REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Sueddeutsche Zeitung": Polska samotnie przeciwko wszystkim

2017-03-09 20:41
publikacja
2017-03-09 20:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Komentując spór o reelekcję Donalda Tuska, niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" pisze, że UE nie może zaakceptować idei Jarosława Kaczyńskiego, pragnącego ograniczenia Wspólnoty do rynku wewnętrznego, do Unii, która nie miesza się w sprawy państw członkowskich.

fot. Adam Chełstowski / / FORUM

"Polska może być przykładem sukcesu Unii Europejskiej" - pisze Stefan Ulrich w komentarzu "Polska samotnie przeciwko wszystkim", który ukazał się w czwartek wieczorem w internetowym wydaniu opiniotwórczej gazety.

"Polska, chociaż nie otrzymała tak ogromnej pomocy, jak wschodnie Niemcy od zachodnich, rozwijała się wspaniale od upadku komunizmu. Polacy mogą być dumni ze swoich osiągnięć. Ich miasta, na przykład Warszawa, kwitną, gospodarka rośnie, a standard życia bardzo wielu obywateli szybko się podniósł. Równocześnie Polacy uzyskali pokój i bezpieczeństwo w UE i NATO" - wylicza autor komentarza.

"I właśnie ten kraj wystąpił w czwartek na szczycie w roli straszaka" - pisze Ulrich, odnosząc się groźby zerwania czy blokowania spotkania szefów państw i rządów UE.

"Trudno zrozumieć polskie szaleństwo, tym bardziej, że rząd już wcześniej popadł w UE w izolację ze względu na swoją politykę wobec wymiaru sprawiedliwości i mediów" - zauważa autor.

Wakacje na giełdzie

Czym kieruje się rząd w Warszawie i jego "spiritus rector" Jarosław Kaczyński? - pyta Ulrich. Jego zdaniem jednym z powodów są jego (Kaczyńskiego) "dawne porachunki" z Tuskiem. "Obaj wyszli ze związku zawodowego Solidarność, który przyczynił się w decydujący sposób do zwrotu w 1989 roku" - przypomina komentator. "Dziś obaj politycy należą do rywalizujących ze sobą partii. W dodatku Kaczyński obarcza Tuska, nie przedstawiając dowodów, za śmierć swojego brata bliźniaka Lecha, który zginął w katastrofie samolotu w 2010 roku" - dodaje Ulrich.

Zdaniem komentatora w tym sporze chodzi jednak "o więcej". "Za osobistym zatargiem stoi ideologiczny podział, który sięga dalej w przeszłość" - stwierdza Ulrich.

Szkicując tło podziału, autor przypomina, że w chwili przejścia od komunizmu do demokracji kierownictwo Solidarności z Lechem Wałęsą i liberalnymi intelektualistami zawarło kompromis z komunistyczną nomenklaturą. Jak dodaje, transformacja gospodarki i jej prywatyzacja "nie były pozbawione trudnych momentów i rozczarowań".

Skutkiem tych procesów był - pisze Ulrich - podział Solidarności na liberalnych konserwatystów i narodowych konserwatystów. Ci pierwsi "dążyli do liberalnej demokracji według zachodnich wzorów i do mocnego zakotwiczenia w centrum UE"; natomiast drudzy, tak jak bracia Kaczyńscy, chcieli "homogenicznej, suwerennej Polski, która zachowa całkowicie katolicką tożsamość i tradycyjny model rodziny", odrzucając laicki modernizm i ograniczając wpływy zagranicy - czytamy w "SZ".

"Walka o niepodległość musi być (zdaniem Kaczyńskiego) kontynuowana, gdyż liberałowie w sojuszu z komunistami ukradli rewolucję i oddali Polskę ponownie we władanie obcym mocarstwom, w tym opanowanej przez Niemców UE" - pisze Ulrich.

Dziennikarz "SZ" zaznacza, że obóz polityczny Kaczyńskiego nie zamierza wychodzić z UE. Wręcz przeciwnie, "ceni sobie korzyści, przede wszystkim w handlu i pomocy finansowej", chce jednak "ograniczyć UE do rynku wewnętrznego, do Unii, która nie miesza się do wewnętrznego porządku swoich członków i nie wydaje przepisów dotyczących praworządności i demokracji".

"UE nie może pod żadnym pozorem zgodzić się na to. Liberalna demokracja a la Kaczyński, w której większości wolno wszystko, a mniejszości nie wolno niczego, w której wymiar sprawiedliwości nie jest niezależny, a sprawujący władzę rozstrzygają, kto jest prawdziwym Polakiem, a kto zdrajcą narodu, jest nie do pogodzenia z wartościami Europy. Dlatego tak trudno jest się porozumieć z Warszawą" - pisze Ulrich.

Komentator zastrzega, że Europa musi nadal zabiegać o Polskę, gdyż jest to winna "milionom często młodych obywateli, którzy pragną liberalnej Polski w zjednoczonej Europie".

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

lep/ mc/ jbr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (109)

dodaj komentarz
~Ron2000
Wydaje się, że lepsza byłaby dla nas polityka zagraniczna Dmowskiego, a nie sanacji, jaką prowadzi obecny rząd. Błędem jest skłócenie Polaków z Rosjanami, oczywiście Putin musi odejść, ale po nim nasza polityka powinna dążyć do zbliżenia z Rosją i charakteryzować się większą rezerwą w stosunku do Niemiec.
~END
rząd przegrał batalię. rząd do dymisji
~powstanie
Poslak wstałą z kolan. i uderzyłą w sufit
~abc
Typowo niemieckie brednie.
Wg. mnie to Polska i polscy kandydaci zdominowali ten szczyt i całą UE.
Było ich dwóch z czego jeden sam się zgłosił.
Po za nimi nie było nikogo.
~jj
I jeszcze tylko Broszka jako jedyna zagłosowała :)))
~prezes
POLSKA ODNIOSŁA WIELKIE MORALNE ZWYCIĘSTWO. GLORIA VICTIS. CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM
~prezes
wygrana Tuska to wina Tuska
wiczewski
Wierchuszka UE i zagraniczna propaganda nie rozumie albo tylko udaje, że nie rozumie. Oczywiscie, że można się mieszać w wewnetrzne sprawy państw członkowskich, ale to mieszanie się nie może przybierać form pozakonstytucjnego wpływania na organy państwowe pochodzące z demokratycznych wyborów. I na pewno UE nie może ustalać jakie Wierchuszka UE i zagraniczna propaganda nie rozumie albo tylko udaje, że nie rozumie. Oczywiscie, że można się mieszać w wewnetrzne sprawy państw członkowskich, ale to mieszanie się nie może przybierać form pozakonstytucjnego wpływania na organy państwowe pochodzące z demokratycznych wyborów. I na pewno UE nie może ustalać jakie rządy dla poszczególnych państw są dobre, a jakie złe, bo UE nie jest suwerenem na terenie żadnego z krajów członkowskich.

Powiązane: Donald Tusk szefem Rady Europejskiej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki