Ministerstwo Finansów poinformowało, że po pierwszym półroczu tego roku deficyt budżetowy był niższy niż rok temu o tej samej porze. Po sześciu miesiącach deficyt wyniósł 18 miliardów 700 milionów złotych, czyli ponad 34 procent limitu zapisanego na ten rok. Minister finansów Paweł Szałamacha ocenił, że obserwujemy odbudowę dochodów podatkowych państwa.
Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek wskazuje, że wyższe wpływy z podatku VAT to między innymi efekt programu "Rodzina 500 plus", w ramach którego do rodzin trafiło już 5 miliardów złotych. Ekonomistka wskazuje jednak, że niższy deficyt to także skutek zmniejszenia wydatków. Do końca czerwca wydano mniej o prawie 7 miliardów złotych w porównaniu z pierwszym półroczem ubiegłego roku.
Minister finansów poinformował też, że wpływy z dywidend będą mniejsze z powodu planów inwestycyjnych spółek Skarbu Państwa. Monika Kurtek ocenia jednak, że nowelizacja tegorocznego budżetu nie będzie konieczna. Ekspert wyjaśnia, że w tym roku stan finansów państwa poprawiają wpływy z przetargu na LTE oraz pieniądze z ubiegłorocznego zysku Narodowego Banku Polskiego.
Dochody państwa do końca czerwca wyniosły ponad 151 miliardów złotych, czyli ponad 48 procent wielkości zapisanej w ustawie budżetowej. Wydatki przekroczyły 170 miliardów, czyli ponad 46 procent kwoty z budżetu.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Arkadiusz Augustyniak/sk





























































