REKLAMA

Konsumenci zdjęli nogę z gazu. Sprzedaż detaliczna poniżej oczekiwań, lecz wciąż rośnie

2026-08-24 10:00
publikacja
2026-08-24 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Po czerwcowym zrywie lipiec przyniósł wyhamowanie tempa wzrostu wydatków Polaków przy sklepowych kasach. Choć obroty sklepów wciąż rosły w ujęciu rocznym, wynik okazał się niższy od prognoz ekonomistów. Najszybciej rosła sprzedaż w aptekach i drogeriach, podczas gdy spadki dotknęły m.in. obuwie, odzież i paliwa.

Konsumenci zdjęli nogę z gazu. Sprzedaż detaliczna poniżej oczekiwań, lecz wciąż rośnie
Konsumenci zdjęli nogę z gazu. Sprzedaż detaliczna poniżej oczekiwań, lecz wciąż rośnie
fot. Dmitrijs Dmitrijevs / / Shutterstock

Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych (czyli po uwzględnieniu wzrostu cen) była w lipcu 2026 roku o 3,9% wyższa niż rok wcześniej - poinformował w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny. Odczyt ten okazał się niższy od konsensusu rynkowego, który zakładał wzrost wartości sprzedaży na poziomie 4,2% rok do roku. 

Wynik oznacza również wyhamowanie wskaźnika w relacji do czerwcowego odczytu, kiedy to sprzedaż detaliczna wzrosła o 6,2% r/r. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku (lipiec 2025 r.) tempo wzrostu wynosiło 4,8% r/r. W ujęciu miesiąc do miesiąca sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 2,2%.

GUS

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym sprzedaż detaliczna w cenach stałych ukształtowała się w lipcu na poziomie o 4,3% wyższym niż rok wcześniej. W porównaniu z czerwcem bieżącego roku obroty po wyrównaniu sezonowym skurczyły się jednak o 0,3% m/m, co potwierdza delikatne wakacyjne ochłodzenie w portfelach konsumentów.

Sprzedaż w Polsce cały czas rośnie. Tych towarów najmocniej

Pomimo że lipcowy wynik nieznacznie rozminął się z prognozami analityków, ogólny trend stopniowego ożywienia w polskim handlu, który widzimy od wiosny 2025 roku, pozostaje zachowany. Wolumen sprzedaży utrzymuje się powyżej poziomów marazmu z lat 2022-2024. 

Wakacje na giełdzie

W okresie styczeń-lipiec 2026 roku sprzedaż detaliczna w cenach stałych była o 3,7% wyższa niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. To wynik nieco lepszy niż przed rokiem, gdy po siedmiu miesiącach notowano wzrost o 3,3% r/r. 

W rozbiciu na poszczególne kategorie towarów w lipcu najszybciej rosła sprzedaż w aptekach i drogeriach - w grupie "farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny" odnotowano wzrost o 10,8% r/r.

Solidnie prezentował się także popyt na dobra trwałego użytku: sprzedaż mebli, RTV i AGD zwiększyła się o 8,8% r/r, a pojazdów samochodowych i części o 8,1% r/r. Kategoria „pozostałe” zanotowała skok o 9,2% r/r.

Z drugiej strony skromny wzrost zanotowała kategoria o największym udziale w handlu, czyli "żywność, napoje i wyroby tytoniowe" (+1,5% r/r).

Spadki wartości sprzedaży r/r dotknęły natomiast branżę odzieżową i obuwniczą (-1,7%), segment prasy i książek (-1,2%) oraz paliwa (-0,2%).

GUS zwrócił również uwagę na dane dotyczące e-commerce. W lipcu 2026 roku wartość sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących była o 9,0% wyższa niż rok wcześniej. Udział handlu elektronicznego w sprzedaży ogółem zwiększył się z 8,6% w lipcu ubiegłego roku do 8,9% w zeszłym miesiącu.

Najwyższy udział e-commerce raportowano w kategoriach: tekstylia, odzież i obuwie (24,8%), prasa i książki (21,6%) oraz meble, RTV i AGD (19,9%).

GUS

Ekonomiści komentują

- Lipcowa sprzedaż detaliczna wzrosła o 3,9% r/r (kons. 4,2% r/r). W ujęciu m/m rzuca się w oczy przede wszystkim słabsza sprzedaż paliw, co można bezpośrednio wiązać z końcem programu CPN. Słabszy wynik odnotowaliśmy też w przypadku odzieży i książek - wskazali ekonomiści mBanku. 

- W lipcu sprzedaż detaliczna ⬆️3,9%r/r (ING: 3,3%; konsensus: 4,4%). Pomimo droższych paliw, niewielkie tylko spowolnienie sprzedaży dóbr trwałego użytku (auta 🚗, meble, RTV 📺i AGD). Konsumenci dosyć spokojnie reagują na szok paliwowy ⛽, co stabilizuje wzrost PKB - skomentowali analitycy banku ING. 

- Mimo wyhamowania dynamiki względem bardzo mocnego czerwca dane pokazują, że polski konsument ma się dobrze. Szczególnie pozytywnie wygląda wysoka sprzedaż samochodów oraz mebli i sprzętu RTV/AGD, czyli dóbr, których zakup łatwiej odłożyć w czasie przy pogorszeniu sytuacji finansowej. Ogólną dynamikę obniżyła słabsza sprzedaż paliw, co można wiązać z lipcowym wzrostem ich cen po wygaśnięciu programu CPN. Mocny konsument oznacza, że polska gospodarka powinna nadal rosnąć w solidnym tempie, wspierana nie tylko przez konsumpcję, ale również przez inwestycje i wydatki publiczne. W kolejnych latach dodatkowym impulsem powinny być m.in. planowane wydatki obronne w ramach programu SAFE. - skomentował dane Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.

Michał Misiura

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
dasbot
No to „produkcja” PKB też wyhamuje, bo konsumpcja indywidualna to około 60% Powszechnej Kredytowej Bańki. Czyżby akcja kredytowa również wyhamowała? Kiedy polskie państwo przejdzie na raportowanie równoległe dynamiki wartości i ilości poszczególnych komponentów tzw. PKB? Dualizm życia zobowiązuje, skoro jest strona prawa i lewa, No to „produkcja” PKB też wyhamuje, bo konsumpcja indywidualna to około 60% Powszechnej Kredytowej Bańki. Czyżby akcja kredytowa również wyhamowała? Kiedy polskie państwo przejdzie na raportowanie równoległe dynamiki wartości i ilości poszczególnych komponentów tzw. PKB? Dualizm życia zobowiązuje, skoro jest strona prawa i lewa, plus i minus, czy dzień i noc, prawda?...............Clown world.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki