Skandując hasło "Nie ma demokracji w kraju korporacji", studenci domagali się, by Sejm umożliwił młodym absolwentom prawa szybki dostęp do zawodu.
Grzegorz Maj ze stowarzyszenia "Fair Play" mówił, że bez powiązań rodzinnych i towarzyskich, możliwość dostania się na aplikację jest prawie żadna.
Do protestujacych przed sejmem studentów wyszedł szef klubu parlamentarnego PIS Przemysław Gosiewski. Poseł powiedział, że jego zdaniem, nie ma podstaw konstytucyjnych dla ograniczenia wykonywania przez młodych ludzi zawodu doradcy prawnego.
Apel jest konsekwencją głośnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisów prawa o adwokaturze. Trybunał uznał ich część za niezgodne z konstytucją. Stwierdził między innymi, iż korporacje prawnicze - skoro nadzorują przebieg kilkuletniej aplikacji - muszą mieć swój udział w organizowaniu i przeprowadzaniu egzaminu zawodowego.
Źródło:IAR






























































