REKLAMA

Szcześniak: Wyrok sądu bardzo korzystny dla konsumentów. Będzie lawina kolejnych wniosków

2020-01-03 19:34
publikacja
2020-01-03 19:34

Wyrok sądu jest bardzo korzystny dla konsumentów - powiedział PAP prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Arkadiusz Szcześniak, komentując piątkowy wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie unieważniający umowę kredytu frankowego państwa Dziubaków.

/ fot. Krzysztof Żuczkowski / FORUM

Sprawa dotyczyła sporu między państwem Dziubaków a bankiem Raiffeisen o kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego zaciągnięty na 40 lat. W piątek sąd uznał, że niektóre z postanowień umowy kredytowej, są nieuczciwe i przychylił się do wniosku klientów o jej unieważnienie.

"Wyrok sądu oznacza, że państwo Dziubakowie będą musieli oddać bankowi tylko kwotę, którą otrzymali na samym początku bez żadnych odsetek, kosztów czy przeliczania" - powiedział Szcześniak. Wskazał, że jednym z argumentów sądu za nieważnieniem umowy były niezgodne z prawem zapisy, które - jak mówił - "bank zamieścił w umowie licząc na to, że klient nie będzie dochodzić swoich praw w sądzie".

Szcześniak zwrócił też uwagę, na drugi argument sądu, a mianowicie na brak w umowie właściwej informacji o ryzyku. "Sąd stwierdził, że bank powinien w dużo bardziej przejrzysty sposób informować klientów o skutkach ekonomicznych umowy, a w tym przypadku tego nie zrobił" - powiedział. Dodał, że Raiffeisen zapewne będzie odwoływał się od wyroku, ale - jak zaznaczył - "w instancji odwoławczej niewiele się zmieni".

Pytany o to, jakie będą konsekwencje wyroku, prezes wskazał, że już w pierwszym kwartale należy spodziewać się lawiny wniosków do sądów. Dodał, że "lawina ruszyła już po wyroku TSUE (październik 2019 roku - PAP) tylko, że jeszcze nie wszystkie sprawy trafiły do sądu z uwagi na to, że skompletowanie dokumentów i napisanie pozwów trwa od trzech do sześciu miesięcy". Zaznaczył, że dotyczy to zwłaszcza banków, które mają prawomocne wyroki Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jak mBank, Raiffeisen czy Millenium.

Prezes wskazał, że piątkowy wyrok jest sygnałem dla banków, żeby na serio zaczęły myśleć o ugodach z klientami, na znacznie lepszych warunkach niż oferowały do tej pory. (PAP)

autor: Ewa Wesołowska

ewes/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (4)

dodaj komentarz
carlito1
Widziały gały co brały ignorancja ekonomiczna jest równie niebezpieczna jak głupota... Niby nie boli ale kosztuje,,,,
bdc
Zarobią prawnicy to jest pewne, fakty: był kredyt i zakupiono nieruchomość nieważność umowy oznacza że ci którzy korzystali z nieruchomości powinni zapłacić za najem, media i opuścić nieruchomość która należy do finansującego zakup lub doprowadzić do ugody.
sammler
Mam nadzieję, że ten człowiek zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności za wypowiadane publicznie słowa i tak jak teraz frankowicze sądzą się, bo w błąd wprowadzili ich "doradcy bankowi", tak gdy policzą wszystkie koszty związane z pozwem o unieważnienie kredytu, pozwą pana Szcześniaka osobiście. Bo w tym,Mam nadzieję, że ten człowiek zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności za wypowiadane publicznie słowa i tak jak teraz frankowicze sądzą się, bo w błąd wprowadzili ich "doradcy bankowi", tak gdy policzą wszystkie koszty związane z pozwem o unieważnienie kredytu, pozwą pana Szcześniaka osobiście. Bo w tym, co powiedział, nie ma słowa prawdy! Dlaczego? Choćby dlatego - co podkreślam w co drugiej wypowiedzi na temat kredytów frankowych - składową kalkulacji zysków i strat z unieważnienia umowy po stronie konsumenta jest to, czy bardziej kosztowne będzie dla niego kontynuowanie umowy (biorąc pod uwagę m.in. bliskie zera stopy procentowe vs oprocentowanie pożyczki hipotecznej na spłatę roszczenia banku w wysokości np. 6-8% oraz to, że rynkowa cena franka CAŁY CZAS się zmienia), czy jej unieważnienie.

NIKT NIE MA PRAWA GŁOSIĆ, ŻE JAKIKOLWIEK (!) WYROK JEST KORZYSTNY DLA SZEROKO ROZUMIANYCH "KONSUMENTÓW"!!!
bartosz_chf
Mam już pewność, ze ty nie zdajesz sobie sprawy ze swojej niewiedzy. Większość osób brała te "kredyty" w latach 2005-2008. Czyli spłacają je już dobre 11-14 lat. Wg statystyk były one udzielane w 70% przypadków na 30 lat. Przy obecnej racie blisko 2-krotnie wyższej niż zakładana w momencie podpisywania umowy Mam już pewność, ze ty nie zdajesz sobie sprawy ze swojej niewiedzy. Większość osób brała te "kredyty" w latach 2005-2008. Czyli spłacają je już dobre 11-14 lat. Wg statystyk były one udzielane w 70% przypadków na 30 lat. Przy obecnej racie blisko 2-krotnie wyższej niż zakładana w momencie podpisywania umowy i obecnie przy stwierdzeniu nieważności te pseudo kredyty w zasadzie już są spłacone nawet gdyby była uwzględniona teoria salda - która jest błędna. Obecnie coraz częściej stosowana jest motoda 2 kondykcji przy rozliczaniu nieważnej umowy, a to oznacza, że konsument może powinien otrzymać zwrot wszystkich rat za ostatnie 6 lat od momentu złożenia pozwu. Prawo przedawnień roszczeń. W przypadku Dziubaków powinno być tak, otrzymali 400 tys. wpłacili do banku 230 tys., nastąpiło unieważnienie umowy, bank zwraca im wpłaty za ostatnie 6 lat (prawdopodobnie okolo 100 tys.) zatem zostaje im do spłaty około 70-80 tys. złotych. Sprawa rozliczona. Bez rozliczenia wg teorii 2 kondykcji mieliby 170-180 tys do spłaty. A nie 520 tys jak domaga się bank. Zatem jakim cudem to nie jest korzystne. Należy wspomnieć że Dziubakowie mają az 40 letni okres kredytowania a nie jak większość 30 letni lub krótszy. Jeśli w ich wypadku unieważnienie jest korzystne tzn. że jest korzystne dla właściwie WSZYSTKICH KONSUMENTÓW. Apel do oszukanych, szczególnie tych co mają kredyty indeksowane, przestańcie je spłacać, zgodnie z prawem macie nawet 3 letnie nadpłaty. Oczywiście nim to zrobicie skontaktujcie się najpierw z kancelaria prawną.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki