie bronić wartości pieniądza podnosząc stopy co dociśnie kredyciarzy i przyhamuje popyt na mieszkania albo druga opcja przestanie się martwić o wartosc pieniądza systematycznie obniżając jego wartość tym samym okradając oszczędzających Tak na prawdę rząd wraz z bankiem centralnym stoi na rozdrożu albo podniesie stopy i zacznie bronić wartości pieniądza podnosząc stopy co dociśnie kredyciarzy i przyhamuje popyt na mieszkania albo druga opcja przestanie się martwić o wartosc pieniądza systematycznie obniżając jego wartość tym samym okradając oszczędzających w tym emerytów tylko powoli tak mniej więcej po 5 - 8 procent rocznie tolerując inflację.

Jak będzie pokaze kurs walut kruszców bitcoina. Tam można ochronić wartość swoich oszczędności do momentu kiedy popyt na mieszkania spadnie. Nawet jeżeli przez następne 3 lata zadłuży się hipotecznie kolejne 1500 000 mln osób czyli 20 proc polskich rodzin, a spłacają się średnio ponad 20 lat.

Klasyczna bańka wywołana polityka rządu i banku centralnego. Przez 4 lata inflacja z - 1 proc wyszła na 3-4 proc (oficjalnie). To jest jak dodatkowy podatek, jak wyganianie ludzi w nieruchomości się skończy to zacznie się era podatku katastralnego, wtedy zapewne będzie zjazd...
grzegorzkubik
Jeszcze trochę. Jeszcze jest trochę tych, którzy lubią niewolnictwo.
trooper
Albo posiadasz albo płacisz haracz, czy to bankowi czy właścicielowi za wynajem, ewentualnie zgrywasz grzecznego synka / grzeczną córkę i mieszkasz u mamusi na garnuszku.
bt5 odpowiada trooper
Albo jesteś ze starszego pokolenia wychowanego na Słodowym i umiesz wszytko zrobić sam włącznie z domem i meblami. I wtedy nie znasz tylko rozwiązania albo kredyt albo wynajem. No ale młodych to już nie dotyczy więc sami sobie zakładają kajdany . Bo po prostu nawet nie wiedzą że można inaczej. No duża ilość niewolników Albo jesteś ze starszego pokolenia wychowanego na Słodowym i umiesz wszytko zrobić sam włącznie z domem i meblami. I wtedy nie znasz tylko rozwiązania albo kredyt albo wynajem. No ale młodych to już nie dotyczy więc sami sobie zakładają kajdany . Bo po prostu nawet nie wiedzą że można inaczej. No duża ilość niewolników to ideał dla państwa i przedsiębiorstw.
konik_garbusek
Rok 202x: Po tym jak chinski dlug ekslopodowal, Wlochy oglosily bankructwo, a na gieldach widzimy 70 % przeceny, bezrobocie w kraju wzroslo do 17 %. 2.5 mln rodzin splaca kredyty po stopie procentowej 9 %, co oznacza wzrost raty kredty o 2-3 rzedy wielkosci. RZAD PRACUJE NAD PROGRAMEM POMOCOWYM. Dziekujemy panstwu za uwage.
jasiek2017
Więcej chętnych na mieszkania? eeee i tak ceny spadną !
muhh5
Powiadasz, że masz szklaną kulę? :)
rekin1986
Zapowiedzieć 4000 brutto minimum to jedno a praktyka to drugie nie przejdzie w obecnych realiach 4000 minimum to całkowity koszt pracodawcy prawie 5 tys czyli ok 1200 euro miesięcznie czyli minimalna wypłata wyższa niż w Hiszpanii gdzie jest 900 euro Portugalii 687 euro Grecji 600 euro Francjii 1100 euro Zapowiedzieć 4000 brutto minimum to jedno a praktyka to drugie nie przejdzie w obecnych realiach 4000 minimum to całkowity koszt pracodawcy prawie 5 tys czyli ok 1200 euro miesięcznie czyli minimalna wypłata wyższa niż w Hiszpanii gdzie jest 900 euro Portugalii 687 euro Grecji 600 euro Francjii 1100 euro trzeba się popukać w głowę przy takiej płacy minimalnej bezrobocie skoczy na conajmniej 8 procent a z emerytur będą nici bo staż ubezpieczneiowy będzie za krótki by ją dostać
vxb9370
Ceny może nie spadną, ale może spaść wartość pieniądza w tym czasie. Relatywnie może oznaczać spadek wartości mieszkania - warto o tym pamiętać, że wartość pieniądza zmienia się w czasie. Innymi słowy przy obecnej inflacji trudniej będzie dziś spłacić 100k PLN niż za 10 lat. Z tym pozytywnym akcentem rozpoczynamy Ceny może nie spadną, ale może spaść wartość pieniądza w tym czasie. Relatywnie może oznaczać spadek wartości mieszkania - warto o tym pamiętać, że wartość pieniądza zmienia się w czasie. Innymi słowy przy obecnej inflacji trudniej będzie dziś spłacić 100k PLN niż za 10 lat. Z tym pozytywnym akcentem rozpoczynamy inflacyjny 2020!
piotr76 odpowiada rekin1986
Zależy jeszcze, po ile będzie wtedy PLN. A działania rządu i RPP dają podstawy przypuszczać, że wybrali opcję zdewaluowania złotówki.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki