27-letnia Justyna Kozłowska z Łodzi ma niewielkie doświadczenie zawodowe, niespełna dwuletniego synka i ogromne chęci do pracy. Od zaraz podjęłaby pracę biurową. Od pół roku na własną rękę szuka zajęcia. Bez powodzenia. - Nie pracowałam przed urodzeniem Jonatana, a w ciągu trzech lat na rynku pracy wiele się zmieniło - mówi młoda mama. - Nie wiem, jak mam skutecznie szukać pracy, wysyłam swoje CV, odzewu nie ma.
Justyna Kozłowska zdaje sobie sprawę, że nie będzie jej łatwo. Na jej koleżanki, którym skończył się urlop wychowawczy, praca nie czekała.
Łodzianka ma nadzieję, że jej szanse wzrosną, gdy weźmie udział w bezpłatnym szkoleniu "Mama kreatywna - mama pracująca", realizowanym przez Instytut Spraw Obywatelskich. Akcja współfinansowana przez Europejski Fundusz Społeczny potrwa do października, druga edycja od października do lutego 2010 roku. - W ramach projektu kobiety mają 240 godzin szkoleń, zwracamy im koszty dojazdu, opieki nad dzieckiem, zapewniamy wyżywienie i stypendium motywacyjne - zachęca Beata Kaczmarek-Malec, koordynatorka akcji. - Proponujemy też wsparcie osoby, która po zakończeniu szkolenia pokieruje uczestniczkami na rynku pracy.
O tym, że mamom nie jest łatwo, przekonuje Fundacja św. Mikołaja, która zleciła przeprowadzenie badania "Mama na rynku pracy". Wynika z niego, że co trzecia mama obawia się, że będzie miała kłopoty z powrotem do pracy po urlopie wychowawczym, a co szósta faktycznie je ma. Sami pracodawcy przyznali, że tylko 65 procent mam wraca na to samo stanowisko po urodzeniu dziecka. Natomiast 46 procent kobiet otrzymuje podobne. Aż 40 procent mam zostało zmuszonych do odejścia lub odeszło z pracy po powrocie z urlopu macierzyńskiego. Prawie tyle samo sądzi, że gdyby nie urodziły dziecka, to mogłyby awansować.
- Mamom ciągle nie jest łatwo - podkreśla Karolina Błaszczyk z Fundacji św. Mikołaja. - Często towarzyszy im niedobra atmosfera, szefowie nie dostrzegają, że są odpowiedzialne i obowiązkowe.
Nie wszyscy pracodawcy tak podchodzą do młodych rodziców. Pracownicy z dziećmi dobrze mogą czuć się w firmie Ikea. Mamy lub tatusiowie otrzymują 30 dni dodatkowego płatnego urlopu po zakończeniu wychowawczego, mogą też wraz z dziećmi liczyć na stałą opieką medyczną po wykupieniu dodatkowego pakietu. Opiekunowie mogą pracować w niepełnym wymiarze czasu pracy. Otrzymują też od szefów bony na wyprawkę dla malucha. Takie przywileje będą też mieli zapewnione pracownicy łódzkiej Ikei, która ma być otwarta w tym roku.
Zdaniem Adama Ambrozika, eksperta rynku pracy z Konfederacji Pracodawców Polskich, młoda mama to pracownik specyficzny.
- Wiadomo, że ma ograniczoną dyspozycyjność, ale zarazem większe poczucie odpowiedzialności i takie właśnie podejście do pracy - zauważa ekspert. - Mamy chcą się rozwijać. To od pracodawcy zależy, czy będzie w stanie wykorzystać zalety takiego pracownika i tak zorganizować pracę, by firma nie ucierpiała.
Według Amrozika, problem młodych matek wynika z tego, że w Polsce małą popularnością cieszy się na przykład telepraca.
POLSKA Dziennik Łódzki
Alicja Zboińska




























































