Szwajcarski Bank Narodowy zdecydował się utrzymać zerową stopę procentową, co kompletnie nie zaskoczyło uczestników rynku. Szwajcarzy oznajmili jednak, że wzrosła ich gotowość do interwencji na rynku walutowym.


Stopa polityki monetarnej Szwajcarskiego Banku Narodowego pozostała bez zmian na poziomie 0,00% - czyli obecnie na najniższym poziomie na świecie. Taka decyzja była zgodna z rynkowym konsensusem, który nie zakładał spadku stóp procentowych w Szwajcarii poniżej zera. W ankiecie agencji Reuters ledwie jeden z 29 ankietowanych ekonomistów obstawiał wprowadzenie ujemnej stopy procentowej dla franka.
- SNB nie jest chętny do wprowadzenia ujemnych stóp procentowych na tym etapie, gdyż poprzeczka ustawiona jest wyżej niż w 2015 roku. Nadal spodziewamy się, że SNB utrzyma stopy bez zmian w dającej się przewidzieć przyszłości – tak jeszcze przed publikacją marcowego komunikatu SNB powiedział Nikolay Markov, ekonomista z Pictet Asset Management.
Do zerowego poziomu stopa procentowa w Szwajcarii została obniżona w czerwcu ubiegłego roku, a następnie utrzymana bez zmian we wrześniu i w grudniu. Oznaczało to koniec cyklu łagodzenia polityki monetarnej u Helwetów. Luzowanie polityki monetarnej w Szwajcarii rozpoczętego w marcu 2024 roku cyklu obniżek. Od tamtego czasu aż do czerwca SNB obniżał stopy na każdym swoim posiedzeniu decyzyjnym: we wrześniu oraz w czerwcu SNB, gdy nie zaskoczył rynku i dokonał obniżki o 25 pb.
- Biorąc pod uwagę konflikt na Bliskim Wchodzie wzrosła gotowość SNB do interwencji na rynku walutowym. Stąd też SNB będzie kontrował gwałtowną i nadmierną aprecjację franka szwajcarskiego – czytamy w marcowym komunikacie SNB.

Helweci wyzerowali i stopy, i inflację
W grudniu 2025 roku inflacja CPI w Szwajcarii wyniosła 0,1% w skali roku (oraz 0,0% mdm). Także w styczniu i lutym utrzymał się rezultat na poziomie 0,1% rdr. Praktyczne zerowa inflacja konsumencka w tym alpejskim kraju utrzymuje się od początku 2025 roku. Co więcej, nawet tak niska inflacja raczej nie spędza snu z oczu szwajcarskim bankierem centralnym, gdyż cel inflacyjny SNB zawiera się w przedziale 0-2%. Czyli inaczej niż większość banków centralnych krajów rozwiniętych, gdzie cel inflacyjny z reguły wynosi 2% (np. w USA, Japonii, strefie euro, Wlk. Brytanii).
Szwajcaria jest zatem jedyną gospodarką rozwiniętą, której udało się uniknąć wydłużonego okresu podwyższonej inflacji cenowej w latach 2021-2023. Tylko przez 16 miesięcy szwajcarska inflacja przekraczała 2%, w porywach sięgając 3,5% w sierpniu 2022 roku. Był to wtedy najwyższy odczyt od blisko 30 lat. Ale już od 30 miesięcy inflacja CPI w Szwajcarii mieści się w pożądanym przez bank centralny zakresie.
Marcowa projekcja SNB zakłada, że w tym roku średnioroczna inflacja CPI wyniesie 0,5%, utryzma się na tym samym poziomie w roku 2027 oraz wzrośnie do 0,6% w roku 2028. Nadal byłyby to odczyty wyraźnie niższe niż w USA czy strefie euro, lecz też plasujące się w ramach szwajcarskiego celu inflacyjnego. Projekcja ta oparta jest o założenie utrzymania zerowych stóp procentowych w całym horyzoncie prognozy.





























































