REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sprzedaż detaliczna nieoczekiwanie w dół

2015-09-17 14:08
publikacja
2015-09-17 14:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Główny Urząd Statystyczny opublikował dziś dane o sprzedaży detalicznej w sierpniu. Odczyt w cenach bieżących okazał się o wiele gorszy od oczekiwań ekonomistów, lecz ze względu na deflację warto spojrzeć na dane w cenach stałych.

Sprzedaż detaliczna nieoczekiwanie w dół
Sprzedaż detaliczna nieoczekiwanie w dół
fot. Andrzej Stawinski / / EastNews

Jak wynika z najnowszych informacji, w sierpniu tego roku sprzedaż detaliczna w cenach bieżących spadła o 0,3% w ujęciu rocznym wobec wzrostu w lipcu o 1,2%.

Rynkowy konsensus dla ubiegłego miesiąca zakładał wzrost o 1,3%, więc możemy mówić o bardzo solidnym rozczarowaniu. W stosunku do lipca sprzedaż w cenach bieżących spadła natomiast o 2,6%.

Ze względu na utrzymującą się w Polsce deflację, warto zwrócić także uwagę na dane w cenach stałych. Tu widzimy wzrost sprzedaży w ujęciu rocznym o 2% wobec wzrostu o 3,5% w lipcu. W porównaniu z lipcem miał miejsce spadek sprzedaży w cenach stałych o 1,8%.

W obu rodzajach danych wyraźnie widać, że spory wpływ na wyniki sprzedaży detalicznej w Polsce ma obniżka cen paliw. Wśród grup o niższym udziale we wskaźniku wyróżnia się kategoria „prasa, książki, pozostała sprzedaż”.

Wakacje na giełdzie

Od początku tego roku GUS zdecydował o ujmowaniu sprzedaży w osobnym raporcie. Dane o sprzedaży detalicznej w Polsce były publikowane również wcześniej, jednak zazwyczaj dołączone były do biuletynu statystycznego, który najczęściej ukazywał się równolegle z informacją o wysokości stopy bezrobocia.

Dzisiaj GUS opublikował również dane o produkcji przemysłowej.

Michał Żuławiński

 

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny szykują się na wielki krach finansowy. "Kawaleria nie nadciąga"
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~dcd
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~spostrzegawczy
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~żart
Nawet "świnia" tego nie przeżre.
Ograniczyć produkcję żywności,powód- 30% się marnuje.
To co się zmarnuje, wliczone w cenę.
Dlatego płacimy drożej.
Wraca do producenta, ten to "uszlachetnia" i wraca do konsumenta.
Mój pies nie świnia, wszystko zeżre,- a co z ludzmi.
Gdzie się podziały wyroby
Nawet "świnia" tego nie przeżre.
Ograniczyć produkcję żywności,powód- 30% się marnuje.
To co się zmarnuje, wliczone w cenę.
Dlatego płacimy drożej.
Wraca do producenta, ten to "uszlachetnia" i wraca do konsumenta.
Mój pies nie świnia, wszystko zeżre,- a co z ludzmi.
Gdzie się podziały wyroby żywnościowe z P.R.L.-u.
~Dżejms
Chyba się przeterminowały jakiś czas temu - niestety. Z resztą w przypadku niektórych to może i lepiej.Np były (ba - przytłaczająco dominowały) wyroby czekoladopodobne- brrrr....
~Statystyk
Statystycznie rzecz ujmując zawsze jest git. Inflacja? Dobrze. Deflacja? B. dobrze. Obie na raz? Rewelacja!
~sde
W sierpniu było piekne słoneczko i polacy amiast ganiać po sklepach wypoczywali nad jeziorami morzem i w górach :)
~MIsza
I bardzo dobrze, zasluzyli po tej meczarni pod rzadami PO, nalezy im sie.
~Qqq
No i co z tego wynika NIC PUSTKA
~bronek
Idealnie się to pokrywa ze wzrostem WIBOR3M w ostatnim czasie o ponad 4% wzrost, to co normalnie ludzie wydali by na konsumpcję zabrały banki i nakarmiły tym co najwyżej kilku prezesów. jakby RPP była za obywatelem i działa na korzyść kraju stopy dawno były by zbliżone do zera, wtedy byłby wzrost gospodarczy.
~Dżejms
Problem jest tak że mamy obowiązkowy haracz dla banków pośredników. Nie mogę brać z "narodowego". Nie wiem dlaczego skoro jestem narodem. Ktoś wie?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki